MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lechia Gdańsk nie daje szans w grupie mistrzowskiej. Biało-zieloni zdobyli komplet punktów w trzech meczach

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Lechia Gdańsk przystąpiła z ósmego miejsca do gry w grupie mistrzowskiej PKO Ekstraklasy. Biało-zieloni spisują się rewelacyjnie w finałowej fazie rozgrywek i poważnie włączyli się do rywalizacji o medal mistrzostw Polski.

Tylko dwa zespoły zdobyły komplet punktów w trzech meczach finałowej fazy rozgrywek w PKO Ekstraklasie. To Lechia Gdańsk i Raków Częstochowa. Ta druga drużyna gra jednak w grupie spadkowej, więc i wymagania są nieco niższe. W grupie mistrzowskiej za to na biało-zielonych nie ma siły i drużyna z Gdańska może coraz poważniej myśleć o medalu, a nawet może walczyć o wicemistrzostwo Polski.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

- Spokojnie. Nie ma co się rozpędzać, bo nasza liga uczy pokory. Jeszcze niczego w tym sezonie nie wygraliśmy. Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby wrócić do gry, ale prawdziwe granie dopiero teraz się zaczyna - tonuje nastroje Piotr Stokowiec, trener biało-zielonych.

Lechia wygrała trzy mecze, w tym dwa wyjazdowe i straciła tylko jednego gola. Podopieczni trenera Stokowca pokonali w Szczecinie drużynę Pogoni 1:0 oraz w Białymstoku zespół Jagiellonii 2:1, a do tego dorzucili zwycięstwo u siebie nad Piastem Gliwice 1:0. Przed biało-zielonymi jeszcze mecze w Gdańsku z Cracovią i Legią Warszawa oraz wyjazdowe z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław w ostatniej kolejce sezonu. Te cztery spotkania zadecydują o tym, czy Lechia zakończy kolejny sezon na podium, bo w poprzednim zdobyła brązowy medal.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

Biało-zieloni w fazie mistrzowskiej są dobrze zorganizowani, właściwie rozkładają siły i grają skutecznie. Kluczowi piłkarze są w bardzo dobrej formie i to pomaga osiągać korzystne wyniki. Spośród drużyn grupy mistrzowskiej Lechia radzi sobie zdecydowanie najlepiej w fazie finałowej. Zdobyła dziewięć punktów w trzech meczach i do tego wyniku rywale nawet się nie zbliżyli. Po pięć punktów zdobyły zespoły Lecha Poznań Legii Warszawa, a po cztery Śląska Wrocław i Jagiellonii Białystok. Trzy punkty wywalczyła Cracovia, a tylko po jednym Pogoń Szczecin oraz Piast Gliwice. To pozwoliło Lechii stopniowo odrabiać straty i zbliżyć się w tabeli do najgroźniejszych rywali. Oczywiście Legia miała zbyt dużą przewagę po fazie zasadniczej, więc była już poza zasięgiem biało-zielonych. Lechia wchodzi teraz w kluczowy moment rozgrywek, bo oprócz walki o medal mistrzostw Polski jest też w grze o Totolotek Puchar Polski. Jeśli Dusan Kuciak nadal będzie zaporą nie do przejścia, Kenny Saief będzie grać jak zawodnik z innej ligi, a Łukasz Zwoliński strzelać gole jak na zawołanie, to biało-zieloni mogą spokojnie myśleć o zakończeniu sezonu z kolejnymi sukcesami. Trzy mecze w grupie mistrzowskiej pokazały, że biało-zieloni mają spore możliwości, ale ten zespół - z kilkoma nowymi zawodnikami - potrzebował czasu. Przed Lechią bardzo trudne mecze, w tym najbliższy z Cracovią i choć "Pasy" mają mocno zredukowane szanse na walkę o podium, to jest rywal niewygodny dla gdańszczan. Jeśli jednak Lechia będzie grała dalej równie konsekwentnie jak w trzech meczach grupy mistrzowskiej, to kibice mogą spodziewać się wielu emocji z pomyślnym finałem.

Klopp o mistrzostwie Anglii: Czuję ulgę. To niezwykle ważny moment w moim życiu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki