Lechia Gdańsk dalej od mistrzostwa Polski. Kontrowersyjne decyzje sędziego na korzyść Legii Warszawa [zdjęcia]

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Fot. Karolina Misztal
Lechia Gdańsk przegrała z Legią Warszawa 1:3, choć prowadziła po pierwszej połowie. Biało-zieloni oddalili się od mistrzostwa Polski.

Pierwsza połowa meczu była na dużej intensywności. Lechia od początku spotkania zdecydowanie zaatakowała. Mistrzowie Polski byli bezradni i nie mieli kompletnie pomysłu na grę w tym spotkaniu. Już w 2 minucie mógł paść gol dla biało-zielonych. Akcję świetnie rozpoczął Lukas Haraslin, a w sytuacji sam na sam z Radosławem Cierzniakiem znalazł się Artur Sobiech, który minął bramkarza Legii i oddał strzał, ale piłkę zatrzymał Artur Jędrzejczyk. Piłka odbiła się od biodra i ręki obrońcy Legii, ale Daniel Stefański - po analizie VAR - uznał, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami gry. To bardzo kontrowersyjna decyzja arbitra. Zresztą nie pierwsza i nie ostatnia w tym meczu. Podopieczni trenera Piotra Stokowca grali swoje, ale w 16 minucie mieli szczęście, kiedy w pole karne zagrywał Sebastian Szymański, ale w ostatniej chwili Michała Kucharczyka uprzedził Filip Mladenović. Minutę później to Lechia cieszyła się z prowadzenia. Świetnym dośrodkowaniem popisał się Konrad Michalak, a Lukas Haraslin uprzedził Pawła Stolarskiego i kapitalnym strzałem głową zdobył gola. Biało-zieloni do końca pierwszej połowy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i nie pozwolili Legii na zbyt wiele.

Druga połowa spotkania miała już zupełnie inny przebieg. W pierwszej połowie na boisku nie było Legii, a na drugą połowę nie wyszli biało-zieloni. Od początku Dusan Kuciak miał pełne ręce roboty. W 57 minucie po zagraniu Szymańskiego w świetnej sytuacji znalazł się Michał Kucharczyk, ale fatalnie spudłował. W 61 minucie padł wyrównujący gol dla Legii. Piłkę próbował wybijać Jarosław Kubicki, ale praktycznie nabił Stolarskiego i piłka wpadła w długi róg bramki gdańskiego zespołu. Trener Stokowiec wcześniej zdjął z boiska Haraslina, potem Michalaka i były to chyba zbyt wczesne ruchy. Tym bardziej że Flavio Paixao prezentował się słabo i kompletnie nic nie wniósł do gry biało-zielonych. W 75 minucie miała miejsce kolejna kontrowersja. Tym razem strzelał Sobiech, a piłkę nogą, a potem ręką odbił William Remy. Karnego nie było, a zamiast tego żółta kartka dla protestującego Błażeja Augustyna. Sędzia uznał, że piłka wcześniej odbiła się od nogi, a potem ręki obrońcy Legii. Później arbiter ukarał Augustyna drugą żółtą kartką i czerwoną. PZPN doprowadził do takiej sytuacji, wyznaczając do prowadzenia mecz w Gdańsku Daniela Stefańskiego, który tylko teoretycznie jest z Bydgoszczy, bowiem na co dzień mieszka w... Warszawie. Ten sam arbiter przyczynił się do marcowej porażki biało-zielonych w Lubinie.

CZYTAJ TAKŻE: Gdzie oglądać finał Pucharu Polski

Legia zagrała dużo lepiej w drugiej połowie, a Lechia zbyt bardzo skoncentrowała się tylko na obronie. To się zemściło. W 80 minucie Kasper Hamalainen wykończył akcję Szymańskiego, a wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Iuri Medeiros. Lechia ma teraz trzy punkty straty do Legii i jeden przewagi nad Piastem Gliwice.

Patryk Lipski po meczu Cracovia - Lechia Gdańsk: Nie jestem szczęśliwy, ale nie możemy się też długo smucić

Wideo

Materiał oryginalny: Lechia Gdańsk dalej od mistrzostwa Polski. Kontrowersyjne decyzje sędziego na korzyść Legii Warszawa [zdjęcia] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
s
sędzia z Wwy?

Dlaczego sędziował sędzia z Wwy?

Może zmienić nazwę po fazie zasadniczej na "grupa sędziowska", plus grupa spadkowa?

zgłoś
L
Lechia 34

Mistrz był i jest tylko jeden a reszta to tylko przypadkowa pomyłka. Brawo Legia. Liczy się ten co wygrywa a nie prowadzi w tabeli. Lechia jeszcze nie dorosła do tytułu mistrza. A szkoda bo mogło być miło w Gdańsku. A jest jak zawsze. Po meczu.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3