Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 14.05.2022 r. Zwycięski remis biało-zielonych! Lechia zagra w Lidze Konferencji ZDJĘCIA, WIDEO

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin
Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin Karolina Misztal
Udostępnij:
Lechia Gdańsk osiągnęła bezbramkowy remis z Pogonią Szczecin i zagra w kwalifikacjach Ligi Konferencji!

Los nie chciał pomóc Lechii, więc biało-zieloni musieli sami wziąć sprawy w swoje ręce. Gdyby Piast Gliwice nie wygrał w Niecieczy z Bruk-Betem Termaliką, to podopieczni trenera Tomasza Kaczmarka już mieliby pewne kwalifikacje Ligi Europy. Tymczasem Termalica nie wykorzystała karnego, a potem Piast zamienił „jedenastkę” na gola i wygrywając sprawił, że gdańszczanie musieli przynajmniej zremisować z Pogonią.

Oczywiście nikt w zespole gospodarzy nie myślał o remisie. Lechia wyszła na boisko, żeby walczyć o zwycięstwo, a sygnał dał trener Kaczmarek wystawiając ofensywny skład na to spotkanie.

- Nie oglądamy się na innych. W meczach z Pogonią i Rakowem chcemy zdobyć sześć punktów – deklarował Łukasz Zwoliński, napastnik biało-zielonych.

Lechia bardzo dobrze weszła w mecz. Był pressing, szybkie tempo, składne akcje i okazje bramkowe. Te 20 minut to był najlepszy okres gry biało-zielonych. „Portowcy” zostali mocno zdominowani i mieli problemy, żeby wyjść z piłką z własnej połowy boiska. Wtedy też gdańszczanie stworzyli znakomitą okazję do strzelenia gola, ale Łukasz Zwoliński w sytuacji sam na sam nie pokonał Dantego Stipicy. Potem niezłe okazje mieli Flavio Paixao i Christian Clemens. Z czasem gra się wyrównała, a coraz groźniej atakowała Pogoń, głównie za sprawą Kamila Grosickiego. Wielokrotny reprezentant Polski był bliski strzelenia gola, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Z kolei po strzałach Mariusza Malca i Macieja Żurawskiego wielką klasę pokazał Dusan Kuciak. To jego kolejne takie parady w tym sezonie i aż dziwne, że nie znalazł się w gronie pięciu najlepszych bramkarzy nominowanych przez Ekstraklasę.

W drugiej połowie połowie obie drużyny starały się być aktywne i szukały okazji do strzelenia gola, ale tak naprawdę nie było sytuacji, po których realnie można byłoby mówić, że może paść gol. Najbardziej gorąco było na trybunach. Kibice Lechii odpalili race i świece i sędzia musiał przerwać mecz na kilka minut. A później piłkarze wrócili do gry. Te końcowe minuty były pechowe dla Michała Nalepy, który z kontuzją opuścił boisko. Sędzia doliczył aż osiem minut i ostatnia akcja mogła skończyć się fatalnie, ale Kamil Drygas – w idealnej sytuacji – strzelił nad poprzeczką i długo nie mógł się z tym pogodzić. Ostatecznie żaden gol nie padł, a ten remis przypieczętował grę Lechii w kwalifikacjach Ligi Konferencji. Na jedną kolejkę przed końcem sezonu drużyna trenera Kaczmarka wyprzedza Piast Gliwice o cztery punkty. Na zakończenie rozgrywek ligowych Lechia zagra w Częstochowie z Rakowem, który właśnie stracił szansę na mistrzostwo Polski.

CZYTAJ TAKŻE: Lechia zakończy współpracę z New Balance? Tak zmieniały się stroje na przestrzeni lat ZDJĘCIA

- Lechia puchary ma – skandowali szczęśliwi fani gdańskiego zespołu.

Co ciekawe, to pierwszy mecz biało-zielonych w tym sezonie w Gdańsku, którym podopieczni trenera Kaczmarka nie strzelili gola. To także pierwszy bezbramkowy remis po 63 meczach. Ostatni raz taki wynik w lidze z udziałem Lechii padł 15 lipca 2020 roku, a wówczas biało-zieloni zremisowali z Legią Warszawa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie