reklama

Nieprawidłowości w pomorskich ośrodkach pomocy społecznej

Agnieszka KamińskaZaktualizowano 
123rf
Niektóre pomorskie domy pomocy społecznej nie przestrzegają prawa pracy i BHP. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 11 kontroli: sprawdziła zatrudnienie w 4 ośrodkach i 7 domach pomocy społecznej. Nieprawidłowości odnotowano w 10 placówkach.

- Stwierdzono błędy i uchybienia m.in. w treści świadectw i regulaminów pracy. Zastrzeżenia inspektorów wzbudził sposób ewidencjonowania czasu pracy. Niektórym pracownikom nie zapewniono 11-godzinnego, nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Pojawiły się też nieprawidłowości w udzielaniu urlopów - informuje Krzysztof Lisowski, zastępca okręgowego inspektora pracy.

Czytaj również: Domy pomocy społecznej na Pomorzu [ADRESY, TELEFONY]

Inspektorzy skierowali m.in. 18 wniosków o wyeliminowanie nieprawidłowości. Dotyczyły one 349 pracowników. Prześwietlono też to, jak przestrzegane jest bezpieczeństwo i higiena pracy. I tu stwierdzono błędy. Okazało się, że w niektórych placówkach nie prowadzono obowiązkowych szkoleń dotyczących bezpieczeństwa. Były też przypadki osób dopuszczonych do pracy bez wstępnych badań lekarskich. Stwierdzono też brak obowiązkowej instrukcji prac, związanych z podnoszeniem i przenoszeniem chorych. Inspektorzy wystawili w sumie 23 decyzje, które dotyczyły 160 pracowników. Skierowano też 5 tzw. wniosków w wystąpieniach - dotyczyły 60 pracowników.

- Wyniki kontroli wskazują na potrzebę działań prewencyjnych. Na przykład w zakresie szkoleń skierowanych do kierownictwa średniego szczebla. Chodzi o wyeliminowanie nieprawidłowości wynikających ze słabej znajomości przepisów - dodaje Krzysztof Lisowski. Kierownicy domów opieki tłumaczyli się też brakiem pieniędzy. Twierdzili, że sytuacja zmusza ich do redukcji kosztów. A także niekiedy do poprawy warunków pensjonariuszy kosztem pracowników.

- Jeśli nie zadbamy o pracowników, nie ma mowy o poprawie warunków pensjonariuszy. W DPS-ach jest za mało opiekunów. Wielu z nich zarabia minimalną pensję, czyli ok. 1,3 tys. zł netto. Pytałam, dlaczego nie korzystają oni z urządzeń do transportu czy podnoszenia chorych, bo taki sprzęt jest już w placówkach. Mówili mi, że po prostu nie mają na to czasu, bo zajmują się kilkoma podopiecznymi jednocześnie. Tymczasem rząd chce zmniejszyć liczbę pracowników w placówkach, co jest oburzające - mówi Halina Obraniak z Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej.

Dodajmy też, że inspektorzy prowadzili kontrole w 2015 roku. Weryfikowani pracodawcy zatrudniali 548 osób. Do samorządów należało 8 sprawdzanych placówek opiekuńczych. Pracowało w nich 391 osób.

Sprawdź: DPS-y na Pomorzu. Jak wybrać najlepszy dom opieki dla bliskiej osoby? [PORADNIK]

agnieszka.kaminska@polskapress.pl

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie