reklama

Na Karwinach w Gdyni podrzucają psom kiełbasę ze śrubami

MJANZaktualizowano 
Facebook
Mieszkanka Gdyni znalazła na Karwinach kiełbasę wypełnioną gwoźdźmi. Taki "pokarm" jest bardzo niebezpieczny np. dla psów. Zdjęciem podzieliła się na Facebooku. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło także na policję.

- Otrzymaliśmy takie zgłoszenie od mieszkanki Karwin - potwierdza nadkom. Michał Rusak, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni. - Założyliśmy, że to nie może być przypadek, że ktoś rozsypał kiełbasę wypełnioną metalowymi elementami celowo. Sprawdziliśmy to miejsce, ale nie znaleźliśmy elementów przeznaczonych do konsumpcji. To jednak nie znaczy, że sprawa się zakończyła. Jeżeli znajdziemy odpowiedzialnego za ten czyn, możliwe, że zostaną mu postawione zarzuty za znęcanie się nad zwierzętami.

Funkcjonariusz apeluje, by podobne sytuacje zgłaszać policji.

- Zdjęcia na facebooku to jedno, ale zachęcam do zgłaszania tych spraw, tak, by policjanci szybko mogli się tym zająć - dodaje Rusak.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antypsiarz

Psiarz niczym nie różni się od UBEKA

A
Abc

Pewnie jakis stary Ubek siedzi i mu psy przeszkadzają.

K
Kaktus

Chyba ci baby trzeba.

P
Polihistor

w polszczyźnie poprawne jest zarówno używanie "z", jak i "ze".
Problemem jest tylko - KIEDY.
Decydują o tym tzw. względy eufoniczne, czyli troska o ładne brzmienie. Chodzi zarówno o to, by nie powstawały trudne do wymówienia (dla Polaka) zbitki spółgłosek, jak i o to, by - z drugiej strony - nie tworzyć niepotrzebnie dodatkowych sylab, niweczących harmonię dźwiękową, bo fragment wypowiedzi staje się trudniejszy do zrozumienia.
To tak w największym skrócie (i pewnym uproszczeniu).
Poprawne jest: "ze mną", bo "z mną" byłoby trudno zrozumiałym potworkiem (jednosylabową w istocie zbitką).
Ale poprawne też jest (wyłącznie!) "z gwoźdźmi", bo tu się podobna zbitka nie tworzy. Na odwrót: "ze gwoźdźmi" brzmi fatalnie i niezrozumiale.
Reguły stosowania "z" i "ze" jak również "w" i "we" itd. człowiek dobrze znający język przyswaja sobie automatycznie w toku jego opanowywania. Jeśli obraca się w kręgu ludzi kulturalnych i wykształconych albo w inny sposób obcuje z prawidłowym językiem (zwłaszcza dużo czytając) nie będzie w tej mierze popełniał błędów, tak jak nie pomyli używania "mnie" i "mi" (jeden z najbardziej koszmarnych błędów współczesnego języka).
Ale mnie rozwaliło dopiero słowo "gwoździami" (przyznaję, że w połączeniu z "ze"). Jak widać, autor tekstu nadal nie wie, jak powinien brzmieć tytuł, bo gwoździe, na wszelki wypadek, zmienił na śruby (!). "Ze śrubami" jest już, w każdym razie, OK.
Tylko - co te zabiegi mają wspólnego z polszczyzną? W dodatku w gazecie, która promuje - choćby mimowolnie - wzorce językowe. I która powinna o używany w niej język bardzo dać, także ( a może zwłaszcza) wtedy, gdy jest gazetą niemiecką.
Dwa błędy w dwóch słowach, to - doprawdy - za wiele.
Cóż, nie dla wszystkich jednak (pamiętamy wszak ortografię Komorowskiego).

A
Antypsiarz

Gdyby psiarstwo było karane przez policję, bo to psiarstwo łamie prawo, dlatego ludzie muszą się bronić sami przed tymi,brudasami-terrorystami

X
XXX

Czy Pana równie martwi zwrot: " ze mną" - mam nadzieję że nie. Niech Pan pomyśli i bez
trudu znajdzie Pan przyczynę dla której "z" jest zastępowane przez "ze".

P
Polihistor

O, rety! o, rety!

Dodaj ogłoszenie