Nigel Kenney zagrał z Capellą Gedanensis w Starym Maneżu

Tomasz Lipiński
Łącznikiem mi edzy światem „klasyki” i „jazzu” był oczywiście Nigel Kennedy (zdjęcie z próby przed koncertem)
Łącznikiem mi edzy światem „klasyki” i „jazzu” był oczywiście Nigel Kennedy (zdjęcie z próby przed koncertem) fot. przemek świderski
Nigel Kenney, słynny skrzypek, wystąpił z Cappellą Gedanensis w Starym Maneżu - koncert przyciągnął tłumy entuzjastów.

Koncerty Nigela Kennedy’ego zawsze budzą wiele emocji. Zarówno u tych słuchaczy, którzy są miłośnikami jego gry i talentu, jak i u tych, którzy liczą na odrobinę skandalu i sensacji. Po sobotnim koncercie w wypełnionym po brzegi publicznością Starym Maneżu w Gdańsku tak jedni jak i drudzy nie mogli poczuć się zawiedzeni, bo poza dużą dawką dobrej muzyki usłyszeliśmy także spory zestaw sprośnych żartów nieokiełznanego Nigela.

Wirtuozowi pochodzącemu z Wysp Brytyjskich, uważanemu za pierwszego skrzypka wśród panków, towarzyszyła orkiestra Cappelli Gedanensis. Zespół ten trójmiejskiej publiczności kojarzy się raczej z muzyką klasyczną i oczywiście dawną. Natomiast styl Nigela Kennedy’ego z każdym rokiem coraz bardziej dryfuje w stronę jazzu i folku. Podczas koncertu nie bez znaczenia było silne wsparcie współpracujących z Nigelem muzyków jazzowych: Adama Czerwińskiego na perkusji, Tomasza Kupca na kontrabasie, Rolfa Bussalba i Juliana Buschbergera na gitarach oraz Pawła Tomaszewskiego na instrumentach klawiszowych. Zatem zderzyły się podczas tego koncertu dwa antagonistyczne światy muzyczne: klasyki przywiązanej do tekstu nutowego, sterylnego warsztatu i muzycznej „higieny” oraz znajdującego się po drugiej stronie barykady „jazzu” w potocznym rozumieniu, czyli muzyki improwizowanej, wolnej, przywiązanej bardziej do ogólnie zarysowanej formy i ustalonych wcześniej relacji akordowych niż precyzyjnie zapisanego w aranżacji ciągu dźwięków. Łącznikiem między tymi dwoma światami był oczywiście Nigel Kennedy, który w zależności od potrzeby zmieniał się jak kameleon.

Więcej czytaj w najnowszym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" (4.04.2016r.).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie