reklama

Kupcy obawiają się wyrzucenia z Centrum Handlowego Batory

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Bryła Batorego to jedno z pierwszych, dużych centrów handlowych w Trójmieście
Bryła Batorego to jedno z pierwszych, dużych centrów handlowych w Trójmieście Tomasz Bołt
Kupcy, zrzeszeni w Stowarzyszeniu Współwłaścicieli Centrum Handlowego Batory, uzyskali właśnie potężny oręż w walce z administratorem obiektu, spółką Centrum Handlowe Batory SA.

Jeśli przedstawiciele spółki nie dojdą z nimi do porozumienia w sprawie ustalonej wcześniej odsprzedaży udziałów w nieruchomości, handlowcy dzierżawcy sklepów w obiekcie mogą nawet o kilka lat opóźnić planowaną rozbudowę gmachu na rogu ul. 10 Lutego i Władysława IV, skarżąc decyzje administracyjne w tej sprawie do wojewody pomorskiego i sądów.
- Na pewno to zrobimy, jeśli nadal będziemy przez C.H. Batory lekceważeni - zapowiada jeden z kupców.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku przedstawiciele spółki wyrazili chęć dobudowania piętra do gmachu. Wystąpili więc do Urzędu Miasta Gdyni o ustalenie warunków zabudowy dla takiej inwestycji. Swoich planów nie skonsultowali jednak z kupcami, a ci, mocno zaskoczeni, złożyli wniosek o uznanie ich za stronę w postępowaniu administracyjnym odnośnie rozbudowy.

Urząd Miasta Gdyni przychylił się teraz do tej prośby. Oznacza to, że obecnie stowarzyszenie kupieckie na każdym etapie inwestycji może zgłaszać do niej uwagi formalne i skarżyć procedury administracyjne. Kupcy już teraz zapowiadają, że jeszcze w tym tygodniu wyślą do Urzędu Miasta Gdyni swoje krytyczne uwagi na temat planu rozbudowy gmachu.

- Nikt nas nie poinformował, na jakiej zasadzie miałaby się odbywać ta inwestycja, czy w tym czasie przypadkiem nie zmniejszyłyby się nasze obroty, czy nie zaszłaby potrzeba zamknięcia części sklepów na czas budowy - mówi jeden z przedstawicieli stowarzyszenia.
Kupcy mogą blokować inwestycję także ze względu na toczący się od wielu miesięcy konflikt w sprawie objęcia udziałów w tej nieruchomości.

Budowany jeszcze w latach 90. Batory był bowiem wspólną inicjatywą handlowców, miasta dzierżawiącego im grunt, a także spółki kupieckiej, przekształconej potem w C.H. Batory SA, która objęła dzierżawę terenu. Inwestycję realizowano za kredyt bankowy, ale około 5 mln dolarów (75 procent kosztów) dołożyło 27 przyszłych najemców (dziś większość jest zrzeszona w stowarzyszeniu). W zamian zawarto z nimi umowy, że po nabyciu gruntu przez spółkę przysługiwać będzie im prawo odkupienia od niej procentowych udziałów i uzyskania lokali handlowych na własność.
Na tej właśnie podstawie handlujący uważają, że należy im się ten przywilej. Tym bardziej że w 2001 r. na zakup terenu przez spółkę zgodziła się Rada Miasta, a we wrześniu 2006 r. C.H. Batory SA złożyło wniosek o nabycie gruntu bez przetargu.
Wcześniej w spółce nastąpiły jednak zmiany własnościowe, przestali kontrolować ją kupcy, zaczął prywatny właściciel. Kupcy protestują, bo reprezentanci C.H. Batory nie chcą obecnie rozmawiać z nimi na temat odsprzedania im zajmowanych lokali. Handlowcy boją się, że po przejęciu gruntu przez spółkę zostaną z Batorego wyrzuceni.

Na razie, transakcja nabycia gruntu na rzecz C.H. Batory za 6,5 mln zł została przez miasto wstrzymana do czasu opracowania planu zagospodarowania przestrzennego dla tej części Śródmieścia. Kupcy natychmiast to wykorzystali i złożyli konkurencyjną ofertę, o 0,5 mln zł wyższą. Według przedstawicieli miasta, prawo pierwokupu ma jednak spółka.
Jak się też dowiedzieliśmy nieoficjalnie, C.H. Batory złożyło niedawno wniosek o zawieszenie postępowania o ustalenie warunków zabudowy.

Do siedziby spółki kilkakrotnie wysyłaliśmy więc maile z prośbą o przedstawienie stanowiska w tej sprawie. Pozostały bez odpowiedzi. Marcin Laskowski, prezes zarządu C.H. Batory, mimo kilku prób telefonicznych, był dla nas nieuchwytny.

- Być może czekają z decyzjami do czasu uchwalenia planu, bo miasto zapowiedziało im, że wcześniej i tak nie nabędą gruntu - mówi jeden z kupców. - Potem będą próbowali nas wyrzucić.
Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni, mówi, że plan zagospodarowania dla terenu, na którym stoi m.in. Batory, uchwalony może zostać w drugiej połowie tego roku. - Wcześniej poddamy pod głosowanie plany dla Mola Południowego i Mola Rybackiego - twierdzi Stępa.

100 milionów euro z Funduszy Norweskich na rozwój przedsiębiorczości

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie