Lechia Gdańsk blisko pozyskania nowych piłkarzy. Mario Maloca, Paweł Żuk i Vladislavs Gutkovskis podpiszą kontrakty?

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Lechia Gdańsk buduje skład na nowy sezon ligowy, uwzględniając grę w kwalifikacjach Ligi Europy. W środę mają zostać ogłoszone kolejne transfery.

Ruchy transferowe w zespole biało-zielonych w toku. Po ostatnim meczu ligowym klub pożegnał Joao Nunesa, Stevena Vitorię, Michała Maka i Konrada Michalaka. Ten ostatni odchodzi do Achmata Grozny, a Makiem interesuje się Wisła Kraków. Do tego trzeba dodać wygasający z końcem czerwca kontrakt Grzegorza Wojtkowiaka, który w tym sezonie grał tylko w czwartoligowych rezerwach.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, to kontrakt z Lechią podpisał Żarko Udovicić. Ponadto z wypożyczeń wracają Sławomir Peszko, Romario Balde oraz młodzi Adam Chrzanowski i Rafał Kobryń.

CZYTAJ TAKŻE: Lechia będzie się wzmacniać

Pierwszym z piłkarzy, który ma podpisać kontrakt z biało-zielonymi jest Paweł Żuk. To 18-letni zawodnik, który urodził się w Gdańsku, ale jeszcze jako dziecko wyjechał z rodziną do Anglii. Ostatnio był zawodnikiem Evertonu. W 2015 roku trafił do tego klubu z Oldham za 450 tysięcy funtów. Gra na prawej pomocy, choć może występować też na prawej obronie, jest reprezentantem Polski do lat 18. W minionym sezonie występował w Premier League U-18 i w 19 meczach zanotował pięć asyst. Jednak angielski klub nie podjął z Żukiem rozmów w kwestii nowego kontraktu. Młody piłkarz miał oferty z Anglii, Włoch oraz innych klubów Lotto Ekstraklasy, ale zdecydował się na grę w Gdańsku. Z Lechią podpisze trzyletni kontrakt. Biorąc pod uwagę wchodzący od nowego sezonu przepis o młodzieżowcu, to kolejny zawodnik, który zwiększy pole manewru trenerowi Piotrowi Stokowcowi.

Kolejnym piłkarzem będącym blisko Lechii jest Mario Maloca. Były zawodnik biało-zielonych, który był „generałem” bloku defensywnego, po udanym pobycie w Greuther Fürth podjął decyzję o powrocie do Gdańska. Wprawdzie ma ważny kontrakt w Niemczech, ale kluby prowadzą rozmowy o przenosinach Chorwata do Polski. Zresztą o tym, że sprawa jest bliska finalizacji świadczy fakt, że Maloca we wtorek pojawił się w Gdańsku i przechodził badania medyczne.

CZYTAJ TAKŻE: Kibice i piłkarze Lechii fetowali sukcesy

Kto będzie tym trzecim? Wiele wskazuje na to, że chodzi o napastnika Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Vladislavsa Gutkovskisa. Biało-zieloni już wcześniej interesowali się łotewskim napastnikiem, ale transfer nie doszedł do skutku. To zaskakujący ruch, bowiem szkoleniowiec mówił o innej wizji.

- Chcielibyśmy pozyskać napastnika, ale takiego na pozycję numer jeden. Nie wiem czy to się uda, bo tacy piłkarze są drodzy - mówił Stokowiec, a Gutkovskis z pewnością takim graczem nie będzie.

Lechia wciąż myśli o transferze Filipa Starzyńskiego, z którym Stokowiec pracował w Zagłębiu. W gdańskim klubie przekonują, że chętnie by go widzieli w zespole. Nie będzie problemu z porozumieniem z samym piłkarzem, ale najpierw trzeba dogadać się z Zagłębiem, z którym Starzyńskiego wiąże jeszcze roczny kontrakt. Dla piłkarza to byłaby szansa zagrać w europejskich pucharach, a dla Lechii ogromne wzmocnienie. W minionym sezonie Starzyński strzelił 12 goli i miał siedem asyst.

Radość Lechii Gdańsk po zdobyciu Pucharu Polski

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

przecież to piłkarskie szroty a nie wzmocnienia!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie