Nie wszyscy zasługują na wyjazd

    Nie wszyscy zasługują na wyjazd

    Adam Suska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z trenerem AZS AWFiS Gdańsk Sławomirem Nowakiem, który na igrzyskach olimpijskich w Pekinie będzie miał trzy swoje zawodniczki. O tym, która z lekkoatletek ma najbliżej do podium i czy wszyscy polscy lekkoatleci powinni byli jechać na igrzyska
    Które to będą pańskie igrzyska olimpijskie?
    Gdyby zaliczono mi Pragę, w której w 1984 roku odbyły się zawody dla krajów, które z przyczyn politycznych nie pojechały do Los Angeles, to siódme.

    Jak pan ocenia w Pekinie medalowe szanse 64-osobowej lekkoatletycznej reprezentacji Polski?
    Nie pamiętam, aby kiedykolwiek na igrzyskach olimpijskich uczestniczyła tak liczna ekipa polskich lekkoatletów. Mimo to, o medale w Chinach będzie nam wyjątkowo ciężko. Najbliżej do podium ma tyczkarka Monika Pyrek, która wystartuje z czwartym najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie. W jej przypadku nadzieje budzi stabilizacja formy na wysokim poziomie.
    Na każdych zawodach skacze w granicach 4.70-4.75. Mniej nadziei pokładam w Annie Rogowskiej, która w wywiadach zapewnia, że na igrzyska jedzie by walczyć o medal, ale jak dotąd nie potwierdza tych aspiracji wynikami. W ocenie szans Piotra Małachowskiego, który podczas mityngu Sidły w Sopocie ustanowił rekord Polski (68,65) w rzucie dyskiem, też jestem ostrożny. Wynik taki w Pekinie powinien dać mu medal, ale przypomnę, że na ubiegłoroczne mistrzostwa świata do Osaki zawodnik ten również jechał ze światowym rezultatem i kompletnie zawiódł. Na tej trójce reprezentantów w zasadzie kończą się medalowe szanse Polaków.

    W zasadzie?
    Na takich wielkich imprezach jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata, na podium zazwyczaj stają zawodnicy, którzy wcześniej coś już osiągnęli i przed tymi zawodami przynajmniej kilka razy osiągali rezultaty na światowym poziomie. Nie dotyczy to wysokiej klasy zawodników, którzy na początku sezonu uzyskali minima kwalifikacyjne, a później zdecydowali się na spokojny trening, szykując szczyt formy na czas docelowej imprezy. Do takich zawodników w naszej reprezentacji należą Anna Jesień i Marek Plawgo. Jeśli podczas igrzysk poprawią o sekundę swoje tegoroczne wyniki w biegu na 400 m ppł, to tak jak podczas mistrzostw świata w Osace, powinni walczyć o medale.

    W Pekinie pobiegną też cztery nasze sztafety.
    Wszystkie mogą znaleźć się w finałowych ósemkach, ale na medale z ich strony raczej nie liczę. 400-metrowców trapią kontuzje i nie wystąpią w najsilniejszym składzie, a sprinterzy w co drugiej ważnej imprezę gubili pałeczkę lub przekraczali strefę zmian.

    Nie wierzy pan również w medal swojej podopiecznej Kamili Chudzik, która w 7-boju wystartuje z szóstym najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie.
    Jeśli dożyję, to wierzę, że za cztery lata, na kolejnych igrzyskach w Londynie, Kamila stanie na podium. Ona nie ma jeszcze 22 lat i w Pekinie będzie najmłodszą zawodniczką w swojej konkurencji. W tym wieku bardzo trudno o stabilizację na poziomie 6 500 pkt. (rekord życiowy Chudzik 6 994 pkt). Ponadto, w ostatnim okresie Kamila nabawiła się zapalenia okostnej, co ograniczało ją w treningach konkurencji biegowych.

    Na chińskich igrzyskach będzie pan miał jeszcze Agnieszkę Karpiesiuk i Martę Jeschke.

    Pierwsza pobiegnie w sztafecie na 4x400 m, która liczę że wywalczy miejsce w finale, a druga w sztafecie 4x100 m, która ostatnio w Sztokholmie uzyskała szósty w tym roku wynik na świecie (43,24) oraz indywidualnie na 200 m. Ten drugi start będzie dla niej nagrodą za uzyskanie minimum kwalifikacyjnego (23,19).

    Czy pana zdaniem wszyscy polscy lekkoatleci z reprezentacji zasługują na udział w igrzyskach?
    Gdyby to ode mnie zależało, to zastanowiłbym się nad wysyłaniem do Pekinu zawodników, którzy tylko raz osiągnęli wymagane minimum kwalifikacyjne, a w następnych startach nawet się do niego nie zbliżyli. Dotyczy to, między innymi, tyczkarki Joanny Piwowarskiej, oszczepnika Igora Janika oraz grupy chodu sportowego i maratończyków.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

    Tabela PlusLigi

    Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
    1. Aluron Virtu Warta Zawiercie 0 0 0:0 0:0
    2. Asseco Resovia Rzeszów 0 0 0:0 0:0
    3. Cerrad Czarni Radom 0 0 0:0 0:0
    4. Chemik Bydgoszcz 0 0 0:0 0:0
    5. Cuprum Lubin 0 0 0:0 0:0
    6. GKS Katowice 0 0 0:0 0:0
    7. Indykpol AZS Olsztyn 0 0 0:0 0:0
    8. Jastrzębski Węgiel 0 0 0:0 0:0
    9. MKS Będzin 0 0 0:0 0:0
    10. ONICO Warszawa 0 0 0:0 0:0
    11. PGE Skra Bełchatów 0 0 0:0 0:0
    12. Stocznia Szczecin 0 0 0:0 0:0
    13. Trefl Gdańsk 0 0 0:0 0:0
    14. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0 0 0:0 0:0