Lechia pojechała się wyciszyć

Paweł Stankiewicz
Abdou Razack Traore stanowi o ofensywie Lechii
Abdou Razack Traore stanowi o ofensywie Lechii Tomasz Bołt
Derby Trójmiasta - to wydarzenie piłkarskie elektryzuje kibiców, ale nie bez wpływu jest także na samych piłkarzy. Sztab szkoleniowcy oraz zawodnicy Lechii poważnie przygotowują się do tego spotkania. Trener Tomasz Kafarski uznał, że jego podopiecznym przyda się wyciszenie i we wtorek zabrał zawodników poza Gdańsk. Od środy jednak biało-zieloni trenować już będą na obiektach przy ul. Traugutta.

Bez kibiców Lechii

Kibice Lechii derbowego meczu w Gdyni nie obejrzą z trybun stadionu. To kara nałożona przez Komisję Ligi Ekstraklasy SA za zdelomowanie sektora Cracovii, podczas meczu wyjazdowego z tym zespołem. Nie zmienia to jednak faktu, że dla fanów wynik tego spotkania ma olbrzymie znacznie. To dla kibiców mecz szczególny, ważny i wyjątkowy.

- Zdajemy sobie z tego sprawę, ale zapewniam, że dla piłkarzy te derby mają tak samo ważne znacznie - mówi z pewnością w głosie Łukasz Surma, kapitan Lechii.

Statystyki są fantastyczne dla gdańskiego zespołu. Lechia pięć razy grała z Arką derby w ekstraklasie i w ciągu ostatnich trzech latwszystkie te spotkania wygrała. Nikt oczywiście w Gdańsku nie miałby nic przeciwko temu, aby ta seria trwała. Tym bardziej że biało-zieloni wciąż walczą o miejsce w europejskich pucharach. Lechia, choć ma drugą z rzędu, średnią rundę wiosenną, to jednak w derbowych pojedynkach się trzyma. Trzeba jednak zauważyć, że wiosną te zespoły w poprzednim sezonie nie grały, bo ta kolejka odbyła się awansem jeszcze jesienią i wówczas Lechia w Gdyni zwyciężyła. A wiosną tak dobrze już nie grała. W tym roku biało-zieloni też długo zawodzili, pomimo przebłysków jak sukcesy w lidze i w Pucharze Polski z Jagiellonią Białystok, ale mecz z Legią pokazał, że biało-zieloni wracają na właściwe tory. Zwłaszcza w drugiej połowie ostatniego spotkania podopieczni trenera Kafarskiego pokazali duże możliwości.

Gdańszczanie odblokowani

Lechia jesienią należała do najskuteczniejszych zespołów. Gdańszczanie grali efektownie, strzelali gole, ręce same się składały do oklasków, a pochwał nie brakowało. Wiosną tymczasem biało-zieloni przez 480 minut nie potrafili strzelić gola i kryzys się pogłębiał. Choć w tej drużynie nie brakuje przecież piłkarzy, którzy potrafią błyszczeć w ofensywie. Choćby taki Abdou Razack Traore, zdecydowanie jeden z najlepszych piłkarzy polskiej ekstraklasy, który robi różnicę. Traore w tej rundzie nie raz pokazywał duże umiejętności, ale nie wynikało z tego nic dla drużyny. W meczu z Legią pokazał, że potrafi zagrać tak, że wszystkich czaruje, a przy tym Lechia ma z tego dużo korzyści. Gdańszczanie strzelili dwa gole i to powinno im pomóc się odblokować, a to już problem dla defensorów rywali.

Problemy kadrowe

Kłopot trenera Kafarskiego może polegać tylko na krótkiej ławce rezerwowych, a to w pojedynku derbowym może mieć znaczenie. Tak było jesienią, kiedy Lechia wygrała 1:0, a zwycięskiego gola strzelił Piotr Wiśniewski, który na boisko został wprowadzony właśnie z ławki rezerwowych. W Gdyni "Wiśni" zabraknie, bo leczy kontuzję. Jednak nie tylko jego. Szkoleniowiec biało-zielonych nie będzie mógł skorzystać także z usług Sergejsa Kożansa, Tomasza Dawidowskiego czy Aleksandra Sazankowa. Ze środkowych napastników zostaje praktycznie tylko Bedi Buval. Francuz nie raz pokazał się jako piłkarz pożyteczny dla zespołu, ale ma problemy ze strzelaniem goli. Tak naprawdę wiele będzie zależało od postawy Traore, ale też od gry drugiej linii. Wygranie rywalizacji w środkowej strefie boiska powinno być kluczem do sukcesu, a w niej Lechi ma takich piłkarzy jak Łukasz Surma czy Paweł Nowak. Do tego trzeba dodać także Marcina Pietrowskiego, który zagrał znakomity mecz z Legią. I jeśli utrzyma tę dyspozycję do derbów, to z całą pewnością będzie bardzo mocnym punktem gdańskiego zespołu.

Optymizm wśród piłkarzy

Piłkarze Lechii już od kilku dni są myślami przy derbach. Może dlatego trener Kafarski zabrał ich na jeden dzień z Gdańska, aby ta presja tak bardzo na nich nie ciążyła. Wszyscy wiedzą jak duże znaczenie ma wygranie spotkania z Arką i stąd tak solidne przygotowania.

- Zwycięstwo nad Legią pozwoliło nam na trochę spokoju, aby w dobrych humorach usiąść z rodzinami do świątecznych stołów. Przed nami derby z Arką i do tego meczu musimy się bardzo dobrze przygotować. To w końcu najważniejszy mecz w sezonie. Musimy w Gdyni zdobyć trzy punkty, choćby po trupach - zapewnia Krzysztof Bąk, obrońca biało-zielonych.

Optymistą przed meczem w Gdyni jest także Luka Vućko. Chorwat od początku rundy wiosennej zbiera bardzo dobre opienie za grę w biało-zielonych barwach.

- Mecze derbowe na pewno są ważne dla zawodników, ale przede wszystkim dla kibiców. Grałem w wielu meczach derbowych, chociażby w rywalizacji Hajduka Split z Dinamem Zagrzeb. W takich meczach na trybunach jest komplet widzów, a u piłkarzy większa motywacja. Teraz potrzebujemy trochę spokoju, żebyśmy mogli się dobrze przygotować, a potem wygrać z Arką w Gdyni - powiedział Vućko.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie