Liga Mistrzów. Wysokie zwycięstwa Realu i Manchesteru City. Wpadki Chelsea i Milanu

Michał Perzanowski
Michał Perzanowski
PAP/EPA
Liga Mistrzów. Real i Borussia trzema bramkami, Manchester City aż czterema. Właśnie takimi rozmiarami zakończyły się zwycięstwa faworytów w pierwszych meczach Champions League. Wyjazdowe potknięcia zanotowali: będąca w kryzysie Chelsea i niepewny swojego potencjału AC Milan.

Real zdeklasował w Glasgow
Od pewnego zwycięstwa rozpoczął obronę tytułu Real Madryt. "Królewscy" pokonali na wyjeździe w grupie F Celtic Glasgow 3:0 po bramkach Brazylijczyka Viniciusa Juniora (56.), Chorwata Luki Modrica, który rozgrywał setne spotkanie w Champions League w koszulce Realu (60.) i Belga Edena Hazarda (77.).

W pierwszej połowie z urazem kolana boisko musiał opuścić Benzema. Francuz jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do nagrody dla najlepszego piłkarza roku, w poprzednim sezonie LM zdobył 15 bramek i był królem strzelców, a najskuteczniejszy był także w hiszpańskiej ekstraklasie.

W 30. minucie zastąpił go Hazard, który sam wpisał się na listę strzelców, asystował przy drugim golu oraz odegrał ważną rolę w akcji przy pierwszym.

W drugim meczu tej grupy Szachtar Donieck wygrał na wyjeździe z RB Lipsk 4:1. Ukraiński zespół w roli gospodarza będzie grał na stadionie Legii w Warszawie.

Haaland idzie jak burza
W grupie G zmierzyły się zespoły, które zupełnie odmiennie rozpoczęły swoje ligowe sezony: mająca jeden punkt po czterech kolejkach La Ligi Sevilla oraz wicelider angielskiej ekstraklasy Manchester City. Andaluzyjczycy nie byli w stanie przełamać się w starciu z mistrzem Anglii i przegrali przed własną publicznością 0:4.

W 20. minucie prowadzenie gościom dał niezawodny Erling Haaland, któremu podawał "król asyst" Belg Kevin De Bruyne. Norweski napastnik, sprowadzony tego lata z Borussii Dortmund, jest czwartym piłkarzem w historii rozgrywek, który zdobył gola w debiucie dla trzech różnych klubów: City, BVB oraz FC Salzburg. Wcześniej dokonali tego jedynie Hiszpan Fernando Morientes, Argentyńczyk Javier Saviola oraz Szwed Zlatan Ibrahimovic.

Haaland trafił do siatki jeszcze w 67. minucie i ma już 25 goli w tych rozgrywkach od początku kariery. W jego wieku (21 lipca obchodził 22. urodziny) nikt nigdy nie był tak skuteczny. Po jednej bramce we wtorek zdobyli też Phil Foden (58.) i Portugalczyk Ruben Dias (90+2.).

W drugim spotkaniu tej grupy, rozegranym o 18.45, Borussia Dortmund pokonała u siebie FC Kopenhaga 3:0. W kadrze meczowej gości zabrakło bramkarza Kamila Grabary.

Potknięcia Milanu i Chelsea
Do niespodziewanych rozstrzygnięć doszło w grupie E. Wydawałoby się, że kandydatami do awansu są w niej wyłącznie Chelsea Londyn i AC Milan, ale po pierwszej kolejce żadna z tych drużyn nie ma kompletu punktów. Angielski zespół przegrał w Zagrzebiu z Dinamem 0:1, a "Rossoneri" zremisowali na wyjeździe z FC Salzburg 1:1. W kadrze austriackiej drużyny zabrakło Kamila Piątkowskiego.

"Myślałem, że drużyna jest dobrze przygotowana, że wiemy, o co w tym chodzi. Nie wiem, z czego wziął się tak słaby występ dzisiaj. Brakowało determinacji, +głodu+, intensywności, żeby robić wszystko na najwyższym poziomie. Zirytowała mnie nasza gra" - przyznał niemiecki trener Chelsea Thomas Tuchel.

PSG górą nad Juve. Nieoczekiwany lider
W grupie H hitem było starcie PSG z Juventusem. Włoski zespół próbował odrabiać straty po dwóch bramkach Kyliana Mbappe. Swoją okazję miał m.in. Arkadiusz Milik, który wybiegł w pierwszym składzie. Kontaktowe trafienie zanotował Weston McKennie, ale tylko na to było stać zespół Masimilianno Allegriego. Z kolei dla Mbappe był to 34. i 35. gol w 54. meczu Ligi Mistrzów. Francuz dołożył do tego dorobku 20 asyst.

Na czele grupy H jest Benfica Lizbona, która pokonała outsidera Maccabi Hajfa 2:0.

W środę odbędzie się pozostałe osiem meczów tej kolejki. Najciekawiej zapowiadają się starcia Napoli z Liverpoolem (prawdopodobnie z Piotrem Zielińskim w składzie drużyny z Neapolu) i Interu Mediolan z Bayernem Monachium. Barcelona, której piłkarzem od początku tego sezonu jest Robert Lewandowski, podejmie Viktorię Pilzno.

LIGA MISTRZÓW w GOL24

Ruszają najbardziej elitarne rozgrywki, czyli Liga Mistrzów. Niestety, znów bez udziału mistrza Polski, ale za to z udziałem wielu rodaków rozsianych od Szkocji aż po Włochy. Co najmniej pięciu powinniśmy oglądać regularnie. Przypomnijmy, że prawa do transmisji posiada Polsat, który wszystkie mecze pokaże na kodowanych kanałach oznaczonych hasłem "premium". Nadal sublicencję posiada za to TVP. Tam co środę obejrzymy w paśmie otwartym (bezpłatnie) wybrane spotkanie. Można z góry założyć, że najczęściej gościć będzie Barcelona z Lewandowskim w składzie.

Polacy w Lidze Mistrzów. Pięciu z szansami na regularną grę....

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów. Wysokie zwycięstwa Realu i Manchesteru City. Wpadki Chelsea i Milanu - Gol24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie