Ministerstwo kultury powiedziało „NIE” wieżowcom w centrum Gdańska

Ewa Andruszkiewicz
Wizualizacja przygotowana na zlecenie firmy Organika Trade
Wizualizacja przygotowana na zlecenie firmy Organika Trade Biuro projektowe Andrzeja Kapuścika
Pierwszy mierzyłby blisko 200 metrów, drugi 70 m. Oba stanąć miały w samym sercu Starego Miasta w Gdańsku. Do budowy wysokościowych wieżowców jednak nie dojdzie, a to za sprawą decyzji ministerstwa kultury, które unieważniło postanowienie pomorskiego konserwatora zabytków sprzed dwóch lat, dające możliwość rozbudowy biurowca zwanego Proremem.

Projekty zakładające podwyższenie 80-metrowego obecnie obiektu do wysokości 200 metrów powstały na zlecenie firmy Organika Trade Sp. z o.o., właściciela tego budynku i trafiły do Urzędu Miejskiego w Gdańsku jesienią 2013 roku.

Kolejny, tym razem 70-metrowy wieżowiec, znaleźć miał się według koncepcji po drugiej stronie ul. Heweliusza. Pomysł stał się realny po uchyleniu przez wojewódzkiego konserwatora zabytków projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Starego Miasta w rejonie ul. Rajskiej z 2012 roku, który nie zezwalał na tak wysoką zabudowę na tym terenie.

Wizja wysokościowców w sąsiedztwie kościoła św. Katarzyny wywołała sprzeciw mieszkańców i miłośników gdańskiej architektury. Stąd decyzja Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami o skierowaniu w tej sprawie pisma do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dziś już wiadomo, że wieżowce na Starym Mieście nie powstaną.

Zobacz WIZUALIZACJE wieżowców w centrum Gdańska

- Cieszymy się z tego bardzo. Jest to szansa na uporządkowanie przestrzeni urbanistycznej, a także dowód na to, że nadzór ministra kultury nad działaniami wojewódzkiego konserwatora zabytków jest faktycznie możliwy. Szkoda tylko, że dochodzi do tego tak rzadko – mówi Tomasz Korzeniowski, prezes TonZ oddziału gdańskiego. - Pod względem prawnym historyczny układ urbanistyczny miasta jest nienaruszalny od wpisania go do rejestru zabytków w 1947 roku. Trzy budynki wysokościowe w centrum Gdańska, łącznie z powstającym właśnie Trytonem czy zabudową Targu Siennego, rażąco łamią ustawę o ochronie zabytków. Tak nie może być. Spójrzmy, jak wygląda Amsterdam, Paryż czy Waszyngton, gdzie zakaz stawiania wieżowców w historycznym centrum jest szanowany. Gdańsk również na to zasługuje, szczególnie, że jego wartość potwierdził prezydent RP, wpisując śródmieście na elitarną listę Pomników Historii.

Na pytanie o to, jaki był powód uchylenia projektu zakazującego ingerencję w układ urbanistyczny Gdańska, Marcin Tymiński, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku, odpowiedzi udzielać nie chce. Przyznaje, że decyzja ministerstwa jest decyzją wiążącą.

- Decyzji ministerstwa nie komentujemy. Jest to dla nas organ nadrzędny, więc do jego postanowień musimy się zastosować. Wcześniej uważaliśmy to, co uważaliśmy, ale zostało to oprotestowane, ministerstwo podjęło taką, a nie inną decyzję i my musimy ją uszanować – tłumaczy Tymiński.

Zapytany o to samo Dariusz Chmielewski, pomorski konserwator, podczas wtorkowej debaty z udziałem posłów na Sejm, poświęconej ochronie zabytków, tłumaczył, że jednym z powodów wyrażenia zgody na wysokościowce był fakt, że plan zatwierdzony wcześniej przez jego poprzednika zawierał dużo błędów, w tym złe usytuowanie dominant i nieuwzględnienie istniejących już na tym terenie obiektów wysokościowych, np. budynku Zieleniaka.

- W całym planie nie zapewniono spójnej polityki urbanistycznej. To jest ból Gdańska od wielu lat. Prowadzi się tutaj politykę raczej działkową pod konkretnego inwestora. Zależało mi na tym, żeby całe Stare Miasto zostało objęte spójnym planem zagospodarowania, również wysokościowym – tłumaczył Chmielewski.

Czytaj również: 30-metrowe wieżowce w Brzeźnie oprotestowali mieszkańcy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dr

Do zabudowy Żabianki, Przymorza czy Wrzeszcza wzdłuż ul. Grunwaldzkiej wysokościowa zabudowa pasuje. Natomiast jeśli chodzi o Letnicę dolny Wrzeszcz wzdłuż Al. Hallera niestety wieżowce totalnie nie wpisują się w obecną architekturę oraz dzielnice sąsiadujące, gdzie jest niska zabudowa. Precz od tych dzielnic z jedną wielką płyta betonową!

J
Józef K.

A jednak państwo istnieje. To może ostatnie podrygi, ale jednak.
Poza tym to ciekawa wizja ochrony Starego Miasta. Pan Konserwator Wojewódzki chciał stawiać wysokościowce przy gotyckim kościele bo bardziej je kocha od zabytków? Chwila nieuwagi i w Krakowie na rynku postawilibyśmy kilka mniejszych lub większych biurowców. Czemu nie. Ma ktoś telefon do tamtejszego konserwatora? Znajomy szuka dobrej lokalizacji pod inwestycje.

s
say69mat

... bez przesady z neogotykiem a'la Gotham City. Rewelacyjne tereny pod wysoką zabudowę to Młode Miasto, Letnica, Wrzeszcz, Żabianka, Przymorze, Oliwa. Starówkę należy zostawić w spokoju, z jej unikatowym 'madivalowym' charakterem.
Wysoką zabudowę doskonale wchłania Wrzeszcz. Od strony estetycznej, symbioza pomiędzy czynszówkami a wysoką zabudową wprowadza zdecydowanie nową jakość.

Dodaj ogłoszenie