Nie chcą zadłużonych mieszkańców

    Nie chcą zadłużonych mieszkańców

    Natasza Jatczyńska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Mieszkańcom niewielkiego Nadbrzeża w podelbląskiej gminie Tolkmicko nie spodobał się pomysł budowy nowego domu wielorodzinnego w ich miejscowości. Złożyli nawet w tej sprawie protest do Urzędu Gminy.
    Dom dla około stu lokatorów chciała nad Zalewem Wiślanym wybudować elbląska Spółdzielnia Mieszkaniowa Nad Jarem. Protestujący obawiają się jednak, że do budynku zostaną eksmitowani zadłużeni lokatorzy spółdzielni .

    Okazuje się, że nie jest to strach bezpodstawny. W centrum Nadbrzeża bowiem, tuż przy nowo wybudowanej marinie jachtowej, w jednym ze zrujnowanych domów już mieszkają cztery rodziny wyeksmitowane z Elbląga. Spółdzielnia Nad Jarem jest właścicielem sporej działki przylegającej do tego budynku. I właśnie na tej działce ma stanąć dom dla ponad 20 rodzin.

    - Nie ukrywam, że bardzo by nas ucieszyło, jeśli gminie Tolkmicko przybyłoby kilkudziesięciu nowych mieszkańców - mówi Andrzej Lema-nowicz, burmistrz Tolkmicka. - Obawiamy się jednak, że gdyby przeprowadzili się do Nadbrzeża zadłużeni mieszkańcy elbląskiej spółdzielni, od razu by wyciągnęli ręce do miejscowej pomocy społecznej. To byłoby dla nas bardzo duże obciążenie. Dlatego, jako gmina, nie wyraziliśmy zgody na tę inwestycję. Spółdzielnia ma jednak czas, aby się odwołać od naszej decyzji.
    Zarząd elbląskiej spółdzielni Nad Jarem nie chce zdradzić, jakie ma konkretne plany w związku z działką w Nadbrzeżu.

    - To tajemnica handlowa, sprawa spółdzielni i jej lokatorów. Nie widzę powodów, aby ją ujawniać - mówi krótko Wiesław Wiśniewski, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Nad Jarem.
    Jakie będą losy działki w Nadbrzeżu? Na tym etapie trudno to przewidzieć. Pewne jest za to, że władze i mieszkańcy gminy mają konkretną wizję jej rozwoju. Od kilku lat dążą do tego, aby miejscowości nadzalewowe, takie jak Nadbrzeże, stały się atrakcyjne dla "mieszczuchów", którzy częściej wypoczywają nad Zalewem Wiślanym.

    - W ostatnim czasie powstało u nas kilka nowych inwestycji. Osoby z miast, chociażby pobliskiego Elbląga, coraz chętniej się budują nad Zalewem Wiślanym. Tym sposobem nowych mieszkańców zyskały na przykład Łęcze i Suchacz. Na takich nowych "tubylców" czekamy z otwartymi rękoma, bo są to osoby, które mogą wspierać rozwój gminy - dodaje Andrzej Lemanowicz.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo