Mistrzostwa świata U20 2019. Meksyk i Włochy dały dużo pozytywnych emocji na stadionie miejskim w Gdyni. Górą Italia (zdjęcia)

Rafał Rusiecki
Meksyk - Włochy to był mecz otwarcia mistrzostw świata U-20 w Gdyni Przemysław Świderski
Mistrzostwa świata U-20 2019. Reprezentacje Włoch i Meksyku jako pierwsze zaprezentowały się publiczności na stadionie miejskim w Gdyni. Faworytami była Italia, która udokumentowała to na boisku. Wygrała 2:1 po bardzo ciekawym widowisku.

Napór Włochów od samego początku opłacił się, bo już w 3. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Davide Frattesi i zaskoczył zupełnie Carlosa Higuerę, otwierając wynik meczu. Osiem minut później świetną okazję zmarnował Andrea Pinamonti, który w polu karnym huknął mocno, ale ponad poprzeczką bramki Meksykanów.

Dopiero w 15. minucie drużyna z Ameryki Łacińskiej zdołała oddać strzał. Było to jednak uderzenie niezbyt mocne, a przede wszystkim niecelne. Typowany na jedną z gwiazd mundialu Diego Lainez z Betisu Sewilla miał bardzo duże problemy ze sforsowaniem bezpardonowo grających włoskich defensorów.

Z biegiem czasu na stadion w Gdyni zaczęło wyglądać słońce, a to wyraźnie dodało skrzydeł Meksykanom. W 37 minucie w głównej roli wystąpił Roberto de la Rosa. Najpierw sprawdził Alessandro Plizzariego kąśliwym strzałem w krótki róg, a chwilę później posłał piłkę do bramki głową. Wydatnie pomógł mu w tym… Gianluca Scamacca, który uprzedził własnego bramkarza po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i… asystował przy wyrównującym golu de la Rosy.

Włosi mieli ogromną przewagę fizyczną. W wyjściowym składzie poniżej 182 cm wzrostu miał jedynie skrzydłowy Salvatore Esposito (177). W ekipie Meksyku ta średnia było dużo niższa. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy na murawie biegał mierzący 162 cm Misael Dominguez.

Drugą odsłonę meczu zdecydowanie lepiej rozpoczęli Meksykanie. Utrzymywali się przy piłce, wywierali presję, próbowali strzałów z dystansu, w czym przewodził Jose Macias. Włosi dali się im wyszumieć i sami stworzyli sobie dobre sytuacje. W 66. minucie Matteo Gabbia głową skierował piłkę w poprzeczkę. Chwilę później, po rzucie rożnym, Luca Ranieri nie dał już szans bramkarzowi Meksyku i Italia ponownie tego dnia wyszła na prowadzenie. Nie oddała go już do końca, rozpoczynając udział w mundialu w Polsce od cennego zwycięstwa.

Meksyk – Włochy 1:2 (1:1)
Bramki:
0:1 Davide Frattesi (3), 1:1 Roberto de la Rosa (37), 1:2 Luca Ranieri (67)
Meksyk: Higuera – Alvarez, Sepulveda, Orona, Leon – Cardenas, Meraz – Dominguez (46 Figueroa), Lainez, De La Rosa (87 Hernandez) – Macias
Włochy: Plizzari – Del Prato, Ranieri, Pellegrini, Tripaldelli – Bellanova, Frattesi (85 Alberico), Gabbia, Esposito (88 Colpani) – Scamacca (77 Capone), Pinamonti
Sędziował: Raphael Claus (Brazylia)
Widzów: 7893

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie