reklama

Paweł Dawidowicz, były piłkarz Lechii Gdańsk, mógł wrócić do Polski

ŁŻZaktualizowano 
Piotr Hukało
Paweł Dawidowicz, który został ostatnio wypożyczony do niemieckiego VfL Bochum, przyznał, że mógł wrócić do Polski. Ofertę kontraktu złożyła mu Legia. Dlaczego z niej nie skorzystał?

Powód jest dosyć prosty. Paweł Dawidowicz w 2014 roku wyjechał z Polski, a konkretnie rozstał się z gdańską Lechią i przeniósł do Benfiki Lizbona. Jako że zbiera teraz szlify za granicą, nie chciał wracać na polskie boiska, bo to dla niego byłby krok w tył.

- Nie chciałem wracać do Polski. Chociaż miałem ofertę. Nie po to jednak wyjeżdżałem, żeby szybko się poddać. Podam przykład Kamila Glika. Też na początku mu nie szło, nie grał w Palermo, ale wszystko sobie wywalczył - powiedział w rozmowie dla Polsatu Sport Paweł Dawidowicz.

Zawodnik zaliczył już debiut w seniorskiej reprezentacji Polski. A było to 17 listopada ubiegłego roku w meczu z Czechami. W 86. minucie zastąpił na boisku Michała Pazdana. Co więcej, trener Adam Nawałka umieścił go nawet w szerokiej kadrze na mistrzostwa Europy 2016. Ostatecznie jednak do Francji go nie zabrał.

Dawidowicz ma 21 lat i w zasadzie kariera dopiero przed nim się otwiera. Wierzy, że przyjdzie mu grać regularnie nie tylko w klubie, ale też w reprezentacji Polski.

- Na każdego przyjdzie pora. Rywalizacja jest wszędzie - i w kadrze, i w klubie. Trzeba być od kogoś lepszym, szybszym, bardziej ogranym. Grają najlepsi, to żadna tajemnica. Glik i Pazdan to świetni zawodnicy. Oby byli takimi jak najdłużej - dodał Dawidowicz.

Przypomnijmy, w barwach pierwszego zespołu Lechii Dawidowicz rozegrał w sumie 34 spotkania, licząc również mecze Pucharu Polski. Raz zdołał nawet wpisać się na listę strzelców.

To one odciągały uwagę od klatkoringu. Zjawiskowe kobiety na gali Ladies Fight Night ”The FeMMAgeddon”

Agencja TVN / x-news

Opracował: ŁŻ

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie