Od blaszanego motocyklisty do gdańskiej Galerii Starych...

    Od blaszanego motocyklisty do gdańskiej Galerii Starych Zabawek

    Agata Cymanowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Bernadeta i Wojciech Szymańscy przed lokalem przy ul. Ogarnej, gdzie w sierpniu uruchomią Galerię Starych Zabawek
    1/7
    przejdź do galerii

    Bernadeta i Wojciech Szymańscy przed lokalem przy ul. Ogarnej, gdzie w sierpniu uruchomią Galerię Starych Zabawek ©P.Świderski

    Zaczęło się od blaszanego motocyklisty... - Zobaczyłem go w sklepie ze starociami jakieś piętnaście lat temu. Był wyjątkowy, ale zdecydowanie za drogi - wspomina Wojtek Szymański, który wtedy kolekcjonował modele motocykli. - Po latach znalazłem takiego samego gdzieś na targu. Kupiłem go za nieduże pieniądze.
    Szybko pojawiały się kolejne zabawki. Blaszany pojazd straży pożarnej z lat 70., model samolotu wyprodukowany w 1938 r. w przemyskiej fabryce Minerwa, lalka stworzona w okresie międzywojennym w kaliskiej Fabryce Lalek Adama Szrajera, skuter z 1959 r. wyprodukowany jako 49 egzemplarz w Bielskich Zakładach Przemysłu Sportowego - to na takim samym przez 40 lat fotografowano dzieci na sopockim molu...


    A do tego... ołowiane żołnierzyki, pistolety, pojazdy rolnicze, lalki, wyposażenie domków dla lalek, instrumenty muzyczne, gry planszowe, plastikowe misie... Bernadeta nie protestowała, kiedy ich dom zaczął wypełniać się dawnymi zabawkami, sama szybko zaraziła się pasją męża.
    - Takim misiem bawiłem się jako dziecko! Pamiętam tę nakręcaną biedronkę! Miałam taką samą wagę! - takie słowa słyszą, gdy pokazują znajomym zabawki z czasów PRL-u.
    Większość zbiorów to zabawki produkcji polskiej z lat 1920-1989. Są też oryginalne katalogi, instrukcje obsługi (np. do metalowej żaby z 1963 r.), stare fotografie (np. zdjęcie małej gdynianki z lalką i bączkiem z 1956 r. - identyczne mają w swojej kolekcji), oryginalne cenniki.
    -Najtrudniej było z opakowaniami - opowiada Bernadeta.

    Szukali wszędzie - w internecie, na giełdach, targach staroci, po ludziach... W środku zimy, przez zaspy, jechali aż do Częstochowy, żeby spotkać się z panią, która przez 35 lat pracowała w tamtejszej fabryce zabawek. Odwiedzili wszystkie muzea starych zabawek w kraju - w Kielcach, Kudowie, Karpaczu. Nie zdążyli dojechać jeszcze tylko do tego najnowszego w Krynicy Zdroju.
    - To niesamowite, ale udało nam się zebrać wszystkie zabawki, o których marzyliśmy - wspominają. - Oczywiście łatwo nie było. Kombajnu zbożowego wyprodukowanego przez Częstochowskie Zakłady Zabawkarskie szukaliśmy przez pięć lat. Taki model ma dziś tylko muzeum w Kielcach, nieliczni kolekcjonerzy i my - mówi Wojtek.

    Kiedy po dekadzie przekroczyli liczbę tysiąca, pomyśleli o tym, że czas pokazać kolekcję światu.
    Postawili wszystko na jedną kartę. Odłożyli na bok swoje dotychczasowe zajęcia, żeby stworzyć w Gdańsku jedyną w tej części kraju Galerię Starych Zabawek.

    - Pozostałe muzea w Polsce kolekcjonują zabawki z całego świata, których w innych krajach produkowano więcej, my postawiliśmy sobie takie wyzwanie, aby skupić się na polskich zabawkach - mówi Wojtek. -Te, które zebraliśmy, to często unikaty.

    Z własnoręcznie przygotowanym katalogiem ilustrującym część kolekcji zaczęli pukać do drzwi urzędów. Kilka miesięcy temu udało im się wynająć niewielki, 30-metrowy lokal przy ul. Ogarnej. Trwa remont.

    - Tu na ścianach powiesimy wycinki z gazet z artykułami, tam będą gabloty - pokazują.
    Większość zabawek z kolekcji nie przeszłaby dziś testów bezpieczeństwa.
    - Kiedyś zabawki robiono tak, by jak najwierniej odzwierciedlały rzeczywistość - tłumaczy Wojtek. - Nie myślano o tym, że jest za ciężka, ma ostre krawędzie...
    To jeden z powodów, dla których część eksponatów zostanie umieszczona w niedostępnych dla zwiedzających miejscach.

    - Zdajemy sobie sprawę, że dzieciom trudno będzie powstrzymać się przed dotknięciem zabawek, dlatego te bezpieczne, plastikowe z lat 70. będzie można wziąć w ręce - mówi Bernadeta. Ponadto pojawi się makieta samochodzika zabawki, w którym będzie można zrobić sobie zdjęcie, i ekran do prezentacji starych bajek. Zapraszane będą osoby, które uczestniczyły w tworzeniu zabawek.
    Otwarcie galerii już w sierpniu. Szczegółowe informacje na stronie stare-zabawki.pl.


    Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rower w kształcie motocykla

    wojtek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    mam taki sam rower jak na zdjeciu ile on jest wart ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rowerek

    Rafał (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    200-3000 zależy od stanu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo