reklama

Kto rządzi w AWFiS? Rektor Huciński wraca na uczelnię

Tomasz SłomczyńskiZaktualizowano 
Dariusz Kruczkowski przewodniczy protestującym<br>
Dariusz Kruczkowski przewodniczy protestującym T. Słomczyński
Kolegium Rektorskie przejęło kierowanie gdańską Akademią Wychowania Fizycznego i Sportu. Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy w historii polskiego szkolnictwa wyższego.

W ten sposób, jak twierdzą członkowie kolegium - prorektorzy i dziekani AWFiS - skończy się okres, w którym uczelnia funkcjonuje bez rektora.

- To jest w tym momencie konieczne. Gdyby stan, w którym nikt nie kieruje uczelnią, miał się przedłużać, to konsekwencje byłyby ogromne - mówi dr Dariusz Kruczkowski, przewodniczący Społecznego Komitetu Protestacyjnego.

To właśnie Społeczny Komitet Protestacyjny zwrócił się do Kolegium Rektorskiego o przejęcie kierowania uczelnią. Wcześniej przeprowadzono na uczelni referendum, w którym zdecydowana większość, bo aż 260 pracowników, zapowiedziała swoją gotowość do strajku.

- Ponad połowa załogi wyraziła swoje niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy i determinację do tego, żeby rozpocząć strajk. Uznajemy więc, że posiadamy mandat społeczny do tego, żeby w końcu wziąć sprawy we własne ręce i ratować uczelnię - podkreśla Kruczkowski.

Zdaniem członków Komitetu Protestacyjnego i Kolegium Rektorskiego, jest konieczne natychmiastowe wyznaczenie osoby, która będzie mogła m.in. podpisywać dokumenty w imieniu uczelni.

Rektor wraca?
W środę późnym popołudniem otrzymaliśmy informację, że minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka uznała, że termin zawieszenia rektora minął i że powinien on wrócić do pracy.

Zapowiedziała, że dalsze decyzje co do przyszłości AWFiS podejmie po 2 sierpnia. Wygląda więc na to, że od jutra AWFiS będą jednocześnie kierować uczelnią - rektor prof. Tadeusz Huciński i Kolegium Rektorskie. Przypomnijmy, pod koniec czerwca minister zwróciła się do Senatu uczelni z wnioskiem o odwołanie rektora Hucińskiego. Wówczas zawiesiła go w wykonywaniu obowiązków rektora i poleciła mu, żeby wskazał osobę, która go zastąpi do czasu wyborów nowego rektora. Jednak profesor Huciński tego nie zrobił. Kierowanie uczelnią powierzył osobie zatrudnionej na stanowisku kanclerza - inż. Henrykowi Talaśce. Tym samym uniemożliwił zwołanie Senatu i wybór nowego rektora.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

2 sierpnia 2010 rano Huciński został decyzją Minister usunięty ze stanowiska rektora uczelni. Szkoda, że tyle trwało i tyle zostało zepsute, ale dobrze że już koniec.

g
gy

A może jest jakaś podstawa prawna zarządzania uczelnia przez Kolegium Rektorskie (co za ciało moze ktoś wei?) a tym bardzie przez społeczny komitet czegoś tam? jakoś dociekliwy dziennikarz nie zadaje pytania? Nie umie pytać? Może jest stronniczy? Eee, na pewno nie. Dziennik Bałtycki nigdy nie jest stronniczy. Jest nijaki, jak woda po kisielu.

Dodaj ogłoszenie