reklama

Koszykówka: Polpharma lepsza od Czarnych

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
W Słupsku odbywały się koszykarskie derby Pomorza. Lepsi od Energi Czarnych okazali się goście ze Starogardu

Wciąż nie mogą odnaleźć formy koszykarze Energi Czarnych Słupsk. Hala Gryfia, w której mecze rozgrywają słupszczanie, uchodzi za jeden z najgorętszych terenów w lidze, nieraz nazywany słupskim piekłem. Atut własnego boiska i głośnego dopingu publiczności nie pomógł jednak zwyciężyć w meczu derbowym z Polpharmą Starogard Gdański. Gości z Kociewia do wygranej poprowadził świetnie dysponowany snajper Tony Weeden.

Początek spotkania przyniósł wymianę celnych rzutów z dystansu z obu stron, a szybko w słupski kosz wstrzelił się Weeden. Amerykański obrońca trafiał z niesamowitych pozycji, jednak nie miał należytego wsparcia w ataku wśród kolegów z drużyny. W efekcie niemal całą pierwsza połowa była niezwykle wyrównana, a żadnej ze stron nie udało się osiągnąć większej przewagi. W drugiej kwarcie kontuzji doznał lider Czarnych Mantas Censauskis i zastąpić go musiał krytykowany ostatnio za słabą postawę Dru Joyce. Ku zaskoczeniu obserwatorów, Amerykanin zupełnie przyzwoicie radził sobie z prowadzeniem gry i Czarni do przerwy prowadzili 41:38.

Drugą połowę celną "trójką" otworzył nowy nabytek Czarnych, Michał Hlebowicki. Gospodarze nie potrafili jednak pójść za ciosem i po kilku minutach inicjatywę przejęła Polpharma. Wśród starogardzian w zdobywanie punktów włączył się Damian Kulig, który trafiał zarówno z dystansu, jak i spod kosza. Przed ostatnią kwartą jego zespół prowadził na boisku rywala różnicą 7 "oczek" (55:62). Gdy na samym początku ostatniej odsłony z dystansu trafił skrzydłowy gości Łukasz Majewski, sytuacja Czarnych panter stała się dramatyczna. Po krótkim momencie niemocy strzeleckiej z obu stron, Czarni rzucili się do rozpaczliwego odrabiania strat, a przykład dał celnymi rzutami kapitan Marcin Sroka. Jednak mimo starań jego, a także niezawodnego Chrisa Danielsa, tego dnia lepszą drużyną była Polpharma, która po emocjonującej końcówce zwyciężyła w Słupsku 72:78.

Kociewskie diabły powróciły więc do domu z cenną wygraną, z kolei nad Słupią nie cichną pogłoski o nadchodzących zmianach personalnych. Zagrożeni wydają się być przede wszystkim Dalibor Djapa oraz - mimo niezłego występu przeciw Polpharmie - Dru Joyce. Wielu fanów chętnie zobaczyłoby też roszadę na stanowisku trenera. Czy Igors Miglinieks zachowa posadę, powinniśmy przekonać się w tym tygodniu.

Energa Czarni - Polpharma 72:78 (23:23, 18:15, 14:24, 17:16)

Czarni: Daniels 16, Sroka 15 (2), Joyce 13 (1), Clark 9 (2), Hlebowicki 5 (1), Harris 5 (1), Żurawski 4, Sulowski 3 (1), Cesnauskis 2, Przybyszewski 0, Djapa 0.

Polpharma: Weeden 27 (6), Mirković 16 (3), Kulig 14 (1), Majewski 9 (3), Okafor 8, Ochońko 3, Angley 1, Dąbrowski 0, Trivunović 0.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie