Lechia Gdańsk w grze o medal mistrzostw Polski i o Totolotek Puchar Polski. Wyjaśniła się przyszłość Saiefa i Ze Gomesa

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Kenny Saief
Kenny Saief Fot. Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Lechia Gdańsk będzie twardo walczyć o medal mistrzostw Polski i o Totolotek Puchar Polski. Czy biało-zielonym pomogą Kenny Saief i Ze Gomes, którzy są wypożyczeni do gdańskiego klubu do końca czerwca?

Ze Gomes, a zwłaszcza Kenny Saief świetnie przyjęli się do Lechii. Obaj zostali wypożyczeni do gdańskiego klubu do końca czerwca, a przez epidemię koronawirusa sezon ligowy potrwa do 19 lipca, a finał Totolotka Pucharu Polski rozegrany zostanie dopiero 24 lipca. Lechia walczy o kolejne sukcesy. Jest w półfinale Totolotka Pucharu Polski i 8 lipca zmierzy się w Poznaniu z Lechem o ponowny występ w wielkim finale. Po świetnym starcie w grupie mistrzowskiej, w której biało-zieloni odnieśli komplet trzech zwycięstw, drużyna awansowała na piąte miejsce i śmiało może myśleć nawet o wicemistrzostwie Polski. Lechia do drugiego Piasta Gliwice i trzeciego Lecha Poznań traci dwa punkty, a do czwartego Śląska Wrocław jeden punkt. To oznacza, że gdańszczanie mają wszystko w swoich rękach i gdyby wygrywali do końca sezonu, to na pewno zdobyliby medal. Czy w tych meczach drużynie pomogą Saief i Ze Gomes?

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

- Robimy wszystko, żeby obaj zostali z nami na dłużej. Z Benficą praktycznie się dogadaliśmy i sprawa jest prawie zamknięta, a Ze Gomes też chce u nas zostać. Chcemy z nim podpisać dłuższy kontrakt. Jeśli chodzi o Saiefa, to mamy już porozumienie z Anderlechtem i on zostanie z nami do końca sezonu - powiedział Piotr Stokowiec, trener Lechii.

Oczywiście taki piłkarz jak Saief bardzo przydałby się biało-zielonym także w kolejnym sezonie, ale to nie będzie łatwe. Szkoleniowiec biało-zielonych komplementuje piłkarza i mówi o urazie, jakiego doznał w meczu z Jagiellonią Białystok.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

- Trudno powiedzieć coś więcej teraz o tym urazie. Mam nadzieję, że nie doszło do mocniejszego naderwania mięśnia. Martwi mnie ta kontuzja, bo Kenny pokazuje, że jest piłkarzem nie z tej ligi. On też jednak musi być dobrze przygotowany i dlatego staram się odpowiednio dysponować jego siłami - wyjaśnia Stokowiec.

Szkoleniowiec Lechii zachowuje spokój jeśli chodzi o walkę o medal mistrzostw Polski.

- Spokojnie. Nie ma co się rozpędzać, bo nasza liga uczy pokory. Jeszcze niczego w tym sezonie nie wygraliśmy. Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby wrócić do gry, ale prawdziwe granie dopiero teraz się zaczyna. Chcę pochwalić mój sztab za mecz w Białymstoku, bo nieźle zarządzaliśmy meczem. Jagiellonia, zwłaszcza w pierwszej połowie, miała swoje sytuacje, ale potem rywale opadli z sił i gdyby Saief nie doznał kontuzji, to mogliśmy strzelić jeszcze jedną bramkę - zakończył Stokowiec.

Sławomir Peszko będzie występował w lidze okręgowej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie