Lechia Gdańsk sprawdzi się z Viitorulem Constanta. Biało-zieloni od soboty przygotowują się w Belek

Paweł Stankiewicz
Fot. Piotr Hukało
Lechia Gdańsk rozpoczęła zgrupowanie w Turcji. Biało-zieloni wylecieli z Gdańska w sobotę rano i już tego samego dnia po raz pierwszy trenowali w Belek. Dziś zagrają sparing z Viitorulem Constanta. Początek o godzinie 16 czasu polskiego.

Humory u piłkarzy przed wylotem na zgrupowanie z pewnością nie były najlepsze. Wszystko przez zachwianie harmonogramu wypłat pensji. Zawodnicy postanowili zaprotestować, ale w mocno zaskakujący sposób, bo nie będą udzielać się medialnie - także w formie wywiadów - dopóki nie otrzymają zaległych pieniędzy. Przygotowywać się będą bez oszczędzania.

„Drużyna podjęła decyzję o nieudzielaniu wywiadów do odwołania. Wyraża w ten sposób zaniepokojenie zachwianiem harmonogramu wypłat ustalonego przez zarząd z radą drużyny. Natomiast do końca stycznia płatności wynikające z harmonogramu zostaną uregulowane. Sytuacja związana z zachwianiem harmonogramu wypłat jest skutkiem, dokonywanej wspólnie z właścicielem klubu, restrukturyzacji finansowej klubu, która potrwa do końca marca 2019 roku” - poinformowała Lechia.

Zaległości wobec piłkarzy to jednak nie wszystko. Zagłębie Lubin złożyło skargę do Komisji ds. Licencji PZPN, że gdański klub zalega z zapłatą 300 tysięcy złotych ekwiwalentu za wyszkolenie Jarosława Kubickiego. Klub z Lubina miał nie raz upominać się o zaległe pieniądze. To wszystko sprawia, że wobec braku sprzedania któregoś z piłkarzy, trudno będzie liczyć na transfery zimą.

Trener Piotr Stokowiec bardzo liczył na to, że po przepracowaniu zimy, w rundzie wiosennej znacznie lepiej będą grać Rafał Wolski i Artur Sobiech. Te plany też musi zweryfikować, bowiem Wolski w grze wewnętrznej z Bytovią zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie i w najbliższym tygodniu przejdzie operację. Rafał może mówić o ogromnym pechu, bowiem zerwał więzadło już po raz drugi w ciągu ostatnich 11 miesięcy i dokładnie w tym samym kolanie. A przecież wracał już do formy i w ostatnim meczu ubiegłego roku z Górnikiem Zabrze wpisał się na listę strzelców. Wiosną na boisku na pewno się nie pojawi, a i jesienią będzie musiał pracować nad powrotem do optymalnej dyspozycji.

Trener Stokowiec nie będzie korzystać także z Ariela Borysiuka, ale to już jego decyzja, bowiem pomocnik został wypożyczony na rundę wiosenną do Wisły Płock.

Biało-zieloni w Turcji trenują kompleksowo, aby jak najlepiej przygotować się do wiosny, podczas której będą bronić pozycji lidera Lotto Ekstraklasy. Oprócz zajęć techniczno-taktycznych na boisku jest także ciężka praca w siłowni.

- Nie patrzymy w tabelę i nie liczymy punktów, co mogłoby tylko nakładać presję. Ciężko pracowaliśmy latem i jesienią, a to zostało nagrodzone. Teraz też mocno trenujemy. Widzimy, że zmierza to w dobrym kierunku i każdy dokłada jeszcze więcej od siebie, żeby zrobić kolejny krok do przodu.To jest bardzo fajne. Nie wybiegamy w przyszłość, jesteśmy cierpliwi. Powinny nas cechować trzy hasła - motywacja, praca i poświęcenie - mówił Daniel Łukasik, pomocnik Lechii.

Formę biało-zieloni będą sprawdzać w meczach sparingowych, a pierwszy z nich zostanie rozegrany już w poniedziałek. Rywalem będzie rumuńska drużyna Viitorul Constanta. Zespół ten obecnie plasuje się na piątym miejscu w rumuńskiej ekstraklasie, a do prowadzącego w tabeli CFR Cluj traci 13 punktów. Viitorul prowadzi był słynny rumuński piłkarz, Gheorghe Hagi. Najlepszym piłkarzem zespołu jest z kolei jego syn, Ianis. W tym sezonie strzelił pięć goli i zanotował dwie asysty. 20-letni Ianis Hagi jest wyceniany przez portal transfermarkt.de na 2,5 miliona euro. Czołowymi zawodnikami rumuńskiego zespołu są także Ionut Vina, Denis Dragus, Tudor Baluta oraz reprezentacyjny obrońca Bogdan Tiru.

Lechia w Turcji zostanie do soboty, 2 lutego, a w sumie rozegra cztery sparingi. Kolejny ma zaplanowany na piątek, a wymagającym rywalem będzie aktualny mistrz Bułgarii, Łudogorec Razgrad. Na zakończenie zgrupowania podopieczni trenera Stokowca zagrają z Viktorią Koeln. Wcześniej mają zaplanowany jeszcze jeden sparing, ale rywal jeszcze jest w trakcie ustalania. Wiadomo już, że na pewno nie będzie to BATE Borysow.

Krzysztof Piątek porozumiał się z Milanem! "Być może to on będzie napastnikiem, który da impuls, by spełniły się marzenia kibiców o wielkim Milanie"

Press Focus / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic LG

Gdzie podziały się pieniądze na wypłaty dla piłkarzy? Gdzie są pieniądze od sponsorów, miasta, czy Canal+?

Dodaj ogłoszenie