Kryminologia najbardzej oblegana na Uniwersytecie Gdańskim. 44 osoby na miejsce! [ROZMOWA]

rozm. Ryszarda Wojciechowska
Prof. Wojciech Zalewski
Prof. Wojciech Zalewski Archiwum
Udostępnij:
Z prof. Wojciechem Zalewskim, prodziekanem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, rozmawia Ryszarda Wojciechowska.

Kryminologia to tegoroczna debiutantka na Uniwersytecie Gdańskim. I od razu stała się kierunkiem najbardziej pożądanym i obleganym przez kandydatów. To jakieś szaleństwo czy znak czasów?
I to, i to. Na jedno miejsce kryminologii na studiach stacjonarnych przypadły ponad 44 osoby. Liczymy tylko tych, którzy wnieśli opłaty rekrutacyjne. A jeśli jeszcze dołożymy do tego kandydatów, którzy tylko wpisali się do systemu, liczba chętnych na jedno miejsce jeszcze nam wzrośnie. Kryminologia przeżywa też oblężenie na studiach zaocznych. Zapisało się ponad 500 osób. To znaczy, że zaocznie kryminologię chce studiować więcej osób niż prawo. Mamy więc pewien paradoks.

To Pan jest ojcem chrzestnym tego kierunku na Uniwersytecie Gdańskim.
Ale impuls o jego potrzebie wypłynął z Wydziału Nauk Społecznych. Matką chrzestną jest więc pani dziekan profesor Beata Pastwa-Wojciechowska. Naszą kryminologię tworzymy też, opierając się na wydziałach biologii i ekonomicznym. Odwiedziliśmy też Wydział Fizyki, który posiada doskonały sprzęt, pomocny w kształceniu kryminologów, uzyskując od nich wsparcie. Akces do współpracy zgłosił również Wydział Chemii. I powiem coś jeszcze - sukces naszej kryminologii toczy się energią kuli śniegowej, wywołując zainteresowanie na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Myślę więc, że powstaje bardzo ciekawy kierunek.

Widzę, że seriale kryminalne wykonały kawał dobrej roboty. To one są chyba źródłem tego zainteresowania młodych kryminologią.
Takiej interpretacji nie można wykluczyć. Ale myślę, że ona nie wyjaśnia wszystkiego. Bo przecież można zadać inne pytanie - a skąd zainteresowanie samymi serialami kryminalnymi? I zaraz prostą drogą dojdziemy do pytań o naturę zła, istotę człowieczeństwa, fundamenty moralności itd. Kryminologia jest nauką interdyscyplinarną. Łączy w sobie wiedzę z wielu dziedzin i z tego powodu wydaje się bardzo interesująca. Odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie interesują się kryminologią, jest, moim zdaniem, również taka: dzieje się tak, bo to fascynująca nauka i u nas w Polsce jeszcze niezbyt dobrze znana. Kryminologia dopiero teraz się rozwija. Wcześniej ciążyło na niej dziedzictwo komunizmu. Ono blokowało rozwój tej nauki. W tamtych czasach wszystko było jasne. Przyczyny przestępczości dokładnie nakreślone, czyli walka klasowa.

A jak się zdarzył seryjny morderca, to szybko go schwytano.
Oczywiście, żaden Marchwicki nie mógł długo chodzić na wolności. Nie było zresztą zjawiska masowej przestępczości. O takich sprawach milczano, takich tematów nie badano. Obowiązywała oficjalna propaganda. Zresztą na początku lat 50. ubiegłego wieku zakazano funkcjonowania kryminologii jako osobnej nauki. I do lat 60. działała, można powiedzieć, w podziemiu. Dopiero wraz z odwilżą mogła wrócić, lecz też nie na wszystkich polach. Chwała tym wszystkim kryminologom z tamtych lat, ale pewne ograniczenia w rozwoju tej nauki pokutują do dziś. My nadrabiamy zaległości.

Dokąd będą trafiać nasi przyszli kryminolodzy? Gdzie mogą liczyć na pracę? Czy kierunek nie będzie produkował bezrobotnych?
Mamy kilka pomysłów. Prowadzimy rozmowy z interesariuszami zewnętrznymi - jak to określamy w naszym żargonie - czyli z potencjalnymi pracodawcami. Rozmawialiśmy z szefami policji w Komendzie Wojewódzkiej i usłyszeliśmy o ogromnym zainteresowaniu z ich strony współpracą z nami i naszymi przyszłymi absolwentami. Zainteresowane są też placówki służby więziennej, Straż Miejska. Będziemy kształcić również przyszłych mediatorów itd. To są studia I stopnia, więc w perspektywie nasi absolwenci mogą jeszcze kończyć studia prawnicze czy psychologiczne i potem kontynuować pracę w zawodach profilowanych. Nie martwiłbym się o pracę dla kryminologów.

Można powiedzieć, że to kierunek przyszłościowy, ponieważ przestępczość, niestety, nie maleje...
Utrzymuje się w Polsce na tym samym poziomie. Ale był taki moment, kiedy się wydawało, że przestępczość spadnie. Taką nadzieję można było mieć kilka lat temu. Liczba przestępstw w Polsce spadła do około 880 tysięcy rocznie. Potem jednak wróciła do starych parametrów, z ponad milionem przypadków przestępczych rocznie. To są tylko dane ujawniane przez policję. Jest jeszcze cała szara strefa przestępcza. Kryminolodzy będą mieli co robić.

[email protected]

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Kryminologia dopiero teraz się rozwija. Wcześniej ciążyło na niej dziedzictwo komunizmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie