Kto okrada groby w Gdyni i Gdańsku? Cmentarne hieny wciąż na wolności

Szymon Zięba
Na cmentarzu Łostowickim „cmentarne hieny” zaatakowały 22 lutego 2015 r.
Na cmentarzu Łostowickim „cmentarne hieny” zaatakowały 22 lutego 2015 r. Piotr Hukało
Zniszczyli nagrobki, sprofanowali zwłoki, ciągle są nieuchwytni. Policjanci z Gdyni i Gdańska nadal pracują nad namierzeniem wandali, którzy zdemolowali w ostatnich miesiącach tamtejsze nekropolie.

Jeden z lokalnych policjantów mówi: - Sprawcy działali jak hieny cmentarne, trudno stwierdzić jaką ktoś miałby korzyść z profanowania zwłok. Myślę, że sprawy miały charakter typowo chuligański, choć nie można jak na razie w stu procentach wykluczyć hipotezy, że ktoś chciał się zemścić, albo nawet zatrzeć ślady.

Na gdyńskim cmentarzu byli dwa razy

Po raz pierwszy obecność „cmentarnych złodziei” na cmentarzu przy ul. Pelplińskiej policjanci z Gdyni odnotowali w listopadzie 2014 roku, tuż po uroczystościach Wszystkich Świętych. Drugi raz przestępcy „uderzyli w nekropolię” na początku 2015 roku. - Sposób działania sprawców wskazuje na to, iż najprawdopodobniej w obu przypadkach byli to ci sami ludzie.

- Nagrobki, które rozbili i ograbili sprawcy, wybrane zostały raczej przypadkowo - mówił na naszych łamach komisarz Michał Rusak, rzecznik gdyńskiej policji.

Wówczas - mówili nam mundurowi - komendant policji powołał specjalną grupę operacyjną, która miała prowadzić dochodzenie w tej sprawie. Z jakim skutkiem? Zapytaliśmy gdyńskich mundurowych o postępy w sprawie.

- Wyjaśnieniem obu przestępstw zajmuje się nadal grupa policjantów powołana w tym celu przez Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni - podkreśla kom. Michał Rusak. I dodaje: - Dotychczas, pomimo przeprowadzenia wielu działań, sprawcy nie zostali zatrzymani.

Czytaj więcej na ten temat: Kradzież ludzkich szczątków na cmentarzu w Gdyni Leszczynkach

Makabryczny łup: czaszka i ludzkie kości

Cmentarni złodzieje atakowali także gdańskie cmentarze. Do incydentu doszło 11 grudnia ubiegłego roku na cmentarzu w Nowym Porcie.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o uszkodzeniu płyty nagrobnej i kradzieży fragmentu czaszki - mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” podkomisarz Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Jak wówczas udało nam się dowiedzieć, przestępca lub przestępcy sprofanowali grób zasłużonego dla parafii duchownego. Mieszkańcy i radni dzielnicy zachowanie wandali określili krótko, ale dosadnie: „zwyrodnialstwo i debilizm”.

Czytaj również: Zdewastowali grób i ukradli czaszkę księdza Gustkowicza w Gdańsku Nowym Porcie [WIDEO,ZDJĘCIA]

Następny przypadek ataku „cmentarnych hien” odnotowano 22 lutego tego roku, na cmentarzu Łostowickim.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o uszkodzeniu płyty nagrobnej i kradzieży ludzkich kości - opowiada podkomisarz Aleksandra Siewert.

Kradzież zwłok odkryto w lutowy poniedziałek o godzinie 12.45. Policja otrzymała zgłoszenie od pracowników ochrony nekropolii, którzy zauważyli zdewastowany nagrobek. Rodzina zmarłego przed 8 laty mężczyzny, który został tam pochowany, została poinformowana o zdarzeniu. Policyjny technik kryminalistyki zabezpieczył ślady. Jak zaznaczali wówczas mundurowi Cmentarz Łostowicki nie jest monitorowany, ale kryminalni dotarli do wielu miejsc w pobliżu cmentarza, gdzie znajdują się kamery przemysłowe.

Czytaj więcej na ten temat: Na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku ukradziono zwłoki [WIDEO, ZDJĘCIA]

Z cmentarza w Gdańsku ukradziono zwłoki

Wideo: Piotr Hukało

„Bierzemy pod uwagę wszystkie hipotezy”

Na jakim etapie jest śledztwo w „gdańskich” sprawach?

- W obu przypadkach prowadzone są postępowania, które mają na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców tych przestępstw. Na tym etapie bierzemy pod uwagę wszystkie hipotezy, nie możemy żadnej wykluczyć - mówi podkom. Aleksandra Siewert.

Policjantka podkreśla, że każda informacja pozyskana przez policjanta z Wydziału Dochodzeniowo - Śledczego i Kryminalnego jest szczegółowo sprawdzana.

Czy mundurowi wiążą wątki obu przypadków ograbienia grobów?

- Postępowania prowadzone są indywidualnie aczkolwiek policjanci prowadzący te sprawy są ze sobą w stałym kontakcie. Pewne ustalenia konsultowane są również z policjantami z Gdyni - podsumowuje podkom. Aleksandra Siewert.

szymon.zieba@polskapress.pl

Czytaj też:
*W Lęborku ktoś zdemolował rodzinny grobowiec i ukradł zwłoki
*W Lęborku ktoś zdemolował rodzinny grobowiec i ukradł zwłoki

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin

Na nekropoli Łostowice jest tak wiele firm pogrzebowych . Zieleń zarządza cmentarzem i tylko z ich firmy w miarę się przykładają do opieki nad grobami a pozostałe ignorują. Pozostałe firmy to jedno wielkie oszustwo maja tylko pobrać kasę i póżniej znikają. A tak nie jest rok obejmuje gwarancja na usługę .Zarząd cmentarza też powinien pilnować tych firm i egzekwować od nich opiekę nad grobami.

o
olo

Hieny buszują na cmentarzu łostowickim pod okiem pracowników! A ci nie reagują! Mam wrażenie, że dostają swoją dolę od złodziei kwiatów i zniczy!

g
gdanszczanin

Czegoś nie rozumiem płacimy za miejsce na cmentarzu na 20 lat i co bezpańskie . Pomniki też kosztują ,to mamy myśleć że kamieniarze wynajmują . Zarząd cmentarzy to instytucja musi podjąć kroki zapobiegawcze ,od tego są !

Dodaj ogłoszenie