Marzenia o nowym oceanarium

Beata JajkowskaZaktualizowano 
Projekt zakłada, że oceanarium stanie na wodzie, 250 metrów od bulwaru Nadmorskiego, a od SKM będzie można do niego do jechać podziemnym tunelem Materiały prasowe
Wyglądem przypominać ma wynurzający się z morza, napełniony wiatrem, olbrzymi żagiel. Z lądem obiekt ma łączyć podziemny tunel, rozpoczynający się w okolicy przystanku SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Ma nim kursować szybka kolejka, która - z pominięciem wszelkich korków - przewiezie zwiedzających.

Jego dach, wyłożony płytkami z płynną parafiną, pod wpływem słońca zmieniać będzie kolor. Ściany, wykonane eksperymentalną na razie techniką, będą na tyle inteligentne, by wykonywać określone zadania, np. pomagać w ochronie środowiska. Część, w której mają znajdować się eksponaty, będzie spiralą.

Po dotarciu na jej szczyt będzie się wchodziło do ogromnego walca, w którym pływać będą najciekawsze morskie stwory. Stamtąd będzie przejście do centrum rozrywki, gdzie zwiedzający będą mogli przeprowadzać eksperymenty naukowe, bawić się w sali hologramów, skorzystać z symulatora łodzi podwodnej czy obejrzeć film w formacie 3D.

Projekt nowego oceanarium na wodzie, które być może w przyszłości powstanie w Gdyni 250 metrów od brzegu, na przedłużeniu al. Piłsudskiego, pokazano w poniedziałek dziennikarzom. Ale w czwartek o godz. 14 w Akwarium Gdyńskim odbędzie się oficjalna multimedialna prezentacja wizji Pawła Kolbusza, autora pracy dyplomowej "Oceanarium w Gdyni", wykonanej na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Każdy może przyjść i podyskutować o koncepcji. Wstęp jest wolny.

- Wizje zakończenia al. Piłsudskiego i poprawienia atrakcyjności turystycznej bulwaru Nadmorskiego były już tematem wielu projektów - mówi Paweł Kolbusz. - Wśród nich pojawiła się wizja prywatnego oceanarium. Postanowiłem podjąć ten niezrealizowany dotąd pomysł, z tą różnicą, że założyłem, iż przeniesione zostanie tam obecne Akwarium Gdyńskie.

- Projekt był z nami konsultowany - przyznaje Anna Jankowska-Tesmer, rzecznik Akwarium Gdyńskiego. - Jeśli taki obiekt powstanie, z przyjemnością tam się przeniesiemy, a w obecnym budynku mogłaby powstać np. zielona szkoła.
Ale, by oceanarium powstało, potrzebne są pieniądze. Jak duże?
Na to pytanie na razie nikt nie potrafi odpowiedzieć. Projekt jest śmiałą wizją twórcy - podobnie jak przed laty był nią wynurzający się z morza orzeł pomysłu reżysera Andrzeja Wajdy - który po cichu liczy, że przyciągnie inwestorów z gotówką.

- Po jego zbudowaniu, by zapewnić płynność finansową obiektu, na wyższych kondygnacjach zaprojektowałem hotel ze wspaniałym SPA - mówi Paweł Kolbusz. - Wiem, że budynek może nigdy nie powstać, ale taki projekt jest potrzebny, podobnie jak projekty samochodów koncepcyjnych, które pobudzają do rozwoju przemysł motoryzacyjny.

Wizjonerski symbol Gdyni

Dr inż. arch. Marek Wysocki z Katedry Technicznych Podstaw Projektowania Architektonicznego Politechniki Gdańskiej
Paweł Kolbusz swoją wizję oparł na marzeniach. Chce, aby miasto, w którym mieszka, za kilka, kilkanaście, a może 20-30 lat było nadal miejscem nowoczesnym. Takie przyszłościowe wizje są potrzebne do tworzenia wyzwań dla rozwoju. Ktoś może powiedzieć, że ten projekt to utopia, ale Paweł konsekwentnie wskazuje realność tej inwestycji.

Pokazuje rozwiązania techniczne, które testowane są w laboratoriach i realizowane jako eksperymenty w różnych zakątkach świata.
Obiekt zaprezentowany przez Pawła bez wątpienia stanie się atrakcją Gdyni, budowlą, którą chętnie będą odwiedzać mieszkańcy, jak i turyści. To być może nowy wizjonerski symbol Gdyni. To projekt, który warto pokazywać, aby stawał się motorem przełamywania ograniczeń.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie