Lotto MTB Energy - cztery dni rywalizacji na pięknych, kaszubskich trasach. Najdłuższy dystans wygrał faworyt zawodów Jarosław Wołosiuk

OPRAC.:
Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Lotto MTB Energy to były cztery dni rywalizacji na wymagających trasach na Kaszubach Michał Chwieduk/Energy Events
Druga edycja zawodów kolarskich Lotto MTB Energy przeszła do historii. Na dystansie giga najlepszy okazał się faworyt, czyli Jarosław Wołosiuk. Z kolei na dystansie mega równych sobie nie miał Damian Ciba. Organizatorzy nie kryją zadowolenia, że w tak trudnym okresie udało się zaprosić do rywalizacji amatorów dwóch kółek.

Druga edycja Lotto MTB Energy została podzielona na cztery etapy, w ramach dwóch dystansów: mega i giga. Na Kaszubach fani kolarstwa górskiego spędzili cztery dni (od czwartku, 11 czerwca do niedzieli, 14 czerwca). To było duże wyzwanie dla wszystkich uczestników.

- Było ciężko, ale chyba każdy fan MTB lubi takie podjazdy. Mi się bardzo podobało - mówił na mecie Mateusz, jeden z uczestników zawodów. 

Na dystansie giga nie było sensacji. Od samego początku swoje tempo narzucił lider wyścigu, Jarosław Wołosiuk. Tym samym rywalizacja toczyła się już tylko o drugie miejsce pomiędzy Bartkiem Banachem a Mateuszem Rejchem. - Wiedziałem, że chłopaki będą ze sobą rywalizować, nie chciałem im przeszkadzać, dlatego uciekłem do przodu - śmiał się Wołosiuk. - Cieszę się, że jest forma, choć doskonale wiem, że to nie jest mój maksimum. Jestem zadowolony, że udało mi się wygrać Lotto MTB Energy. Polecam wszystkim tereny na Kaszubach, jest naprawdę gdzie się ścigać - dodaje Wołosiuk.

Drugi na metę dojechał Bartek Banach, który tym samym zrewanżował się Mateuszowi Rejchowi za zeszłoroczną edycję. Nie było jednak silnych na Wołosiuka, który podczas dekoracji dumnie stanął na pierwszym miejscu na podium. 

Na dystansie mega Robert Banach i Jan Karasek mieli chęć, aby spróbować odrobić straty do lidera i pokusić się o zwycięstwo. Chęci były, ale możliwości to już coś innego. - Damian przez cały Lotto MTB Energy udowodnił, że ma "najsilniejszą" nogę i nie było z nim szans - mówił na mecie Karasek.

Damian Ciba tym samym drugi rok z rzędu świętuje zwycięstwo w Lotto MTB Energy na dystansie mega. - Taktyka była prosta, gaz na "czasówce", potem kontrola na dwóch etapach i w niedzielę znowu ogień - komentował Ciba. Zwycięzca podkreślił, że cieszy się, że zarówno jemu, jak i Robertowi Banachowi po piętach dreptał Karasek. - Czas na młodych, trochę ich ostatnio brakuje w naszym środowisku. Widać, że Janek ma spory potencjał, co udowodnił w Wieżycy.

- Przyjechałem tutaj po naukę. To moja pierwsza etapówka, dlatego tym bardziej cieszę się, że w klasyfikacji generalnej zająłem trzecie miejsce - mówi Karasek. 

Drugie miejsce zajął Robert Banach, który podczas Lotto MTB Energy, występował w dwóch rolach - zawodnika i mechanika. - To nie jest wcale ciężkie. Rowery to mój świat. Lubię jeździć, a jeszcze bardziej lubię majsterkować - powiedział Banach.

Wśród pań najlepsza okazała się Natalia Śliwińska z Gdańska. Drugie miejsce zajęła Katarzyna Zdrojewska, a trzecie Iwona Joskowska

Argentyński kajakarz znalazł sposób na treningi w czasie pandemii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie