Nikola Marković, koszykarz Trefla Sopot: Macie piękne plaże, szkoda tylko, że jest 15 stopni

Krzysztof MichalskiZaktualizowano 
Serb Nikola Marković, grający na pozycjach silnego skrzydłowego lub środkowego, po trzech latach spędzonych w Grecji dołączył do Trefla.

Dlaczego zdecydowałeś się odejść z ligi greckiej?
Przede wszystkim byłem tam już trzy lata i uznałem, że tyle czasu wystarczy. Podjąłem decyzję, że pora zmienić klub i pierwszą dobrą opcją, która się natrafiła, był właśnie Trefl. Nie znam osobiście trenera Zorana Marticia, ale słyszałem o nim. Wiem, że jest dobrym szkoleniowcem i także z tego względu zdecydowałem przenieść się do Polski.

Pytam, bo liga grecka to jednak znacznie wyższy poziom, niż polska.
Wiem, że liga grecka uważana jest za lepszą, ale tu też jest sporo niezłych drużyn. To nie ma znaczenia, chciałem po prostu spróbować czegoś nowego.

Rozmawiałeś z kimś na temat polskiej ligi? Słyszałeś coś o Treflu?
Tak, rozmawiałem z Josipem Bilinovaciem, który ma świeże wspomnienia z gry w Sopocie. Mówił, że Trefl to dobra organizacja, drużyna z dobrym trenerem, a Sopot to znakomite miejsce do życia.

Spędziłeś w Grecji trzy lata, to dość sporo czasu...
Po pierwszym sezonie w KAOD BC dostałem dobrą ofertę z Panelefsiniakosu, po kolejnym roku również ciekawą propozycję od PAOK-u Saloniki, który grał w Pucharze Europy i tak się te trzy lata uzbierały. Miałem jeszcze rok umowy w Salonikach, ale nie chciałem tam zostać. Było tam sporo problemów finansowych, co zresztą nie jest niczym nadzwyczajnym w Grecji. Dlatego chciałem przenieść się do bardziej stabilnego kraju i klubu.

W PAOK-u mogłeś rywalizować z Sofoklisem Schortsanitisem, więc chyba był to dla Ciebie ciekawy okres?
Tak, co prawda ja jestem bardziej „czwórką”, a on „piątką”, ale graliśmy razem i było to ciekawe doświadczenie.

Więc jesteś bardziej „czwórką”? Do Trefla zostałeś sprowadzony jako środkowy, bo w drużynie brakuje typowej „piątki”.
Bliżej mi do „czwórki”, ale jestem w stanie grać na obydwu pozycjach, jako center też dam sobie radę. Będę grał tam, gdzie ustawi mnie trener.

Abstrahując od finansów, jak podsumowałbyś okres gry w Grecji?
Jeśli nie będziemy brać pod uwagę pieniędzy, był to bardzo dobry czas. Grałem w drużynach na wysokim poziomie, podniosłem swoje umiejętności. Mieliśmy świetne warunki do treningów. Było to perfekcyjne środowisko do rozwoju zawodnika, zarówno na parkiecie, jak i poza nim.

Jak rozwinęły się Twoje umiejętności w tym czasie?
Najlepszym doświadczeniem dla mnie była gra w Pucharze Europy. Grałem tam przeciwko znakomitym koszykarzom i zespołom, co bez wątpienia pozwoliło mi na podniesienie swojego poziomu jako koszykarza.

Jakbyś opisał siebie jako zawodnika?
Trzeba by spytać kogoś innego, kto mnie obserwował (śmiech). Nie jestem zbyt dobry w mówieniu o sobie. To, jakim jestem koszykarzem, pokażę na parkiecie.

Byłeś zaskoczony, że zespół Trefla jest taki młody?
Rzeczywiście, jest tutaj wielu młodych graczy, ale najważniejsze jest to, że mają chęć do ciężkiej pracy i stawania się coraz lepszymi. To dobrze, że mamy sporo młodych zawodników, którzy motywują starszych do równie ciężkiej pracy i stuprocentowego zaangażowania. Myślę, że to taka dobra mieszanka młodości z doświadczeniem.

Ostatni sezon był bardzo ciężki dla Trefla i teraz wszyscy oczekują, że drużyna wykona krok naprzód. Jesteś jednym z graczy, którzy w tym pomogą?
Nie mogę nic obiecać, ale mam nadzieję, że, tak jak mówisz, wykonamy ten krok naprzód i będziemy w stanie rywalizować o play-offy. Jednak nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Najpierw musimy się poznać, zgrać na parkiecie i poza nim, żeby stać się jak najlepszym zespołem. Musimy skupiać się na każdym kolejnym treningu i zobaczymy, jaką drużyną będziemy w trakcie sezonu.

Jakie są Twoje pierwsze wrażenia związane z Sopotem? Lepiej niż w Salonikach?
Jestem zaskoczony, bo nie spodziewałem się, że będzie tu aż tak ładnie. Za miesiąc będę pewnie mógł powiedzieć więcej. Macie piękne plaże, szkoda tylko, że jest 15 stopni (śmiech).

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie