reklama

Miłość nie mogła dłużej czekać. Ślub po 62 latach. Niezwykła uroczystość w słupskim USC [zdjęcia]

Daniel Klusek
Pani Wiesława i pan Hans (dla żony Jan) wzięli ślub w sobotę Krzysztof Piotrkowski
Parą są od 2010 roku, choć pierwszy raz zobaczyli się jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku. Od soboty Wiesława Malinowska-Papke i Hans Papke planują dalsze wspólne życie już jako żona i mąż.

Pani Wiesława, rocznik 1940, do Słupska przyjechała jako pięcioletnia dziewczynka. Był maj 1945 roku. Jej rodzina przybyła na Ziemie Odzyskane z Kielc.

- W kamienicy, w której zamieszkaliśmy, przez pewien czas żyły jeszcze rodziny niemieckie. Dla dzieci narodowość nie miała znaczenia, dlatego wspólnie bawiłam się z dziećmi niemieckimi - wspomina pani Wiesława.

Kilkadziesiąt kilometrów dalej, pod Lęborkiem, dorastał Hans Papke, rocznik 1931. Jego rodzina od pokoleń miała tam majątek.

- Na początku 1945 roku dziadkowie uciekli do Niemiec, bojąc się wkroczenia Armii Radzieckiej. Rodzice i ja zostaliśmy na tych ziemiach - opowiada pan Hans. - Do Niemiec wyjechałem już jako dorosły człowiek, dopiero w 1959 roku.

Wcześniej pracował, również na dyrektorskich stanowiskach, w Lęborku, Słupsku i Ustce. I właśnie w Ustce latem 1957 roku po raz pierwszy zobaczył swoją obecną żonę.

- Pracowałam jako fryzjerka damska w Słupsku, ale na sezon zostałam przeniesiona do Ustki. Mimo że zajmowałam się fryzurami pań, Jan chodził się strzyc właśnie do mnie - mówi pani Wiesława.

- Spodobała mi się - przyznaje pan Hans. - Kierownik zakładu fryzjerskiego chciał nas nawet zeswatać, ale nic z tego nie wyszło, bo wtedy byłem już żonaty.

Pierwsza żona pana Hansa była Polką, działała na rzecz niemieckiej Polonii. Oboje mieli więc stały kontakt zarówno z Polską, jak i z dyplomatami. Pan Hans regularnie przyjeżdżał do Polski na polowania, również po śmierci żony. Za pracę na rzecz Polski został nawet odznaczony w 1995 roku przez ówczesnego prezydenta RP Lecha Wałęsę.

- W 2005 roku, już jako wdowiec, na spotkaniu towarzyskim zobaczyłem Wiesławę. Od razu stwierdziłem, że kiedyś ją znałem, ale wtedy jeszcze nie zorientowałem się skąd - opowiada mężczyzna. - Nasze kontakty stały się intensywne nieco później. Podczas jednej z kolejnych wizyt w Polsce zobaczyłem ją ponownie. Wtedy była już wdową.

- Jan przysłał mi z Monachium kwiaty na urodziny. Potem zaczęliśmy do siebie pisać, dzwonić i się spotykać - mówi pani Wiesława. - Od 2010 roku jesteśmy parą.

Niestety, problemy rodzinne i zdrowotne kilkakrotnie pokrzyżowały małżeńskie plany pary. Tym razem się udało.

- Jako małżeństwo jesteśmy spokojniejsi niż jako wolny związek - mówi kobieta. - Zamierzamy żyć w Monachium i w Słupsku. Nasze miasto jest piękne i oboje je uwielbiamy. Ale ze względów zdrowotnych musimy żyć również w Niemczech. Gdyby tylko służba zdrowia w naszym kraju była na trochę wyższym poziomie, już byśmy stąd nie wyjechali. Najważniejsze jednak, że wreszcie udało nam się wziąć ślub. Wierzę, że przed nami jeszcze wiele wspólnych i szczęśliwych lat życia.

Ślub Patrycji Okuniewskiej i Marcela Wiercichowskiego

Zbiorowy ślub w Słupsku. Robert Biedroń udzielił ślubu 10 pa...

Zobacz także: Zbiorowy ślub w Słupsku. Robert Biedroń udzielił ślubu 10 parom

Wideo

Materiał oryginalny: Miłość nie mogła dłużej czekać. Ślub po 62 latach. Niezwykła uroczystość w słupskim USC [zdjęcia] - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

to chyba jakiś żart?

g
gość

beata, karolina, gdzie jesteście

o
ojciec_ateusz

W zalewie pisiacko-pełowskiego hejtu i politycznej hucpy w końcu jakiś fajny, pozytywny news

G
Gość

Wiesiu , sto lat szczęścia i miłości :) Grażyna ( Ustka 1960 )

G
Gość

alles gute, ale od walesy to miliony trzeba bylo wziasc bo inni rozpier....

Dodaj ogłoszenie