Nowy Staw: Sokoły i jastrzębie przegoniły gołębie z rynku

Radosław Konczyński
Udostępnij:
Kilka sokołów i jastrzębi, które zostały użyte do przepłoszenia setek gołębi z zabytkowych rynków Nowego Stawu. Choć termin pozwolenia na odstraszenie gruchających ptaków mija w połowie lipca, już dziś widać, że efekt był piorunujący. Gołębie praktycznie zniknęły z centrum Nowego Stawu.

Samorządowcy postanowili wynająć sokolnika po tym, jak lawinowo rosły skargi od mieszkańców centrum na rynny zapchane ptasimi odchodami i elewacje zabrudzone tym samym. By zdobyć zgodę na wprowadzenie sokołów i jastrzębi do miasta, urzędnicy musieli czynić starania u wysokich władz.

Pozwolenie, obowiązujące jeszcze do 15 lipca, wydał generalny dyrektor ochrony środowiska w Warszawie, ze względu na występujące zagrożenie sanitarne.

Sokolnik z Gdyni Maciej Tomys, z którym burmistrz podpisał umowę, w początkowym okresie przyjeżdżał codziennie, by drapieżne ptaki przyzwyczaiły się do terenu. Z kolei gołębie potrzebowały czasu, by wreszcie dotarło do nich, że czyha na nie śmiertelny wróg.

- Z gołębiami jest z reguły więcej zachodu niż z innymi ptakami, na przykład gawrony czy kawki są bardziej inteligentne, szybciej dostrzegają grożące im niebezpieczeństwo, więc szybciej udaje się je przepłoszyć - wyjaśnia Maciej Tomys.

Poskutkowało. Widać, że gołębie, które się wcześniej panoszyły na nowostawskich rynkach, w końcu ogarnął strach. Uciekły gdzieś na obrzeża miasta. - Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie płoszenie z pomocą ptaków drapieżnych jest najskuteczniejszą metodą - dodaje Maciej Tomys.

Sokolnik odwiedzał do tej pory Nowy Staw 15 razy. Zgodnie z umową z miastem, za każdy jednodniowy przyjazd należy mu się 615 zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie