Pomorskie atrakcje na weekend
    Jesienią warto wybrać się do parku krajobrazowego

    Weekend z PKM

    Rozwiń
    Niemiecka sekretarka w polskiej policji

    Niemiecka sekretarka w polskiej policji

    Mateusz Węsierski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Na biurku Artura Pieszaka, zastępcy komendanta policji w Miastku, stoi telefon, który przyniósł on sobie z domu, ponieważ służbowy jest zepsuty. Problem w tym, że aparat ma automatyczną sekretarkę, która prosi każdego zainteresowanego o zostawienie wiadomości po sygnale... po niemiecku. Zastępca komendanta zarzeka się, że o tym nie wiedział.
    - Nie miałem pojęcia, że jest tam taka komenda. Trudno. Będę musiał odłączyć ten aparat albo jakoś to zmienić - mówi Artur Pieszak. - To na pewno nie jest zamierzone działanie. Po prostu mój służbowy aparat jest zepsuty. Innego w komisariacie nie mieliśmy, więc przyniosłem prywatny z domu. Jak pan napisze o tym telefonie, to przełożeni będą mi kazali go odłączyć, a nowego nie dostanę i wtedy już nikt się do mnie nie dodzwoni - martwi się.


    Fakt, że zastępca komendanta ma problem z uzyskaniem dobrego służbowego aparatu, może świadczyć o tym, że w policji się nie przelewa. Nie pomaga nawet to, że brat Artura Pieszaka, Marian, jest szefem powiatowej policji, a więc i jego przełożonym. Komendant ma zresztą inną teorię na temat telefonu brata.

    - Chciał się wykpić, mówiąc, że musiał przynieść z domu ten aparat, bo służbowy się zepsuł - snuje przypuszczenia Marian Pieszak. - Po prostu nasze aparaty telefoniczne mają mniej funkcji, a on ma teraz na biurku znacznie lepszy. Może na przykład zapamiętywać numery, no i ma automatyczną sekretarkę. Niemieckiej jednak nie powinien mieć, bo jesteśmy przecież urzędem państwowym. Powinien jak najszybciej zmienić w aparacie komunikat powitalny na polski - dodaje stanowczo komendant.

    Po naszej interwencji Artur Pieszak może liczyć na nowy aparat telefoniczny.

    - Przygotowujemy się do modernizacji sieci telefonicznej, więc kupimy też na pewno nowe aparaty. Obiecuję, że jeden stanie na biurku u Artura Pieszaka - zapowiada komendant.

    Na nowe aparaty mogą też liczyć inni policjanci, którzy pracują za biurkami.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo