Nie wszystkich stać w tym roku na studniówkę. Ile trzeba wydać na bal maturalny 2023?

OPRAC.: MB
Jak wynika z badania przeprowadzonego dla BIG InfoMonitor ponad połowa osób z dziećmi w wieku szkolnym deklaruje, że choć wystarcza im na życie, przy większych wydatkach mają już jednak trudności, a do takich właśnie należy studniówka.
Jak wynika z badania przeprowadzonego dla BIG InfoMonitor ponad połowa osób z dziećmi w wieku szkolnym deklaruje, że choć wystarcza im na życie, przy większych wydatkach mają już jednak trudności, a do takich właśnie należy studniówka. Dariusz Bloch/ Polska Press
Łączne wydatki na przygotowania i uczestnictwo w balu maturalnym potrafią pochłonąć nawet kilka tysięcy złotych. Przy rosnących cenach jest to spory cios dla niejednego domowego budżetu. Szczególnym obciążeniem okazuje się dla rodziców samotnie wychowujących dzieci i tych, którzy pod opieką mają więcej niż jedną pociechę. – Ograniczenie wydatków na studniówkę jest często niemożliwe, a z pewnością trudne – komentuje prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk BIG InfoMonitor

Bale maturalne w efektownej, często wynajętej sali, z wyszukanym cateringiem i pięknymi kreacjami na długo zapadają w pamięć, a jeszcze mocniej odbijają się na finansach rodziców. Bo choć profesjonalna organizacja to z pewnością wygodne rozwiązanie, oznacza też wyższy koszt. Do tego dochodzi m.in. zakup sukienki czy garnituru oraz różnego rodzaju dodatków, co generuje dodatkowe kilkaset złotych wydatków.

Studniówka 2023. Od 300 do 500 zł za osobę

Jednak zakupy studniówkowe to zaledwie połowa kosztów, jakie trzeba ponieść. Drugie tyle stanowi wejściówka. Niezależnie czy bal odbywa się na wynajętej sali, czy we wnętrzach szkoły, razem z poczęstunkiem koszt waha się w granicach 350-500 zł od osoby. W przypadku udziału osoby towarzyszącej w zabawie trzeba liczyć się z koniecznością podwojenia tej kwoty.

Przygotowania do studniówki zaczynają się zazwyczaj już jesienią, to czas na zaplanowanie nie tylko gdzie i jak zorganizować imprezę, ale przede wszystkim funduszy na ten cel. Choć wydatki związane z balem maturalnym nie powinny być żadnym zaskoczeniem, wielu rodziców nie ma z czego odłożyć na nie wcześniej i ponosi je z bieżących dochodów.

Prawie 80 mld zł zaległych zobowiązań

Jak wynika z Raportu InfoDług, opracowanego na podstawie danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK, suma zaległych zobowiązań Polaków na koniec listopada 2022 roku wyniosła 79,3 mld zł wobec 76,6 mld zł w listopadzie 2021 roku.

Okazuje się, że najbardziej zadłużoną grupą są osoby w wieku między 45 a 54 lata, czyli właśnie rodzice tegorocznych maturzystów. Ich długi wynoszą już 23,7 mld zł. Problem zaległości wobec banków, firm pożyczkowych i różnego rodzaju usługodawców jest tu też najbardziej rozpowszechniony, bo gdy w całym społeczeństwie kłopoty zdarzają się co dwunastej osobie, w tej grupie wiekowej co dziewiątej. Nieopłacone na czas zobowiązania ma 571 tys. 45-54 latków.

Jak deklarują, w badaniu „Sytuacja finansowa rodzin z dziećmi i bezdzietnych” dla BIG InfoMonitor, osoby z dziećmi w wieku szkolnym, finansowy luz ma jedynie 31 proc. rodzin. Pozostałe w mniejszym lub większym stopniu wciąż muszą kalkulować i przekładać niektóre zakupy czy plany. Blisko 54 proc. radzi sobie na co dzień, ale nie stać ich na większe wydatki, a prawie 14 proc. aby mieć na podstawowe potrzeby, musi sobie wiele odmówić. Ponad 2 proc. właściwie wciąż żyje pod kreską.

– Na rodzicach tegorocznych maturzystów ciąży duża presja, z jednej strony jak najlepszego przygotowania swoich pociech na jedną z ważniejszych nocy w życiu, a z drugiej odpowiedzialnego zarządzania budżetem w czasach drożyzny – komentuje prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk BIG InfoMonitor (Grupa BIK).

Ekspert przyznaje, że trudność wynika też z samego terminu studniówki, zwykle więc odbywają się w styczniu, czyli wkrótce po Bożym Narodzeniu. A święta zawsze są dużym finansowym wyzwaniem, tym razem w grudniu niemal połowa Polaków powiedziała, że będzie się zmagać z ich finansowymi konsekwencjami przez co najmniej miesiąc, mimo, że w co drugim domu obchody Bożego Narodzenia były skromniejsze niż zazwyczaj.

– Jednak o ile wyprawienie skromniejszej wigilii czy spędzenie sylwestra w domu nie stanowi większego problemu, to ograniczenie wydatków na studniówkę jest często niemożliwe, a z pewnością trudne – podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Kara dla Raiffeisen International

Materiał oryginalny: Nie wszystkich stać w tym roku na studniówkę. Ile trzeba wydać na bal maturalny 2023? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie