Lechia zagra ze Śląskiem. Mecz byłych asystentów

Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal/Polska Press
Lechia Gdańsk, pod wodzą trenera Dawida Banaczka, podejmie drużynę Śląska Wrocław. Początek meczu w niedzielę o godz. 15.30, a transmisja w Canal+ Sport. Sędzią będzie Marcin Borski z Warszawy.

Dawid Banaczek poprowadzi zespół Lechii Gdańsk w meczu piłkarskiej ekstraklasy. To on przejął obowiązki Thomasa von Heesena dopóki gdański klub nie znajdzie nowego szkoleniowca. Nie można wykluczyć takiej sytuacji, że wychowanek biało-zielonych, a ostatnio asystent von Heesena będzie trenerem biało-zielonych także w kolejnych meczach, rozegranych do końca roku, z Wisłą Kraków w Gdańsku i Górnikiem w Łęcznej.

- Dostałem informację, że mam prowadzić drużynę w pozostałych trzech meczach do końca roku. Czy tak będzie, to się okaże - powiedział Banaczek.

Tymczasowy szkoleniowiec biało-zielonych jest pełen optymizmu i wiary.

- Za dużo nie chcę zdradzać, ale dwa ostatnie mecze z Lechem i Pogonią graliśmy dobrze, więc pozostanę przy tym ustawieniu drużyny. O szczegółach jednak nie będę mówić. Wszystko funkcjonuje perfekcyjnie poza najważniejszą rzeczą - nie strzelamy bramek. To jednak tylko kwestia czasu. Nie ma w drużynie przygnębienia. Jest mobilizacja, a treningi wyglądają rewelacyjnie. Mam nadzieję, że przełoży się to na mecz ze Śląskiem. Rewolucji nie przewiduję. Najwyżej kosmetyczne zmiany, które mam nadzieję wprowadzą inny sposób gry. Analizuję grę przeciwnika, ale skupiam się na naszym zespole - powiedział Banaczek.

Przed meczem ze Śląskiem na mniejsze lub większe dolegliwości narzekają Piotr Wiśniewski, Jakub Wawrzyniak i Neven Marković. Za to gotowi do gry są już Lukas Haraslin, Milos Krasić, a także Michał Mak, który zakończył pauzę za czerwoną kartkę otrzymaną w spotkaniu z Cracovią.

Banaczek cieszy się ze swojej szansy, ale koncentruje się głównie na meczu.

- Bardzo się cieszę z możliwości poprowadzenia Lechii, której jestem wychowankiem i grałem przez 12 lat. Czuję się związany z klubem i to jest dla mnie dodatkowa motywacja. Postaram się zrobić wszystko, żeby w tych trzech meczach dźwignąć Lechię w górę ligowej tabeli - powiedział.

W klubie jednocześnie trwają poszukiwania nowego trenera. Jednym z faworytów jest podobno Tomasz Wałdoch, wychowanek Stoczniowca Gdańsk, były reprezentant Polski, który pracuje teraz z młodzieżą w Schalke 04 Gelsenkirchen. Pojawiają się też nazwiska Ryszarda Tarasiewicza, Franciszka Smudy, Dariusza Wdowczyka czy Macieja Skorży, którego chce też Wisła Kraków.

- Jestem teraz w centralnej Polsce, więc do Krakowa i Gdańska mam tak samo daleko - powiedział Skorża z uśmiechem w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”. - Z żadnym klubem nie rozmawiam, a na razie z pewnych względów i tak pracy nie mogę podjąć.

Dla Lechii to bardzo ważny mecz, bo po pięciu porażkach z rzędu sytuacja zrobiła się bardzo trudna. Śląsk, który w niedzielę będzie rywalem biało-zielonych, traci tylko dwa punkty i jeśli wygra w Gdańsku, to zepchnie Lechię już do strefy spadkowej.

- Najważniejsze teraz jest, żeby zacząć punktować. Bez względu na to, kto będzie trenerem, trzeba wygrywać. Sytuacja jest trudno, strefa spadkowa zagląda nam w oczy, ale ja wierzę, że będzie dobrze - mówi Sławomir Peszko, skrzydłowy biało-zielonych.

Problemy ma Śląsk i w Gdańsku pojawi się także bez swojego pierwszego trenera. Tadeusz Pawłowski dostał urlop do końca roku ze względu na trudną sytuację rodzinną, a zespół z Wrocławia prowadzi jego asystent, Grzegorz Kowalski.

- Gra Lechii, podobnie jak nasza, w ostatnich spotkaniach nie wygląda dobrze, więc obydwa zespoły mają szansę coś zmienić - powiedział.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie