OKE podała wyniki sprawdzianu szóstoklasistów

Agata Cymanowska
Uczniowie (GASP), czyli gdańskiej podstawówki, byli zadowoleni
Uczniowie (GASP), czyli gdańskiej podstawówki, byli zadowoleni Fot. G.Mehring
Udostępnij:
Pomorzanie kończący podstawówkę najgorzej radzą sobie z wykorzystywaniem wiedzy w praktyce - tak wynika ze sprawdzianu, który 5 kwietnia pisali 6-klasiści w całym kraju. Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Gdańsku ogłosiła wczoraj wstępne wyniki sprawdzianu na Pomorzu, do którego przystąpiło ponad 23,3 tys. uczniów z 646 szkół podstawowych. Średni wynik, jaki uzyskali pomorscy uczniowie, to 24,88 pkt (w 2010 r. 24,13 pkt.).

Choć Centralna Komisja Egzaminacyjna nie ogłosiła jeszcze na swojej stronie ogólnopolskich wyników sprawdzianu, udało nam się ustalić, że Pomorzanie, jeśli chodzi o pisanie, wypadli na poziomie średniej krajowej, a w pozostałych umiejętnościach (czytanie, rozumowanie, korzystanie z informacji i wykorzystywanie wiedzy w praktyce) - nieznacznie poniżej.

Czytaj także: Najlepsi szóstoklasiści w Sopocie

- Jeśli dziecko potrafi dobrze czytać i rozumować, to poradzi sobie w życiu - uspokaja Maria Rudnicka, dyrektor SP nr 8 w Gdańsku. - Aby wyrównać wszystkie braki, trzeba wprowadzać działania naprawcze już na początku edukacji. A na to trzeba kilku lat.

Najlepsi na Pomorzu okazali się szóstoklasiści z Sopotu. Najsłabiej z testem poradzili sobie uczniowie z powiatów człuchowskiego, słupskiego i nowodworskiego.

Zobacz testy szóstoklasistów

- Wynik jest podobny jak w ubiegłym roku i latach poprzednich, czyli około 50 procent z możliwych do zdobycia. Nie jest to najlepsza sytuacja, ale takie są uwarunkowania naszego środowiska - mówi Jarosław Samborski, dyrektor Zespołu Szkół w Debrznie. - Duża część gminy to tereny zaniedbane jeszcze od czasów poprzedniego systemu. Trzeba pamiętać, że wynik sprawdzianu o niczym nie decyduje. Toteż nie mobilizuje uczniów do wysiłku. Samo ocenianie szkół na podstawie zdobywanych punktów na testach jest mylące.

Szóstoklasiści z Pomorza mają trudności z zadaniami na analityczne myślenie

Z Elżbietą Wasilenko, wicekuratorem oświaty na Pomorzu, rozmawia Agata Cymanowska

Czy jest Pani zadowolona z wyników szóstoklasistów?

Na wynik trzeba popatrzeć zawsze w wielu kontekstach. Analizując wszystkie średnie wyniki, zawsze staram się zwracać na to uwagę. Jest to wynik tzw. surowy, nieuwzględniający intelektualnych możliwości uczniów danego rocznika, ich warunków materialnych, szkół, w jakich pobierali naukę, a są one różne.

Najsłabiej dzieci poradziły sobie z wykorzystywaniem wiedzy w praktyce, a to przecież jedna z najważniejszych umiejętności...

Nasze dzieci są ciągle dobre w tzw. zadaniach prostych, a mają problemy z zadaniami złożonymi, które zmuszają do analitycznego myślenia i nad tym należy popracować. To już sprawa szkół, aby indywidualnie zanalizowały wyniki w swoich placówkach oraz odniosły te analizy do możliwości swojej szkoły, poziomu uczniów i zastosowały nowe metody, które podniosłyby te wyniki.

Różnice w wynikach między dużymi miastami a powiatami wynoszą nawet 15 proc. ...

I znowu trzeba spojrzeć na to szerzej, nie tylko jako równanie w górę. Są przecież małe miejscowości, które osiągają wyniki porównywalne do wyników z ośrodków wielkomiejskich. Trzeba patrzeć pod kątem tego, czy wyniki na przestrzeni lat się podnoszą. Jeśli nie widać poprawy, trzeba się zastanowić, gdzie tkwi błąd w edukacji.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dumny
Nie trzeba być wykształconym, żeby się dobrze bawić na stadionie lub w hali widowiskowej. To przedwojenne przesądy.
Dodaj ogłoszenie