reklama

Nice 1. Liga Żużlowa. Zdunek Wybrzeże zaprasza na stadion

Rafał RusieckiZaktualizowano 
Po udanej inauguracji sezonu na torze w Gnieźnie żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk czekają z niecierpliwością na niedzielę. O godz. 14.30 podejmą spadkowicza z PGE Ekstraligi.
Po udanej inauguracji sezonu na torze w Gnieźnie żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk czekają z niecierpliwością na niedzielę. O godz. 14.30 podejmą spadkowicza z PGE Ekstraligi. Przemyslaw Swiderski
Po udanej inauguracji sezonu na torze w Gnieźnie żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk czekają z niecierpliwością na niedzielę. O godz. 14.30 podejmą spadkowicza z PGE Ekstraligi.

Mirosław Berliński, trener Wybrzeża, zdecydował się, że zwycięskiego składu zmieniał nie będzie. To oznacza, że w Gdańsku szansę rehabilitacji dostanie Joel King. 22-letni Szwed w czterech biegach w Gnieźnie zdobył raptem dwa punkty.

- Joel dostanie jeszcze jedną szansę - wyjaśnia trener Berliński. - Był trochę za bardzo spięty w pierwszym meczu wyjazdowym. Nie dziwię się, że kibice byli zawiedzeni, bo jednak wcześniej mieszał na treningach. Dostanie drugą szansę i będzie musiał ją wykorzystać. A jeśli nie, to będą zmiany w składzie.

Niedzielnym rywalem Wybrzeża będzie spadkowicz z PGE Ekstraligi, czyli Unia Tarnów. Przed tygodniem Jaskółki wygrały u siebie z Lokomotivem Daugavpils 46:44. Peter Ljung zdobył 12 punktów (i jeden bonusowy), Wiktor Kułakow 9 (plus 1), Artur Mroczka 9, a Daniel Kaczmarek 8 (plus 1).

- Każda drużyna, która jeździ w pierwszej lidze budzi respekt - mówi Kacper Gomólski, jeden z czołowych zawodników Wybrzeża. - Nie pamiętam, żeby I liga była tak wyrównana. W pierwszej kolejce wszystkie wyniki kręciły się koło 40 punktów. To pokazuje, że już na początku drużyny są zgrane.

W Unii tej zimy doszło do dużego przemeblowania składu. U spadkowicza to dziwić nie może. Na pozostanie w Tarnowie zdecydował się dobrze znany w Gdańsku Artur Mroczka, a także Rosjanin Wiktor Kułakow, pełniący w zeszłym sezonie najczęściej rolę rezerwowego. Po rocznej przerwie do drużyny z Podkarpacia wrócili Peter Ljung oraz Artur Czaja.

W starciu z Unią dużo lepiej, niż w Gnieźnie, będzie chciał pojechać Adrian Cyfer, który w pięciu biegach zgarnął 7 punktów. Dwa razy przyjechał na metę jako ostatni.

- W domu usiadłem i na spokojnie obejrzałem ten mecz. W dwóch biegach zauważyłem błędy i teraz trzeba wyciągnąć z nich wnioski. Może wkradł się mały problem ze sprzęgłem. Chciałbym tu podziękować chłopakom z zespołu, którzy rzucili się do pomocy, żeby z tą częścią się uporać - mówi Adrian Cyfer.

Niedociągnięcia w niedzielę w Gdańsku mają być już poprawione.

- Będę się starał, żeby zdobyć dwucyfrowy wynik punktowy, żeby ten mecz był na naszą korzyść, aby podobał się kibicom z Gdańska - dodaje Cyfer, wychowanek gorzowskiej Stali.

- Kibice w dużym gronie przyjdą nas wspierać. W czwartek było już 2,5 tysiąca sprzedanych biletów, a w sobotę i niedzielę na pewno będzie więcej. Zapraszam serdecznie. Postaramy się zrobić dobre widowisko, na naszą korzyść. Chciałbym, żebyśmy się dobrze bawili w parkingu maszyn, a kibice na trybunach - mówi Kacper Gomólski.

Popularny „Ginger” w Gnieźnie upadł i się poobijał. Przekonuje jednak, że na motocykl mógł wsiadać już następnego dnia. - Po upadku najbardziej doskwiera mi zdarty tyłek - śmieje się już teraz zawodnik Wybrzeża, który pamięta dwumecz z tarnowianami w finale Nice PLŻ w sezonie 2017. - Czas gra na moją korzyść. We wtorek w Pile (w eliminacjach Złotego Kasku - przyp. red.) doskwierała mi też pachwina, ale też już jest dobrze. Adrenalina na meczu jest tak duża, że nie czuje się dyskomfortu.

Fani gdańskiej drużyny liczą więc, że pójdzie ona za ciosem i na ich oczach upora się z dużo silniejszym rywalem.

- Wszyscy znają fach żużlowca, a Artur Mroczka i Peter Ljung potrafią jeździć na naszym torze - przekonuje trener Mirosław Berliński. - Zdajemy sobie sprawę, że będzie to ciężkie spotkanie, ale mam nadzieję, że wygramy zdecydowanie. Potrzebujemy punktów bonusowych, więc wysokie zwycięstwo jest niezbędne. Tarnowianie mają sporo atutów. Największym chyba jest to, że są startowcami. Ten element jest istotny na naszym owalu.

A co na to przyjezdni? Oni też czują respekt przed Wybrzeżem. - Nie chcę też teraz powiedzieć, że pojedziemy do Gdańska i wygramy. Dobra… myślę, że zakręcimy się koło remisu i będzie wyrównany mecz - zapewnia Artur Mroczka, żużlowiec Unii.

Awizowane składy
Wybrzeże: 9. Krystian Pieszczek, 10. Joel Kling, 11. Adrian Cyfer, 12. Mikkel Bech, 13. Kacper Gomólski, 14. Karol Żupiński, 15. junior,
Unia: 1. Artur Mroczka, 2. Daniel Kaczmarek, 3. Wiktor Kułakow, 4. Artur Czaja, 5. Peter Ljung, 6. Mateusz Cierniak, 7. Dawid Rempała

Program 2. kolejki:
Sobota: PGG Row Rybnik - Orzeł Łódź (godz. 20.15, transmisja w Eleven)
Niedziela: Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Unia Tarnów (godz. 14.30, transmisja w Polsacie Sport), Arged Malesa TŻ Ostrovia - Car Gwarant Start Gniezno (14.30)

W. punkt: Różne znaczenie remisu w derbach Trójmiasta

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie