Pedofil grasował nocą

    Pedofil grasował nocą

    Tomasz Turczyn

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W środę sławieńska prokuratura przesłuchiwała dzieci, które zeznawały w sprawie czynów lubieżnych, do jakich doszło w nocy z piątku na sobotę w jednym z ośrodków wczasowych w nadmorskim Jarosławcu (gm. Postomino). Wtedy na jego teren wszedł mężczyzna, który przedostał się do pokojów dzieci i je obmacywał.
    - Z zeznań kolonistów, którzy są w wieku od 9 do 14 lat, wynika, że mężczyzna kładł się do ich łóżek i dotykał w miejsca intymne - stwierdza Jarosław Płachta, szef Prokuratury Rejonowej w Sławnie.
    Przerażone dzieci podniosły alarm. Sprawą zajęła się policja.
    18 lat - tyle lat więzienia grozi mężczyźnie oskarżanemu o molestowanie
    kolonistów przebywających w nadmorskim Jarosławcu

    - Pokrzywdzeni opisali bardzo szczegółowo sprawcę wraz z jego ubiorem i na tej podstawie nasi funkcjonariusze w sobotę, tuż przed południem, zatrzymali Marka K. (44 lata) z Jarosławca - mówi sierż. Anna Lewicka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.

    Według prokuratora Płachty, 44-latek przyznał się do obmacywania dzieci.

    - Był już karany w przeszłości za podobne czyny, których także dopuścił się w Jarosławcu, a w sierpniu tego roku wyszedł z więzienia - dodaje Płachta. - Aktualnie jest tymczasowo aresztowany na trzy miesiące i usłyszał zarzuty dotyczące czwórki dzieci. Chodzi o doprowadzenie małoletnich do poddania się innym czynnościom seksualnym przez dotykanie miejsc intymnych, a w jednym przypadku o usiłowanie. Pokrzywdzone są trzy dziewczynki i chłopiec.

    Wczoraj przesłuchano kolejną dziewiątkę kolonistów.
    - Okazało się, że nie wszyscy byli obmacywani, ale to nie koniec przesłuchań - powiedział nam jeszcze prokurator. - Dzieci zeznały, że K. był pijany. On sam przyznał się do wszystkiego i powiedział, że nie wie, dlaczego to zrobił. Mówi, że nocą był w ośrodku dwa-trzy razy, wchodząc przez drzwi balkonowe lub recepcję, bo drzwi frontowe budynku miały być otwarte.

    Prokurator stwierdza, że zatrzymanemu, który będzie odpowiadał w warunkach recydywy, grozi do 18 lat więzienia. Ale to nie wszystko, bo mówi jeszcze, że na pewno rodzice kolonistów złożą zawiadomienie do prokuratury, w którym będą domagali się wyjaśnienia, czy nadzór nad ich pociechami był odpowiedni.

    - Jak na razie nic nie przesądzamy i czekamy na ruch rodziców, którzy skontaktowali się z nami telefonicznie - stwierdza Płachta.

    Koloniści z południa Polski - około 200 osób - przebywają w Jarosławcu do jutra. Właściciel ośrodka wczasowego powiedział nam, że jest niemożliwe, aby 44-latek wszedł głównym wejściem, bo jest ono zamykane o północy, a cały teren obchodzi stróż.

    - Najprawdopodobniej więc mężczyzna dostał się do środka przez balkon - uważa szef ośrodka.
    Nad kolonistami czuwa 13 wychowawców, dwóch kierowników i czterech specjalistów od profilaktyki.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo