Kto kupi wojskowe grunty na Helu?

Piotr Niemkiewicz,Roman Kościelniak
Niespełna 6 ha położonych 600 m od plaży wyceniono na 4,7 mln zł
Niespełna 6 ha położonych 600 m od plaży wyceniono na 4,7 mln zł http://www.amw.com.pl/
Nie ma chętnych na działki na Helu. Cena wywoławcza blisko hektarowego terenu wynosi 5,4 mln zł. Najmniejsza, bo 1000-m działka, ma kosztować 630 tys. zł. W środę odbędzie się licytacja terenu dawnej strzelnicy wojskowej. Będzie to kolejna próba sprzedaży gruntów na Półwyspie Helskim, które wykorzystywała armia.

- Liczymy, że tym razem znajdą się chętni - przyznaje Małgorzata Golińska, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego. - Przedsiębiorcom, którzy w dobie kryzysu szukają pewnej lokaty kapitału, Półwysep Helski powinien się kojarzyć nie tylko z początkiem Polski, ale przede wszystkim z rozpoczęciem udanej i dochodowej inwestycji.
Na razie jednak, nim się pojawią zapowiadane zyski, trzeba wyłożyć na stół pieniądze. I to niemałe. Bo cenę wywoławczą za niespełna 6 hektarów gruntu ustalono na poziomie 4,7 mln zł. Aby uczestniczyć w licytacji, niezbędne jest wpłacenie 600 tys. zł wadium.

W zamian można liczyć na teren, na którym, poza dawną strzelnicą, znajdują się budynki: koszarowy i biurowo-sztabowy, garaże, stacja transformatorowa oraz kuchnia ze stołówką, w której sąsiedztwie posadowiono zbiorniki na gaz płynny. Całość znajduje się około 600 metrów od plaży.

Licytację, która ma się odbyć w gdyńskiej siedzibie Agencji Mienia Wojskowego, zaplanowano na 5 czerwca, na godz. 12. Do tej pory Agencja Mienia Wojskowego nie zdradzi, czy ktoś się zdecydował na wpłacenie wadium.
Sądząc jednak po wynikach poprzednich przetargów, należy się raczej obawiać, że i tym razem wojsko nie pozbędzie się gruntów w Helu. W połowie maja nie zgłosił się ani jeden chętny na zakup terenów przy wejściu na helski cypel. Choć to jedne z najbardziej atrakcyjnych działek, do dnia przetargu nikt nie wpłacił wadium.

- Być może to przez odczuwalny nadal kryzys na rynku nieruchomości - przypuszcza Małgorzata Golińska. - Od kilku lat obserwujemy spadek zainteresowania inwestowaniem w grunty. Mamy jednak nadzieję, że niebawem to się zmieni.
Tymczasem nawet obniżanie ceny wywoławczej nie zawsze gwarantuje zgłoszenie się chętnego do zakupu gruntu. Tak było w przypadku terenów dawnej jednostki wojskowej za helskim kinem. AMW wystawiła je pierwotnie za blisko 6o mln zł. Znalazł się potencjalny nabywca. Wpłacił wadium, sam ze sobą wygrał licytację, ale ostatecznie do transakcji nie doszło.
Później agencja jeszcze kilkakrotnie próbowała pozbyć się tego terenu. Ostatecznie sześć hektarów postanowiono podzielić na 25 małych działek. Będą wystawione na sprzedaż 17 czerwca. Cena wywoławcza blisko hektarowego terenu wynosi 5,4 mln zł. Najmniejsza, bo 1000-m działka, ma kosztować 630 tys. zł.

- Jeżeli transakcje nie dojdą do skutku, prezes Agencji Mienia Wojskowego może podjąć decyzję o obniżeniu ceny wywoławczej - przyznaje Golińska. - Jednak nie ma co liczyć, że będzie znacząco taniej.


color="#a60909">Treści, za które warto zapłacić!

REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY,

HISTORIA, NA

WEEKEND

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
neutralny
za nielota kaczynskiego rozpoczol sie kryzys ! a ty pewnie bys chcial zeby premierem byl 2gi nielot?
POLSKA powinna byc bezpartyjna ! politycy powinni reprezetowac polakow a nie dbac o wlasny portfel i du%& !!! pis ,platforma i ta cala reszta cwokow nie powinna byc na zadnym stanowisku w rzadzie !!!
R
Rumcajs
Przecież to załgane babsko fortunę wydało na sesje zdjęciowe i zakup chusteczek do nosa!
l
lon
za czasów PISu , w czasie wielkiej swiatowej spekuły moznaby to było sprzedac trzy razy drożej .
w
wicehrabia
beata sawicka kupi, a mówiąc precyzyjnie, chciałaby dostac za darmo!
P
Pomeranian
Rosjanie mogliby wyrazic zamiar kupienia tych "zagospodarowanych" (specjalnie dla nich) terenow. No i co wtedy? Tereny przygraniczne musza nalezec do obywateli polskich mieszkajacych i placacych podatki w POLSCE. Inaczej za rok nikt z nas nie bedzie wiedzial co tam rzeczywiscie sie dzieje.
Dodaj ogłoszenie