Lechia Gdańsk przed okresem zmian kadrowych

Paweł Stankiewicz
Piotr Grzelczak strzelił jesienią pięć goli dla Lechii w T-Mobile Ekstraklasie
Piotr Grzelczak strzelił jesienią pięć goli dla Lechii w T-Mobile Ekstraklasie Tomasz Bołt/Polskapresse
Wydłużona runda jesienna już za piłkarzami T-Mobile Ekstraklasy. Wszystkie drużyny zagrały po 21 meczów ligowych. Lechia Gdańsk miała świetny start, bardzo słaby środek rundy i znacznie lepsze jej zakończenie. W tej drużynie jest jakiś potencjał i zdolna młodzież, ale potrzebne są też zmiany. Bo trudno o rozwój kiedy w klubie nie ma żadnych ruchów kadrowych.

Muszą zostać

Każda drużyna potrzebuje mocnego trzonu. Są zawodnicy, na których buduje się zespół i nie można się ich pozbywać. W Lechii taką osobą na pewno jest bramkarz Mateusz Bąk (13 meczów ligowych w tym sezonie i 1 żółta kartka). To jeden z najlepszych piłkarzy biało-zielonych w tej rundzie. Formacja defensywna z ostatnich meczów zdaje egzamin i ci piłkarze będą potrzebni drużynie w przyszłorocznym etapie rozgrywek. Patrząc od prawej obrony to Deleu (19 meczów, 4 żółte kartki, 1 czerwona kartka, 2 gole), Sebastian Madera (20 meczów, 3 żółte kartki, 1 gol), Rafał Janicki (12 meczów, 2 żółte kartki, 1 gol), Christopher Oualembo (16 meczów, 3 żółte kartki). Janicki był rzucany na różne pozycje, ale najstabilniej gra na środku obrony. I to na tyle dobrze, że jest obserwowany przez belgijski KAA Gent. W linii pomocy ważną rolę w tym sezonie odgrywa młody Paweł Dawidowicz (18 meczów, 7 żółtych kartek, 1 gol). Zwłaszcza pierwsza część rundy była świetna w jego wykonaniu. Pomocnikiem zainteresowała się Borussia Dortmund, oglądał go też nowy trener reprezentacji Polski, Adam Nawałka. Na takich piłkarzach można budować zespół. Jeśli nawet miałby odejść, to tylko za bardzo dobre pieniądze, które w całości pójdą na zakup nowych graczy. W Lechii potrzebny jest też Marcin Pietrowski (15 meczów, 3 gole), chociaż zagrał słabszą rundę niż cały poprzedni sezon.

Miejsce w składzie Lechii wywalczył też sobie kolejny z młodych-gniewnych, czyli Przemysław Frankowski (19 meczów, 1 czerwona kartka, 1 gol). On nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości, ale i tak jest obserwowany przez Legię Warszawa i VfL Wolfsburg. W grze ofensywnej Lechii wyróżniali się też Daisuke Matsui (16 meczów, 5 żółtych kartek, 4 gole) oraz Piotr Wiśniewski (18 meczów, 3 żółte kartki, 3 gole). Obaj zresztą należeli do czołowych postaci zespołu. Matsui nie zachwycał w każdym meczu, ale też widać było, że ma problemy fizyczne. Kiedy się z nimi uporał to zagrał dobre mecze z Legią i Górnikiem.

Rundę na plus zaliczył Piotr Grzelczak (20 meczów, 4 żółte kartki, 5 goli). Grywał jako skrzydłowy, a kończył w ataku. Na szpicy udaną pierwszą część miał paweł Buzała (15 meczów, 1 żółta kartka, 4 gole). Miał jednak problemy zdrowotne, a potem przestał na niego stawiać trener Michał Probierz.

W poczekalni

Tutaj umieściliśmy piłkarzy, od których oczekujemy więcej niż w rundzie. Jednak grali poniżej możliwości albo przyszłość jest przed nimi. Tutaj znajdują się: Krzysztof Bąk (3 mecze), Maciej Kostrzewa (11 meczów, 1 żółta kartka), Mateusz Machaj (6 meczów, 1 żółta kartka, 1 czerwona kartka), Sebastian Małkowski (9 meczów), Adam Pazio (15 meczów, 3 żółte kartki), Patryk Tuszyński (16 meczów, 2 żółte kartki) i Wojciech Zyska (10 meczów, 2 żółte kartki).

Powinni odejść

Jarosław Bieniuk (15 meczów, 3 żółte kartki) to sympatyczny piłkarz, związany z Lechią, ale sam czuje, że jego czas się kończy. Błędów zrobił sporo, stracił miejsce w składzie i może skończyć karierę. Z Lechii może odejść też Bartosz Kaniecki, bo trener postawił na Bąka i Małkowskiego. Na wypożyczenie powinni pójść gracze, którzy nie wywalczyli miejsca w składzie, jak Adam Duda (4 mecze), Łukasz Kacprzycki (1 mecz), Damian Kugiel (1 mecz), Bartłomiej Smuczyński (1 mecz). Trzeba poszukać wzmocnień a Partyk Małecki czy Łukasz Janoszka byliby mile widziani.

Szukasz więcej sportowych emocji?


POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
misiek

BUZALE TEZ BYM PODZIEKOWAŁ JEST ZA SLABY NAWET OBRONCY GO NIE PILNUJA BO SIE GO NIE BOJA WIEC PYTAM CO TO ZA NAPASTNIK

K
KibiC

Autor zapomniał dodać,że ci którzy występowali często, to dlatego,że brak było rezerw, a ci którzy siedzieli na ławce to już trener nie chciał skompromitować siebie desygnując ich na boisko.

Dodaj ogłoszenie