Nie chcą zbadać skargi prezydenta

Piotr WeltrowskiZaktualizowano 
Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, poskarżył się na działania agentów CBA
Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, poskarżył się na działania agentów CBA Adam Warżawa/Archiwum
Nie wiadomo, kto zajmie się śledztwem wszczętym po zawiadomieniu prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Dotyczyło ono działania służb badających sprawę tzw. afery sopockiej. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku zwróciła się już do Prokuratury Krajowej z prośbą o przekazanie śledztwa w tej sprawie poza obszar gdańskiej apelacji.

Jacek Karnowski poskarżył się pod koniec października tego roku na działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego kontrolujących m.in. sprawę budowy nowego Centrum Sopotu. Jego zdaniem, funkcjonariusze, sprawdzając inwestycję, przekroczyli swoje uprawnienia. Zawiadomienie prezydenta Sopotu trafiło najpierw do Prokuratury Krajowej. Ta z kolei przekazała je do gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej.

Stąd z kolei dokumenty trafiły do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która pod koniec listopada wszczęła nawet w tej sprawie śledztwo. Jednak go nie zakończyła.
- W dniu 22 grudnia materiały dotyczące zawiadomienia zostały przekazane do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku - powiedział nam Wojciech Szelągowski, zastępca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Sprawa skargi Karnowskiego jest bardzo kłopotliwa dla prokuratorów z Gdańska

O powodach podjęcia takiej decyzji nie mówi. Wiadomo jednak, iż sprawa dla gdańskich śledczych mogła być bardzo kłopotliwa. Chociażby z tego względu, że to właśnie oni w 2006 roku odmówili wszczęcia śledztwa w sprawie rzekomych nieprawidłowości związanych z budową nowego Centrum Sopotu.

Jak poinformowała nas Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy prokuratora generalnego, zaraz po otrzymaniu materiałów z Prokuratury Okręgowej, Prokuratura Apelacyjna miała wysłać je do Prokuratury Krajowej. Przed świętami nie dotarły one jednak do celu. W związku z tym decyzji o tym, kto zajmie się niechcianą w Gdańsku skargą prezydenta Jacka Karnowskiego, spodziewać się można nie szybciej niż w pierwszych dniach stycznia.

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontrolowało największą w historii Sopotu inwestycję - wycenianą na 100 mln euro budowę nowego centrum miasta - od grudnia zeszłego roku do września tego roku. Na podstawie zebranych w ten sposób materiałów śledztwo w sprawie ewentualnych nieprawidłowości towarzyszących realizacji inwestycji wszczęło Biuro ds. Przestępczości Zorganizowanej Wydziału II Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku. To samo, które bada też sprawę rzekomej afery korupcyjnej w sopockim magistracie.

Co ciekawe, biuro, które dziś podlega Prokuraturze Krajowej, w najbliższym czasie ma zostać włączone w struktury... gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej. Gotowy jest już bowiem projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości, który wszystkie podobne biura na terenie całego kraju oddaje właśnie pod jurysdykcję lokalnych prokuratur apelacyjnych. Do 22 grudnia dokument nie został jednak podpisany.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie