reklama

Pasieka: - Arka gra lepiej

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Dariusz Pasieka
Dariusz Pasieka Tomasz Bołt
Rozmowa z Dariuszem Pasieką, trenerem piłkarzy Arki Gdynia

Mecz z Lechem Poznań był najlepszy w wykonaniu Arki za Pana kadencji?
To był na pewno niezły mecz, ale równie dobrze graliśmy chociażby z Wisłą Kraków. Zresztą zauważyłem, że lepiej gra się nam z zespołami, które prezentują otwartą piłkę. Wtedy mamy więcej miejsca na boisku na konstruowanie własnych akcji. Z psychologicznego punktu widzenia za dobre spotkanie uznałbym także to w Lubinie z Zagłębiem.

Największe zastrzeżenia można mieć do skuteczności. Jeden gol u siebie to zdecydowanie za mało, żeby zdobywać punkty.
Oczywiście. Trzeba jednak pamiętać, że graliśmy cztery trudne mecze. Nie wiem, kto układał terminarz, ale wyszło tak, że graliśmy z czołowymi zespołami w kraju z poprzedniego sezonu. Wprawdzie Polonia Warszawa i Lech Poznań nie grają już tak dobrze, ale to są wciąż wymagający rywale.

Sakaljew i Labukas - oni grają w ataku i od tych graczy kibice oczekują goli. Tymczasem ich nie strzelają...
Ale za to gola zdobył Maciek Szmatiuk. I tym razem trafił do właściwej bramki. Wszystko rozkłada się na cały zespół. Gole strzelali przecież Przemek Trytko, Marcin Wachowicz, a dwie ładne bramki z rzutów wolnych zdobył Bartek Ława. Zawodnikom zagranicznym pomagamy w jak najlepszej aklimatyzacji w nowym środowisku. Bo to ważne. Sakaljew czuje się coraz lepiej i gra też coraz pewniej. Labukas jest na razie kontuzjowany, ale wierzę, że wkrótce otworzy swoje konto bramkowe. Inne zespoły też mają problemy ze skutecznością napastników. Ostatnio mówił o tym Jacek Zieliński, trener Lecha, a przecież ma w składzie reprezentantów Polski.

Lech był w niedzielę do ogrania.
Z tego co wiem, to Lechowi nie gra się z Arką zbyt dobrze. Oczywiście, że mogliśmy wygrać i nawet mieliśmy okazje bramkowe. I dał o sobie znać nasz brak skuteczności.

Co Pan zmienił, że Arka zaczęła grać lepiej i inaczej?
Cieszę się, że zauważa się inną grę naszego zespołu. Poprzednio na boisku wychodziło jedenastu ludzi, którzy nie do końca się rozumieli. Teraz jesteśmy drużyną, która wie po co wychodzi na boisko i co ma na nim robić. Zmieniłem też system gry z 4-2-3-1 na 4-4-2 i może ten bardziej odpowiada piłkarzom Arki. Wciąż jednak mamy zbyt mało punktów na koncie, a z tego będziemy rozliczani. Jestem przekonany, że lepsza gra przyniesie nam i punkty w najbliższym czasie. Trzeba też podkreślić lepszą grę defensywną całego zespołu, przez co tracimy mniej goli. Teraz musimy poprawić ofensywę.

Wróci do składu Bartosz Karwan?
Wszyscy wiedzą, że Bartek potrafi grać w piłkę. Po kontuzji jeszcze fizycznie nie doszedł do siebie na tyle, aby być w składzie zespołu. Przed nami ciężkie treningi i zobaczymy, jak wytrzyma te obciążenia.

Jakie plany na dwa tygodnie rozbratu z ligą?
Ostatnio graliśmy dużo spotkań, więc dałem zawodnikom wolny czas na regenerację do środy. W czwartek, piątek i sobotę będziemy mieć po dwa ciężkie treningi z nastawieniem na motorykę. A od poniedziałku normalny mikrocykl treningowy i przygotowania do meczu z Koroną Kielce.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie