PGNiG Superliga kobiet. Karne w Elblągu, zacięty mecz w Piotrkowie. Starcie medalistek dla MKS FunFloor Perły

informacja prasowa
Udostępnij:
Sporo emocji przyniosła 11. seria PGNiG Superligi Kobiet. W Elblągu doszło do rzutów kar-nych, w Jarosławiu o zwycięstwie gospodyń zdecydowała jedna bramka. Oglądaliśmy też starcie dwóch zespołów, które w poprzednim sezonie wywalczyły medale.

Starcie medalistek dla lublinianek

Do hitu doszło w Lublinie, gdzie MKS FunFloor podejmował KPR Gminy Kobierzyce. To było starcie brązowych medalistek z poprzedniego sezonu z wicemistrzyniami Polski. Spotka-nie przez pierwszy kwadrans było wyrównane, wtedy od stanu 6:5 dla KPR-u gospodynie rzuciły cztery bramki z rzędu i do końca spotkania miała już przewagę. W drugiej połowie przyjezdne zniwelowały stratę do dwóch goli, ale nie były w stanie odwrócić losów meczu.

- W drugiej połowie zawodniczki z Kobierzyc grały ambitnie i dzięki temu nas dogoniły. Dłu-gimi fragmentami grały systemem 7 na 6, co przynosiło im dobre efekty. Cieszę się, że mo-głam wtedy pomóc zespołowi – nie kryła zadowolenia bramkarka lubelskiego zespołu, Wero-nika Gawlik. - Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była najlepsza. Pierwsze dziesięć minut było jeszcze ok, w obronie spisywałyśmy się całkiem fajnie, a już pod koniec nie było najlepiej – przyznała Mariola Wiertelak z KPR-u.

Zacięte mecze w Jarosławiu i Elblągu

Pojedynek EKS-u Start z Piotrcovią rozpoczął się od prowadzenia przyjezdnych 6:2. Z cza-sem elblążanki odrobiły straty i do szatni schodziły prowadząc. Po przerwie wygrywały już nawet różnicą czterech goli, ale tym razem to Piotrcovia doprowadziła do karnych. O losach meczu zdecydowały siódemki, w których górą były zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego. Najwięcej bramek – dziesięć rzuciła Katarzyna Cygan, siedem zanotowała Wiktoria Kostuch (obie EKS Start).

- Wydaje mi się, że o końcowym wyniku zaważył nasz słaby początek, źle weszłyśmy w mecz. Udało nam się to odrobić, w końcówce trochę zjadł nas stres, były też niewykorzystane sytua-cje i kilka zgubionych piłek. Tym razem szczęście nie było po naszej stronie – oceniła Ko-stuch. - Wiedziałyśmy, że czeka nas tutaj bardzo ciężki mecz, w sumie zaczęłyśmy bardzo do-brze. Piętnaście, dwadzieścia minut grałyśmy bezbłędnie, bo zespół z Elbląga miał problem ze zdobyciem bramek, a nam to przychodziło łatwiej. Nie potrafimy też chyba tego za bardzo utrzymać. Nie wiem co było tego powodem - czy nasze rozluźnienie, czy niewykorzystane dwie sytuacje, czy proste błędy, spowodowały, że zespół z Elbląga odrobił straty, a nam się ręce trzęsły – powiedziała zawodniczka Piotrcovii, Joanna Waga.

Jeszcze w 42. minucie Młyny Stoisław prowadziły w Jarosławiu czterema bramkami, ale ostatecznie przegrały z Eurobudem JKS jednym golem. Najwięcej trafień – siedem zanoto-wała szczypiornistka gospodyń - Joanna Gadzina. - Cieszę się, że wykorzystałam sytuacje, na które pracowała cała drużyna. Gdzieś tam się motywowałyśmy i udało nam się odbudować ten mecz, bo od początku się nie układał – oceniła Gadzina. - To już nasz trzeci mecz, który przegrywamy jedną bramką. Dłuższy czas prowadziliśmy 4-5 bramkami. W drugiej połowie mieliśmy kontrę na plus 5, której nie rzuciliśmy i zostaliśmy ukarani tym wynikiem – powie-dział z kolei trener Młynów Stoisław, Waldemar Szymański.

Bezlitosny mistrz

Różnicą piętnastu bramek wygrały w Kielcach mistrzynie Polski – zawodniczki Zagłębia Lu-bin. Najskuteczniejsza w całym spotkaniu była zdobywczyni ośmiu goli, Emilia Galińska. - Cieszą mnie te trzy punkty, cieszy mnie też styl, w jakim dziewczyny wygrały – nie kryła zado-wolenia trenerka Zagłębia, Bożena Karkut. - W szatni byłyśmy nabuzowane, wyszłyśmy na mecz z wiarą, że będziemy potrafiły postawić warunki mistrzyniom Polski, nie udało się. Przed nami jeszcze dużo pracy – oceniła rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce, Marta Rosińska.

Teraz w PGNiG Superlidze Kobiet nastąpi przerwa na mistrzostwa świata. Rozgrywki wrócą do gry na początku stycznia.

Wyniki:

  • Eurobud JKS Jarosław – Młyny Stoisław Koszalin 24:23 (10:13)
  • MKS FunFloor Perła Lublin – KPR Gminy Kobierzyce 27:23 (15:9)
  • Suzuki Korona Handball Kielce – MKS Zagłębie Lubin 17:32 (9:18)
  • EKS Start Elbląg – MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 29:29 (17:16), karne 2:4

Oglądaj wszystkie mecze PGNiG Superligi Kobiet w TVP Sport i Emocje.TV
Hitowe starcia w PGNiG Superlidze Kobiet transmitowane będą na antenie TVP Sport, www.tvpsport.pl, w aplikacji mobilnej oraz aplikacji TVP Sport na smart TV, a także na plat-formie hybrydowej.

Pozostałe spotkania zobaczyć można na platformie Emocje.TV, oferującej dostęp internetowy do ponad 200 transmisji PGNiG Superligi i PGNiG Superligi Kobiet w sezonie. Spotkania można obejrzeć w aplikacji mobilnej Emocje.TV oraz na smart TV. Mecze można odtwarzać na komputerach, smartfonach, tabletach, a także smart TV.

Iga Świątek zmieniła trenera. Co się stało? KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: PGNiG Superliga kobiet. Karne w Elblągu, zacięty mecz w Piotrkowie. Starcie medalistek dla MKS FunFloor Perły - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie