MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Medycyna alternatywna - kiedy emocje wygrywają ze zdrowym rozsądkiem...

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Prof. Krystyna de Walden-Gałuszko
Prof. Krystyna de Walden-Gałuszko arch. prywatne
Reklama suplementów zwykle przekonuje, że preparat ma same zalety; w naturalny sposób wpływa na siły obronne ustroju i pozwala uzyskać stan zdrowia oraz odporność w sposób bardzo łagodny. Na dodatek ma nie powodować żadnych objawów ubocznych. I wielu pacjentów daje się na to nabrać - ostrzega prof. dr hab. n. med. Krystyna de Walden-Gałuszko, psychoonkolog i psychiatra, jeden z największych autorytetów w dziedzinie medycyny paliatywnej.

Czy pacjenci z chorobą nowotworową powinni sięgać po preparaty zaliczane do medycyny niekonwencjonalnej?

Chodzi o suplementy, prawda? Nie, nie powinni, przez większość onkologów nie są one polecane. I chyba słusznie.

A dlaczego dostępne głównie w internecie preparaty, cieszą się tak dużym zainteresowaniem?

Mówimy o pacjentach z chorobą nowotworową, którzy niewątpliwie żyją w poczuciu zagrożenia z różnych powodów na różnych etapach choroby. Wpierw obawiają się oni rozpoznania, potem tego, że leczenie okaże się nieskuteczne, nawrotu choroby i tak dalej. To poczucie zagrożenia, co potwierdzi każdy psycholog, powoduje pewnego rodzaju regresję, cofnięcie się do wcześniejszego etapu życia, które charakteryzuje się przede wszystkim myśleniem magicznym. Myślenie to było typowe dla ludzi pierwotnych, dla dzieci również.

Dlaczego?

Bo w rzeczywistości chory człowiek czuje się niepewnie. Niepokój - uniwersalne uczucie znane każdemu z nas jest naturalną reakcją na stres i zagrożenia codziennego życia. Niepokój może obejmować szeroki zakres doświadczeń, od łagodnych, przelotnych obaw po intensywne, paraliżujące stany lękowe, które mogą poważnie wpływać na codzienne funkcjonowanie i jakość życia. W związku z tym człowiek poprzez myślenie magiczne poszukuje różnych sposobów działania, jakichś środków czy przedmiotów które pomogą mu nagiąć nie sprzyjającą mu rzeczywistość do jego woli. Spowodują to, że uzyska on spełnienie pragnień, poczucie, że ma wpływ na otaczającą rzeczywistość, przez co kontroluje swoją sytuację. Suplementy są właśnie takim środkiem.

Preparaty tego typu jak wiadomo, są intensywnie reklamowane. A w tych reklamach zawarta jest taka siła oddziaływania na wyobraźnię, że osoby chore, które przestają myśleć racjonalnie, są na nie szczególnie podatne.

Co w tej reklamie tak silnie działa na wyobraźnię?

Przekaz jest skuteczny, bo reklama suplementów zwykle przekonuje, że preparat ma same zalety; w naturalny sposób wpływa na siły obronne ustroju, współpracuje z organizmem, czyli pozwala uzyskać stan zdrowia czy odporności w sposób bardzo łagodny. Nie ma po nich żadnych objawów ubocznych, w przeciwieństwie do leków onkologicznych, które są agresywne, powodują utratę włosów i wiele innych dolegliwości. Reklama suplementów ofiarowuje same przyjemne skojarzenia, terapię lekką, łatwą i przyjemną. Poza tym silnie działa wiara, że preparat jest skuteczny tym bardziej, że w internecie opisany jest tak jakby naprawdę przeprowadzono z jego udziałem badania kliniczne. A zatem poza działaniem na wyobraźnię ofiarowuje powiedzmy to w cudzysłowie gwarancję skuteczności popartą tak zwanymi przykładami. I bardzo często obserwujemy odwoływanie się do różnych historii chorych. Dla przykładu - pani X była ciężko chora, a po kuracji tym preparatem została uzdrowiona, a pan Y to w ogóle już prawie umierał, po czym ozdrowiał.

Jest jeszcze inna sprawa, mianowicie w onkologii lekarze wszystko robią sami, sami decydują za chorego, a człowiek czuje się tylko takim grotem w ich rękach. O stosowaniu suplementu decyduje natomiast samodzielnie chory - czuje się podmiotem działania co dodatkowo wpływa korzystnie na jego samopoczucie.

Czy zdarza się, że chorzy na raka rezygnują z leczenia proponowanego przez onkologów i sięgają po to co proponuje medycyna niekonwencjonalna?

Niestety, takie przypadki się zdarzają. Częściej jednak pacjenci opóźniają zgłoszenie się do lekarza. Myślą; najpierw sobie popatrzę spróbuję środków po których poprawi mi się odporność a jeśli ktoś dzięki temu wyzdrowiał, to ja też spróbuję. A dopiero jak to nie pomoże to zgłoszę się do lekarza I to jest jedna grupa. Druga to ta, która działa dwutorowo; podejmuje leczenie onkologiczne, ale jednocześnie wspomaga się różnymi preparatami z zakresu medycyny niekonwencjonalnej.

Czy te środki im nie zaszkodzą?

To zależy. Jeżeli nie są przebadane, jeżeli nie mają certyfikatów i nie wiadomo jaki jest ich skład to zażywając je można sobie poważnie zaszkodzić.

Tylko skąd pacjent ma wiedzieć co jest bezpieczne, a co nie jest bezpieczne?

Zamiast kupować suplementy nie wiadomego pochodzenia w internecie, lepiej poradzić się farmaceuty w aptece i tam dokonać zakupu. Farmaceuci wiedzą, które leki czy suplementy będą korzystne dla zdrowia pacjenta onkologicznego.

A co mają zrobić pacjenci, którym terapia onkologiczna nie pomaga, którzy przegrywają walkę z rakiem?

To prawda, ogromna większość pacjentów pozostających w opiece paliatywnej sięga po różne tego typu środki, nie tylko suplementy, ale również wykorzystuje różne metody niekonwencjonalne. Nie miałabym odwagi im tego odmówić i nigdy nie odmówiłam mając zawsze w głowie myśl, że nakłaniając chorego do rezygnacji z wybranych metod odbiorę nadzieję, a tego lekarzowi robić nie wolno. Mało tego, i pacjent, i rodzina mogliby mi powiedzieć w momencie umierania a gdybyśmy pani nie posłuchali? Gdybyśmy to wzięli, to może byłoby inaczej.

W takich sytuacjach mówię zawsze chorym, że ja się na tym nie znam. To nie jest przebadane pod względem lekarskim. Tutaj pan, pani decyduje na własną odpowiedzialność

Opieka paliatywna to jednak co innego?

Oczywiście stan zaawansowanej choroby wymaga innego podejścia tym niemniej trzeba sobie zdawać sprawę że kuracje oferowane w internecie bardzo drenują kieszeń chorego i jego rodziny. Ponadto preparaty z zakresu medycyny niekonwencjonalnej nie przebadane klinicznie mogą powodować różne niepożądane skutki. Tego oczywiście nikt nie przewidzi. Poza tym zapominamy jeszcze o jednej rzeczy - o interakcjach. Suplementy mogą przecież wejść w interakcje z lekami, które pacjent przyjmuje, powodując różne szkodliwe skutki.

Jeżeli powiedzieliśmy, dlaczego pacjenci tak chętnie sięgają po te wszystkie leki, to teraz trzeba zapytać, co trzeba zrobić, żeby pacjenci zmienili zdanie.

Niestety, wszelkie metody oddziaływania na pacjentów odwołujące się do myślenia racjonalnego nie zdają w tym przypadku egzaminu, Edukacja sama w sobie niewiele da, ponieważ pacjenci działają zwykle silnych pod wpływem emocji.
Dlatego ta edukacja w pierwszym rzędzie musi oddziaływać na emocje, jednym słowem podobne trzeba zwalczać podobnym. Walczyć tą samą bronią stosując różne formy oddziaływania, takie jak np. spektakle, reklamy, filmy, zebrania dyskusyjne, jakieś wystawy, warsztaty, w których można byłoby właśnie odwoływać się do wyobraźni, do emocji, do historii pozytywnych bohaterów dopiero to będzie działało.

Same zdroworozsądkowe fakty niestety nie zadziałają.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki