Lechia Gdańsk nie ma czasu na świętowanie Pucharu Polski. Już w niedzielę na stadionie przy Kałuży w Krakowie zagra z Cracovią

Rafał RusieckiZaktualizowano 
Piłkarze Lechii Gdańsk nie mieli czasu na świętowanie po zdobyciu Pucharu Polski. Teraz czeka ich kolejny mecz ligowy, w Krakowie z Cracovią
Piłkarze Lechii Gdańsk nie mieli czasu na świętowanie po zdobyciu Pucharu Polski. Teraz czeka ich kolejny mecz ligowy, w Krakowie z Cracovią Szymon Szewczyk
W czwartek były wzruszające chwile najpierw na PGE Narodowym w Warszawie, a później na lotnisku w Gdańsku. W sobotę już wszyscy piłkarze Lechii Gdańsk udali się w podróż do Krakowa. A tam, dokładnie na stadionie przy ul. Kałuży, zmierzą się z Cracovią. Mecz w niedzielę o godz. 18 na antenie Canal+.

Lechia Gdańsk wstrzymuje się na razie z oficjalnym fetowaniem zdobycia Pucharu Polski. Czasu na to po prostu nie było. Piłkarze trenera Piotra Stokowca muszą utrzymać koncentrację. Przed nimi kolejne, bodaj ważniejsze zadanie, bo rozłożone na cztery spotkania. Tyle meczów zostało po końca rozgrywek Lotto Ekstraklasy. I tyle jest szans na powrót na pierwsze miejsce w tabeli.

Nie wiadomo, czy biało-zielonym uda się utrzymać koncentrację po tym, jak przeszli w Warszawie do historii. Wiadomo jednak, że z Cracovią pokażą się piłkarskiej Polsce w nowych fryzurach. A dokładnie w jednolitych fryzurach - "na łyso". To obietnica, którą musieli spełnić po wywalczeniu Pucharu Polski.

W niedzielę, 5 maja o godz. 18 mecz Cracovia - Lechia Gdańsk poprowadzi 43-letni arbiter Jarosław Przybył z Kluczborka. Gospodarze, prowadzeni przez bardzo dobrze znanego w Gdańsku Michała Probierza, walczą o czwarte miejsce w stawce. Od czwartku wiadomo bowiem, że ta lokata zapewni udział w eliminacjach do Ligi Europy.

Lechia z Cracovią grała już dwukrotnie w fazie zasadniczej. 10 listopada w Gdańsku, po trafieniu Flavio Paixao w 79. minucie, wygrała 1:0. Ostatni sprawdzian nie był już tak udany. 13 kwietnia w Krakowie to "Pasy" wygrały 4:2. Paixao otworzył wynik tego spotkania, ale później cztery ciosy zadali zawodnicy Cracovii. Na listę strzelców jako ostatni wpisał się natomiast Patryk Lipski.

Biało-zieloni muszą gonić Legię Warszawa, do której przed 34. kolejką Lotto Ekstraklasy, tracili trzy punkty. Cracovia chciałaby doskoczyć do czwartej Jagiellonii Białystok, do której również traciła trzy punkty. W niedzielę zapowiada się więc emocjonujące widowisko.

Licealista pokonał 100 metrów w czasie poniżej 10 sekund
STORYFUL

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie