Mamy modę na egzotyczne rośliny. W Prudniku powstaje plantacja oliwek, na rynku w Otmuchowie i Nysie rosną palmy

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Marek Stolarski i 300 letnie drzewo oliwne w jego ogrodzie w Prudniku Krzysztof Strauchmann
Ocieplenie klimatu przynosi też pogodne zmiany. Do naszej przestrzeni wchodzą coraz bardziej egzotyczne rośliny: palmy, oliwki, bambusy czy nawet bananowce. Polacy pokochali palmy. Egzotyczne rośliny coraz częściej sadzimy w naszych ogrodach

W tym roku mam wyraźnie więcej klientów – mówi Marek Malec z Dolnego Śląska, który prowadzi sprzedaż egzotycznych gatunków roślin. – Podejrzewam, że to efekt epidemii. Ludzie zrozumieli, że w tym roku raczej nie pojadą na wakacje za granicę, więc chcą mieć trochę egzotyki w swoim domu.

Polacy najczęściej kupują palmy. Metrową w donicy można nabyć już za 120 tys. złotych. 3 metrowa kosztuje ok. tysiąca. 2,5 metrowe drzewo oliwne z donicą to koszt ok. 5 tysięcy złotych.

Kilka internetowych sklepów oferuje też bananowce, bambusy, drzewa cytrynowe. Egzotyczne drzewa pojawiły się nawet w ofercie marketów budowlanych. Coraz więcej miast decyduje się też na wystawienie palm na publicznych skwerach i deptakach. Jednym z pierwszych były cztery lata temu Katowice. W lipcu palmy na rynku wystawiły władze Otmuchowa. W połowie sierpnia w Nysie na skwerze przy ul. Piastowskiej w Nysie stanie 8 palm, najwyższa będzie miała 4,5 metra wysokości.

Czytaj także

- O kosztach powiemy na koniec, na razie nie wiemy dokładnie – mówi wicestarosta Damian Nowakowski. – Widzimy, że palmy w Otmuchowie cieszą się bardzo dużą popularnością. Ludzie je polubili.

Pierwsza plantacja oliwek?

Starostwo na zimę będzie przenosić drzewa do ogrzewanej hali. Tymczasem Marek Stolarski z Prudnika rozpoczął przed miesiącem jeszcze dalej idący eksperyment. W swoim domowym ogrodzie posadził na stałe, w ziemi kilka drzew oliwnych i palmowych. Pan Marek prowadzi w Niemczech firmę urządzającą ogrody, sprowadza egzotyczne rośliny od sprawdzonego dostawcy z Hiszpanii. W ogrodzie w Prudniku już pięć lat temu posadził drzewo bambusa.

- Zimę w Polsce przeżywa spokojnie w ogrodzie, bez żadnych zabezpieczeń – mówi Marek Stolarski. – Posadzone przed miesiącem drzewa oliwne mają po 270 - 300 lat, ale rodzą i mają piękne owoce. W Niemczech hoduję drzewa oliwne od 10 lat, co roku zbieram kilka kilogramów owoców. W Polsce klimat jest bardzo podobny do niemieckiego. Spodziewam się, że oliwki w Prudniku bez problemu przetrwają zimę. Szkodzą im zimne wiatry, które je wysuszają, więc w zimie będziemy je codziennie podlewać ciepłą wodą.

Prudnicka mini plantacja oliwek jest prawdopodobnie jedną z pierwszych w Polsce. Jej sąsiedzi już dopytują o metody uprawi i obserwują postępy. Jeśli drzewa przetrwają zimę, chętnych na taką plantację może być więcej.

- W Niemczech rośliny egzotyczne są bardzo popularne w prywatnych domach, ale też coraz więcej placów i skwerów jest obsadzana palmami – mówi Marek Stolarski. - W Kolonii sprzedaliśmy w 2019 roku ok. 2 tysięcy palm i tysiąc oliwek.

Kolejny eksperyment prowadzi czeski architekt ogrodnictwa Radim Slaby, który w opuszczonym kamieniołomie koło Ołomuńca zasadził kilka lat temu drzewka figowe. Co roku jesienią zbiera z nich ok. 20 kilogramów fig.

Kiedy zakaz chowu klatkowego kur w Polsce?

Wideo

Materiał oryginalny: Mamy modę na egzotyczne rośliny. W Prudniku powstaje plantacja oliwek, na rynku w Otmuchowie i Nysie rosną palmy - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FanO

"dziennikarz" się zorientował...( jednak potrafi czytać ok.

) , to już coś

Wybaczam

F
FanO

Najgorsze jest to, że oni ("dziennikarze") nie czytają komentarzy ( z tymi bywa różnie - lepiej -gorzej ) do artykułów które spłodzili z błędem - nic cisza....pokory więcej, nikt nie jest omylny( chyba że - przyzna się do błędu ...wybaczam) ...a mówi się ostatnio, że NTO dostanie ZŁOTĄ PLAMĘ W CANNES

G
Gość

Ja chce plame kupić!! 🙈🙈🙈

G
Gość

Autor, mistrz. Przepraszam miszcz słowa polskiego.

Ktoś za to płaci, czy wy dla hobby?

J
Ja

Palma w doniczce- 120 tyś., a 2.5 m, 5 tyś. Kto wam pisze te teksty, absolwent gimnazjum?

Dodaj ogłoszenie