Mieszkańcy Gdańska i gminy Pruszcz Gdański nie chcą spalarni śmieci

Joanna Łabasiewicz, Wawrzyniec Rozenberg Zaktualizowano 
Spalarnia śmieci musi powstać na Pomorzu. Obliguje nas do tego unijne prawo. Problemem wciąż pozostaje wybór lokalizacji
Spalarnia śmieci musi powstać na Pomorzu. Obliguje nas do tego unijne prawo. Problemem wciąż pozostaje wybór lokalizacji Anna Arent - Mendyk
Mieszkańcy Wiślinki i okolic nie odpuszczają w sprawie tzw. spalarni śmieci. Nie chcą mieszkać w jej sąsiedztwie.

Boją się, że decyzja o lokalizacji tej inwestycji na Wiślince już zapadła, i to za ich plecami. - W okolicy planowanej spalarni znajduje się zabudowa mieszkaniowa, osiedlają się kolejni ludzie, nieświadomi przyszłości tego miejsca - tłumaczą radna gminy Pruszcz Gd. Anna Kwaszyńska i sołtys Wiślinki Aneta Kaszubowska-Rogiel.

- W tym rejonie znajdują się rafineria gdańska, która wg raportów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, jest jednym z trzech największych źródeł zanieczyszczeń przemysłowych w województwie pomorskim. Sąsiadujemy też z Oczyszczalnią Ścieków Wschód, ze składowiskiem fosfogipsów oraz nieczynnym składowiskiem popiołów.

Przeciwnicy inwestycji zwracają uwagę, że nowy zakład miałby powstać w pobliżu obszarów cennych przyrodniczo. Są to rezerwat przyrody Ptasi Raj, objęty programem Natura 2000, Obszar Chronionego Krajobrazu Wyspy Sobieszewskiej, któremu w 1993 roku Rada Miasta Gdańska nadała status wyspy ekologicznej, oraz Obszar Chronionego Krajobrazu Żuławy Gdańskie. Co więcej - obecny brak dróg dojazdowych do miejsca planowanej spalarni doprowadzi do paraliżu komunikacyjnego na i tak już trudno przejezdnej krajowej "siódemce".

- Na razie czekamy na opracowanie raportu o oddziaływaniu zakładu na środowisko, ale boimy się, że będzie on nierzetelny, tak jak sporządzona przez Urząd Marszałkowski analiza wielokryterialna - twierdzą Kwaszyńska i Kaszubowska-Rogiel i wskazują na błędy i nieścisłości w tym dokumencie. - W analizie podano, że za tą lokalizacją przemawiają między innymi brak sąsiedztwa mieszkaniowego i obszarów podlegających ochronie oraz dogodne położenie komunikacyjne, a to przecież nieprawda - wyliczają.

Jak usłyszeliśmy w Urzędzie Marszałkowskim, poprawki do analizy naniesiono. A decyzja o tym gdzie powstanie spalarnia, leży w gestii gdańskiego magistratu. Ten z kolei zlecił prace nad spalarnią Zakładowi Utylizacyjnemu w Szadółkach.

Więcej w środowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego"

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie