Mała amnestia na Pomorzu. Drobni złodzieje i "pijani" cykliści opuszczają cele

Szymon Zięba
archiwum Polskapresse
Z pomorskich więzień wyszło już 91 osób. To efekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego, która obowiązuje od 9 listopada. Czy była słusznym posunięciem? Prawnicy mają wątpliwości...

Trafili za kraty za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu, drobne kradzieże, paserstwo czy... nielegalny wyrąb drzewa w lesie. W ubiegłą sobotę okazało się, że dziesiątki osób z pomorskich zakładów karnych może wyjść na wolność. Jak ustaliliśmy, z pomorskich więzień wyszło już 91 osób.

Najwięcej osadzonych na "małej amnestii" (jak się potocznie określa zmianę w przepisach, w wyniku której jazda rowerem po procentach to wykroczenie - do niedawna było to przestępstwo, a w przypadku kradzieży próg kwotowy między wykroczeniem a przestępstwem wzrósł z 250 do 400 zł , zgodnie z regulacjami - 1/4 najniższego wynagrodzenia), skorzystało w Zakładzie Karnym na Przeróbce w Gdańsku. Tam na wolność wyszło aż 29 osób, w tym 24 skazanych za jazdę rowerem po pijanemu. Pozostali to m.in. drobni rabusie.

- Zakłady karne i areszty śledcze podległe Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Gdańsku zwolniły 91 osób, spośród 325 orzeczeń dotyczących osadzonych, nadesłanych przez sądy - mówi mjr Robert Witkowski z pomorskiej Służby Więziennej.
I tłumaczy, że choć zmiany w KPK dotyczą także pozostałych kilkuset osób "wytypowanych" do potencjalnego opuszczenia więziennych murów, pozostaną one w zakładach karnych. - Ze względu na to że muszą odbyć kary pozbawienia wolności za popełnienie innych przestępstw - precyzuje Witkowski.

Tymczasem zmiany w przepisach budzą zastrzeżenia części prawników. - Co do rowerzystów, którzy prowadzą jednoślad pod wpływem alkoholu, nie mam wątpliwości, że złagodzenie prawa jest korzystne - mówi mec. Roman Nowosielski i dodaje: - Takie osoby stanowią zagrożenie przede wszystkim dla siebie.

Jednak w przypadku kiedy spowodują wypadek, i tak będą za ten czyn odpowiadać na podstawie konkretnych przepisów.
Prawnik zastrzega, że zmiana granicy między przestępstwem a wykroczeniem w przypadku kradzieży i podniesienie jej do 400 zł może się odbić na najbiedniejszych osobach. - Dla niektórych 400 złotych to kwota, za którą muszą przeżyć cały miesiąc, dla innych to kwota nieistotna. Sądy zaś zawsze mogły zamiast kary zastosować warunkowe umorzenie postępowania karnego czy nawet odstąpić od wymierzenia kary i dlatego podniesienie progu nie było konieczne - kwituje.

TU kupisz e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie