Lechia potrzebuje snajpera

Paweł Stankiewicz
Piłkarze Lechii od porażki zaczęli nowy sezonu ligowy. Gdańszczanie ulegli w Warszawie drużynie Polonii 0:1.

Kibice w Warszawie oglądali całkiem dobre spotkanie. Lechia zaprezentowała się korzystnie na tle gospodarzy. Zabrakło jednak skuteczności, a w drugiej połowie lepszego rozwiązania kontr. Biało-zieloni bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie, mieli inicjatywę. Po kwadransie jednak Polonia osiągnęła przewagę i w tej części gry słupek i poprzeczka ratowały gdańszczan przed utratą gola. Lechia też miała swoje szanse, których nie wykorzystali Ivans Lukjanovs i Abdou Razack Traore.

W drugiej połowie gdańszczanie zagrali jeszcze lepiej. Wyprowadzili kilka dobrych kontr, ale nie zakończyli ich strzałami. Za dużo było kombinowania. Dwukrotnie źle zachował się Tomasz Dawidowski, raz Traore. Jeszcze w ostatniej minucie w polu karnym padł Traore i mógł być rzut karny dla biało-zielonych.

Właśnie brak skuteczności to był problem gdańskiego zespołu. Być może Lechia w tej sytuacji rozejrzy się za kolejnym napastnikiem. Zresztą na testach w Gdańsku przebywa 18-letni Patrick Mabecket z zespołu juniorów Schalke 04 Gelsenkirchen.

- Po dwóch meczach zrobimy analizę naszych dokonań i wówczas podejmiemy decyzję odnośnie wzmocnienia. A Mabecket? Zobaczymy go w dalszej części treningu - mówi Tomasz Kafarski, trener Lechii.

Chociaż gdańszczanie przegrywali, to na boisku nie pojawił się Fred Benson, nowy napastnik, który ma strzelać gole.

- Miał dolegliwość mięśniową i nie chcieliśmy ryzykować - zdradził szkoleniowiec biało-zielonych.

Problemem dla gdańszczan jest czerwona kartka dla Łukasza Surmy. To nie tylko kapitan, ale też ważna postać w środkowej strefie boiska.

- Zobaczymy, jak zespół zareaguje. Może odwołamy się od tej czerwonej kartki. Decyzja jeszcze nie zapadła - przyznał Kafarski.

A Surma był zbudowany postawą zespołu w stolicy.

- Było dużo fajnych akcji, a to dobrze wróży na przyszłość - powiedział kapitan Lechii.

Zdaniem trenerów

Jacek Zieliński, trener Polonii Warszawa

Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Na początku byliśmy spięci i nasza gra była nerwowa. Potem zaczęła się układać, ale brakowało nam wykończenia. W drugiej połowie Lechia wyprowadziła cztery kontry i baliśmy się, że zajdzie nam mocno za skórę. Potem jednak padł gol dla nas, a czerwona kartka Surmy ułatwiła nam zadanie. Powinniśmy wtedy dobić Lechię, bo wciąż była groźna.

Tomasz Kafarski, trener Lechii Gdańsk

Od początku meczu chcieliśmy narzucić własny styl gry. Z czasem Polonia przejęła inicjatywę, ale sytuacje bramkowe były z obu stron. Druga połowa też zaczęła się po naszej myśli i żal, że nie wykorzystaliśmy dobrych sytuacji. Polonia strzeliła gola i wygrała, tak bywa, ale ja jestem zadowolony z chłopaków. Szkoda że po tak fajnej grze nie wywieźliśmy z Warszawy nawet punktu.

Nie chciałem zabierać czasu kolegom z drużyny

Z Łukaszem Surmą, kapitanem Lechii Gdańsk, rozmawia Paweł Stankiewicz

- Oglądałeś już sytuację z 80 minuty meczu w Warszawie?

- Tak, widziałem to w telewizji.

- I gdybyś był sędzią, to jaką byś podjął decyzję?

- Mam być arbitrem we własnej sprawie? Ciężko mi oceniać. Nie był to atak na twarz ani na szyję, nie było brutalnego zagrania. Komentatorzy też mówili, że to nie był faul na czerwoną kartkę. Sędzia zadecydował inaczej.

- Nie kłóciłeś się z arbitrem...

- Często zawodnicy, jak protestują, to słyszą, że zajmują się wszystkim, tylko nie grą. Jak nie protestowałem, to słyszę, że zgadzam się z decyzją. To bzdura. Nie kłóciłem się, żeby nie zabierać czasu kolegom, bo walczyli o wyrównanie.

- Dawno nie dostałeś czerwonej kartki.

- Ostatnio zdarzyło się to w lidze w 1999 roku. Potem jednak miałem dwie w pucharach.

- Możesz nie zagrać w pierwszym meczu na PGE Arenie.

- Nie wiem, ile meczów kary dostanę. Muszę być jednak gotowy na kolejne spotkania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie