Koronawirus w Polsce: Poniżej 40 nowych zakażeń. Ostatniej doby nikt nie zmarł z powodu COVID-19

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Ostatniej doby z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba, poinformowano o śmierci jednego pacjenta, posiadającego choroby współistniejące.
Ostatniej doby z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba, poinformowano o śmierci jednego pacjenta, posiadającego choroby współistniejące. Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 38 nowych zakażeniach. Najwięcej pochodzi z województwa mazowieckiego. Ostatniej doby z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba, poinformowano o śmierci jednego pacjenta, posiadającego choroby współistniejące. W ciągu doby wykonano ponad 23,2 tys. testów.

- Mamy 38 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem- poinformował w poniedziałek 5 lipca resort zdrowia. Najwięcej nowych zakażeń pochodzi z z województw: mazowieckiego (6), pomorskiego (6) oraz śląskiego (5).

Dzienny raport o koronawirusie:

  • Zajęte łóżka COVID 19- 566
  • Zajęte respiratory- 86
  • Osoby objęte kwarantanną- 101 857
  • osoby, które wyzdrowiały- 2 652 228

Z powodu COVID-19 nikt nie zmarł, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarła 1 osoba. Liczba zakażonych koronawirusem: 2 880 308/ 75 085 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 23,2 tys. testów.

Ponadto poinformowano, że wykonano już 30 024 149 szczepień. Z tego pierwszą dawką wykonano 17 114 524 szczepienia. Natomiast w pełni zaszczepionych jest 13 902 713 osób.

Szczepionka Johnson & Johnson zachowuje trwałą aktywność przeciw wariantowi Delta koronawirusa

Jednodawkowa szczepionka Janssen przeciw COVID-19 od firmy Johnson & Johnson, wygenerowała silną, trwałą aktywność przeciw szybko rozprzestrzeniającemu się wariantowi Delta oraz innym, bardzo rozpowszechnionym wariantom wirusa SARS-CoV-2. Tak wynika z raportów złożonych przez firmę 2 lipca.

Ponadto, dane wykazały, że trwałość odpowiedzi immunologicznej wynosiła co najmniej osiem miesięcy, czyli przez czas, który do tej pory oceniano. Dwa streszczenia badań zostały złożone w bioRxiv.

Zakażenia z ostatnich dni:

  • 04.07 – 54 przypadki (34,3 tys testów)
  • 03.07 – 107 przypadków (46,6 tys testów)
  • 02.07 – 96 przypadków (42,3 tys testów)
  • 01.07 – 98 przypadków (39,5 tys testów)
  • 30.06 – 104 przypadki (50 tys testów)
  • 29.06 – 123 przypadki (53,8 tys testów)
  • 28.06 – 52 przypadki (21,4 tys testów)
  • 27.06 – 71 przypadków (30,6 tys testów)
  • 26.06 – 100 przypadków (43,2 tys testów)
  • 25.06 – 133 przypadki (42,5 tys testów)
  • 24.06 – 147 przypadków (48,1 tys testów)
  • 23.06 – 165 przypadków (59,9 tys testów)

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus w Polsce: Poniżej 40 nowych zakażeń. Ostatniej doby nikt nie zmarł z powodu COVID-19 - Polska Times

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"Apelujemy do prezesa TVP Jacka Kurskiego o przywrócenie na antenę programu Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” i głośno sprzeciwiamy się blokowaniu pluralizmu w telewizji publicznej.

Dajcie rozmawiać!

Nie milkną echa po wyemitowanym 12 kwietnia na antenie TVP3 programie „Warto rozmawiać”. Prowadzący Jan Pospieszalski wraz z zaproszonymi gośćmi (lekarze i prawnik) nie szczędzili słów krytyki pod adresem rządu, który ich zdaniem zupełnie nie radzi sobie z tzw. pandemią koronawirusa.

Redaktor i uczestnicy programu głośno punktowali straszącego Polaków Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego, nieskuteczny i bezprawny lockdown, spowodowaną nim zapaść służby zdrowia i ponad 100 tysięcy nadmiarowych zgonów, a także Narodowy Program Szczepień, który wcale nie zatrzymał choroby.

Kilka słów gorzkiej prawdy na temat nieudolnej polityki rządu najwyraźniej oburzyły poseł PiS Joannę Lichocką, która doniosła na Jana Pospieszalskiego do prezesa TVP i zażądała, by ten zdjął z anteny program „Warto rozmawiać”. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Tydzień później zablokowano emisję nowego odcinka, a Komisja Etyki TVP orzekła, że w programie „naruszono zasady etyki dziennikarskiej obowiązujące w Telewizji Polskiej”.

Nie ma naszej zgody na cenzurę w iście PRL-owskim stylu i blokowanie pluralizmu w mediach, a zwłaszcza w telewizji publicznej, opłacanej przecież przez wszystkich podatników. Dlatego apelujemy do prezesa TVP Jacka Kurskiego, by ten przywrócił na antenę program „Warto rozmawiać” i zadbał o możliwość prezentowania różnych poglądów w telewizji publicznej."

https://dajcierozmawiac.pl/?ka=060061
G
Gość
8 lipca, 11:26, Gość:

"Czy zostanie w Polsce uruchomiony aparat przymusu?

dr n. med. Zbigniew Martyka

...Dzisiaj w Polsce, zgodnie z przewidywaniami, mamy śladową ilość zachorowań (2 nowe przypadki na milion mieszkańców). Jest to efekt sezonowości w połączeniu z uzyskaniem odporności środowiskowej. Oczywiście, propaganda twierdzi, że to dzięki zmasowanej akcji szczepień. Pamiętacie Państwo zachwyty nad Wielką Brytanią, której jakoby miała zazdrościć cała Europa? Spadki zachorowań zostały oczywiście przypisane wzorowo przeprowadzonej akcji szczepień. Dzisiaj w Wielkiej Brytanii mamy 322 przypadki na milion mieszkańców, czyli 161 razy więcej, niż w słabo wyszczepionej Polsce. Stawiany za wzór Izrael – prawie 13-krotnie więcej nowych przypadków na milion mieszkańców, niż w Polsce. Jeszcze ciekawiej jest u światowego lidera wyszczepialności, na Seszelach – 530 razy więcej nowych przypadków, niż u nas.

Zwróćcie Państwo uwagę na oficjalne publikacje państwowego urzędu, a konkretnie rządowego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. W informacji Prezesa Urzędu z dnia 21 grudnia 2020 roku dotyczącej szczepionki Pfizer, czytamy, że „wpływ szczepień Comirnaty na rozprzestrzenianie się wirusa w społeczeństwie nie jest jeszcze poznany. Na tym etapie badań nie wiadomo jeszcze, ile zaszczepionych osób może nadal być w stanie przenosić i rozprzestrzeniać wirusa”. Natomiast w informacji Prezesa Urzędu z dnia 29 stycznia 2021 roku, w załączonych informacjach medycznych, mamy: „wpływ szczepienia szczepionką COVID-19 AstraZeneca na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2 w społeczności nie jest jeszcze znany”.

Tymczasem rządzący, wbrew informacjom publukowanym przez ich własne urzędy, ogłaszają przepisy będące de facto segregacją sanitarną.

Ponieważ oficjalna narracja sypie się jak domek z kart, są dwie możliwości: albo przyznać się do błędu i całkowicie zmienić podejście do walki z SARS-COV-2, zgodnie apelami moimi i wielu niezależnych naukowców – albo puścić w ruch państwowy aparat represji i przymusu. Ostatnie wypowiedzi prezesa partii rządzącej wskazują niestety na to drugie rozwiązanie."

http://zbigniew.martyka.eu/2021/07/04/czy-zostanie-w-polsce-uruchomiony-aparat-przymusu/

nikogo to nie obchodzi lecz się

G
Gość
"Czy zostanie w Polsce uruchomiony aparat przymusu?

dr n. med. Zbigniew Martyka

...Dzisiaj w Polsce, zgodnie z przewidywaniami, mamy śladową ilość zachorowań (2 nowe przypadki na milion mieszkańców). Jest to efekt sezonowości w połączeniu z uzyskaniem odporności środowiskowej. Oczywiście, propaganda twierdzi, że to dzięki zmasowanej akcji szczepień. Pamiętacie Państwo zachwyty nad Wielką Brytanią, której jakoby miała zazdrościć cała Europa? Spadki zachorowań zostały oczywiście przypisane wzorowo przeprowadzonej akcji szczepień. Dzisiaj w Wielkiej Brytanii mamy 322 przypadki na milion mieszkańców, czyli 161 razy więcej, niż w słabo wyszczepionej Polsce. Stawiany za wzór Izrael – prawie 13-krotnie więcej nowych przypadków na milion mieszkańców, niż w Polsce. Jeszcze ciekawiej jest u światowego lidera wyszczepialności, na Seszelach – 530 razy więcej nowych przypadków, niż u nas.

Zwróćcie Państwo uwagę na oficjalne publikacje państwowego urzędu, a konkretnie rządowego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. W informacji Prezesa Urzędu z dnia 21 grudnia 2020 roku dotyczącej szczepionki Pfizer, czytamy, że „wpływ szczepień Comirnaty na rozprzestrzenianie się wirusa w społeczeństwie nie jest jeszcze poznany. Na tym etapie badań nie wiadomo jeszcze, ile zaszczepionych osób może nadal być w stanie przenosić i rozprzestrzeniać wirusa”. Natomiast w informacji Prezesa Urzędu z dnia 29 stycznia 2021 roku, w załączonych informacjach medycznych, mamy: „wpływ szczepienia szczepionką COVID-19 AstraZeneca na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2 w społeczności nie jest jeszcze znany”.

Tymczasem rządzący, wbrew informacjom publukowanym przez ich własne urzędy, ogłaszają przepisy będące de facto segregacją sanitarną.

Ponieważ oficjalna narracja sypie się jak domek z kart, są dwie możliwości: albo przyznać się do błędu i całkowicie zmienić podejście do walki z SARS-COV-2, zgodnie apelami moimi i wielu niezależnych naukowców – albo puścić w ruch państwowy aparat represji i przymusu. Ostatnie wypowiedzi prezesa partii rządzącej wskazują niestety na to drugie rozwiązanie."

http://zbigniew.martyka.eu/2021/07/04/czy-zostanie-w-polsce-uruchomiony-aparat-przymusu/
G
Gość
7 lipca, 11:21, Gość:

"Dr Martyka UJAWNIA! "Nie, proszę Państwa, nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie"

W kwietniu Naczelna Izba Lekarska wezwała m.in. dr. Zbigniewa Martykę na przesłuchanie. Lekarz zaznaczył, że w jego ocenie była to „próba zastraszenia”.

– NIL nie postawiła mi żadnego zarzutu. Nie ma w tym niczego dziwnego, gdyż, w przeciwieństwie do ekspertów rządowych, moje wypowiedzi mają swoje źródło w medycynie opartej na faktach i badaniach, a nie na opiniach poszczególnych członków Rady Medycznej przy premierze – mówił.

Jak podkreślał lekarz, jego wypowiedzi z ubiegłego roku w 100 proc. znalazły pokrycie w rzeczywistości. – I nie dlatego, że mam magiczną kulę do przepowiadania przyszłości, ale dlatego, że wypowiedzi opieram na solidnych fundamentach naukowych i swoim wieloletnim doświadczeniu jako specjalisty chorób zakaźnych – zaznaczył.

W rozmowie z „Do Rzeczy” dr Martyka odniósł się też do straszenia tzw. czwartą falą, która rzekomo ma nadejść w czerwcu.

– Nie, proszę Państwa, nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie. Tak jak pisałem w październiku ubiegłego roku – do końca sezonu zachorowań większość z nas będzie po kontakcie z koronawirusem, zatem na chwilę obecną mamy odporność zbiorową. Do tego skończył się sezon na zachorowania grypopodobne – mówił lekarz.

Opierając się na wiedzy medycznej, lekarz wskazał, że taki przebieg wydarzeń był do przewidzenia był już od kilku miesięcy. Co więcej, w ocenie dr. Martyki „dokładnie to samo by się wydarzyło, gdybyśmy nie mieli wprowadzonych żadnych obostrzeń”.

– Tylko ponad 100 tysięcy ludzi, którzy nie dostali na czas pomocy ze względu na blokadę służby zdrowia, mogłoby jeszcze żyć – wskazał lekarz.

Dr Martyka odniósł się też do cenzury i zastraszania „nieprawomyślnych” lekarzy.

– Nie wierzę w rzetelną debatę. Próbowaliśmy taką podjąć w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Przedstawiciele NIL nie przyjęli zaproszenia ani nie zgodzili się na wypowiedź, natomiast sam program został zawieszony za… brak przedstawienia argumentów strony przeciwnej – przypomniał.

Wskazał też, że w mediach społecznościowych „cenzurowane są nawet wyniki badań naukowych prowadzonych przez renomowane światowe uczelnie, jeżeli nie zgadzają się z oficjalną linią”.

– Narracja rządowa obfituje w sprzeczności i absurdy, co jest całkowicie ignorowane przez większość dziennikarzy. Proszę zwrócić uwagę, że żadne mainstreamowe media nie protestują, gdy są wprowadzane paszporty szczepionkowe. Zaszczepieni są zwolnieni z kwarantanny, nie wliczają się do limitów osób na wydarzeniach kulturalnych. Dlaczego nikt nie zapytał, co to ma na celu, poza segregacją sanitarną? Przecież zaszczepieni, dokładnie tak samo jak niezaszczepieni, mogą przenosić wirusa. To jest rzecz oczywista, znana w medycynie od lat – wskazał."

https://prawy.pl/114029-dr-martyka-ujawnia-nie-prosze-panstwa-nie-bedzie-zadnej-kolejnej-fali-w-tym-sezonie/

nikogo to nie obchodzi lecz się

G
Gość
"Dr Martyka UJAWNIA! "Nie, proszę Państwa, nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie"

W kwietniu Naczelna Izba Lekarska wezwała m.in. dr. Zbigniewa Martykę na przesłuchanie. Lekarz zaznaczył, że w jego ocenie była to „próba zastraszenia”.

– NIL nie postawiła mi żadnego zarzutu. Nie ma w tym niczego dziwnego, gdyż, w przeciwieństwie do ekspertów rządowych, moje wypowiedzi mają swoje źródło w medycynie opartej na faktach i badaniach, a nie na opiniach poszczególnych członków Rady Medycznej przy premierze – mówił.

Jak podkreślał lekarz, jego wypowiedzi z ubiegłego roku w 100 proc. znalazły pokrycie w rzeczywistości. – I nie dlatego, że mam magiczną kulę do przepowiadania przyszłości, ale dlatego, że wypowiedzi opieram na solidnych fundamentach naukowych i swoim wieloletnim doświadczeniu jako specjalisty chorób zakaźnych – zaznaczył.

W rozmowie z „Do Rzeczy” dr Martyka odniósł się też do straszenia tzw. czwartą falą, która rzekomo ma nadejść w czerwcu.

– Nie, proszę Państwa, nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie. Tak jak pisałem w październiku ubiegłego roku – do końca sezonu zachorowań większość z nas będzie po kontakcie z koronawirusem, zatem na chwilę obecną mamy odporność zbiorową. Do tego skończył się sezon na zachorowania grypopodobne – mówił lekarz.

Opierając się na wiedzy medycznej, lekarz wskazał, że taki przebieg wydarzeń był do przewidzenia był już od kilku miesięcy. Co więcej, w ocenie dr. Martyki „dokładnie to samo by się wydarzyło, gdybyśmy nie mieli wprowadzonych żadnych obostrzeń”.

– Tylko ponad 100 tysięcy ludzi, którzy nie dostali na czas pomocy ze względu na blokadę służby zdrowia, mogłoby jeszcze żyć – wskazał lekarz.

Dr Martyka odniósł się też do cenzury i zastraszania „nieprawomyślnych” lekarzy.

– Nie wierzę w rzetelną debatę. Próbowaliśmy taką podjąć w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Przedstawiciele NIL nie przyjęli zaproszenia ani nie zgodzili się na wypowiedź, natomiast sam program został zawieszony za… brak przedstawienia argumentów strony przeciwnej – przypomniał.

Wskazał też, że w mediach społecznościowych „cenzurowane są nawet wyniki badań naukowych prowadzonych przez renomowane światowe uczelnie, jeżeli nie zgadzają się z oficjalną linią”.

– Narracja rządowa obfituje w sprzeczności i absurdy, co jest całkowicie ignorowane przez większość dziennikarzy. Proszę zwrócić uwagę, że żadne mainstreamowe media nie protestują, gdy są wprowadzane paszporty szczepionkowe. Zaszczepieni są zwolnieni z kwarantanny, nie wliczają się do limitów osób na wydarzeniach kulturalnych. Dlaczego nikt nie zapytał, co to ma na celu, poza segregacją sanitarną? Przecież zaszczepieni, dokładnie tak samo jak niezaszczepieni, mogą przenosić wirusa. To jest rzecz oczywista, znana w medycynie od lat – wskazał."

https://prawy.pl/114029-dr-martyka-ujawnia-nie-prosze-panstwa-nie-bedzie-zadnej-kolejnej-fali-w-tym-sezonie/
G
Gość
5 lipca, 14:26, Pytam:

Po jaki h..... te maski ?

Komu i po co potrzebne ?

Dalej robić popłoch i trzymać ludzi w strachu jak plebany .."piekłem " ?

5 lipca, 17:15, Gość:

Były już Główny Inspektor Sanitarny mówił, cytuję:

"maski mają przypominać nam, że jest pandemia"...

I jeszcze jeden rodzynek:

"wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę"...

6 lipca, 17:18, Gość:

naprawdę ci odwaliło lecz się

6 lipca, 23:36, Gość:

Gwoli ścisłości słowa byłego już inspektora brzmiały tak:

"... wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę na kowid19. Taki stan ducha, że chcę to mieć, bo jest to dla mnie niezwykle ważne..."

nikogo to nie obchodzi lecz się

G
Gość
5 lipca, 14:26, Pytam:

Po jaki h..... te maski ?

Komu i po co potrzebne ?

Dalej robić popłoch i trzymać ludzi w strachu jak plebany .."piekłem " ?

5 lipca, 17:15, Gość:

Były już Główny Inspektor Sanitarny mówił, cytuję:

"maski mają przypominać nam, że jest pandemia"...

I jeszcze jeden rodzynek:

"wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę"...

6 lipca, 17:18, Gość:

naprawdę ci odwaliło lecz się

Gwoli ścisłości słowa byłego już inspektora brzmiały tak:

"... wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę na kowid19. Taki stan ducha, że chcę to mieć, bo jest to dla mnie niezwykle ważne..."

G
Gość
Mam pytanie.

Gdzie podziewa się wirus między kolejnymi falami?
P
Piotr

Wyłącz TV-włącz myślenie i po srrrowidzie...

G
Gość
5 lipca, 14:26, Pytam:

Po jaki h..... te maski ?

Komu i po co potrzebne ?

Dalej robić popłoch i trzymać ludzi w strachu jak plebany .."piekłem " ?

5 lipca, 17:15, Gość:

Były już Główny Inspektor Sanitarny mówił, cytuję:

"maski mają przypominać nam, że jest pandemia"...

I jeszcze jeden rodzynek:

"wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę"...

naprawdę ci odwaliło lecz się

G
Gość
5 lipca, 14:26, Pytam:

Po jaki h..... te maski ?

Komu i po co potrzebne ?

Dalej robić popłoch i trzymać ludzi w strachu jak plebany .."piekłem " ?

Były już Główny Inspektor Sanitarny mówił, cytuję:

"maski mają przypominać nam, że jest pandemia"...

I jeszcze jeden rodzynek:

"wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę"...

G
Gość

A inne choroby?

Ile zmarło na raka lub inne współczesne choroby cywilizacyjne, nie mówiąc już o tzw. długu zdrowotnym- odwleczonych diagnozach, zabiegach i leczeniu?

"Normą" w Polsce jest (jeszcze na długo przed "pandemią") ponad tysiąc zgonów dziennie.

Ostatnie wielomiesięczne "zablokowanie służby zdrowia" (jak mówi pan profesor Kuna) prowdopodobnie przyczyniło się do nadmiarowych stu tysięcy zgonów.

Jednak "media" o tym milczą, śmierć z powodu innego niż "kowid" nie jest już trendy...

G
Gość

Nie ma i nie było żadnej epidemii To co nazwano pandemią to popierdółka Sajmona/Horbana. Zwykłe przeziębienie napompowano do rozmiarów pandemii. Mimo błahego charakteru choroby wprowadzono "szczepienia" które są bez porównania groźniejsze niż choroba. Szczepienie te to tak naprawdę element depopulacji. Po kilku miesiącach w zależności od organizmu pacjenta zaczynają się pojawiać bardzo groźne objawy a często i zgony. Na tę okoliczność żydokomuna już dziś zapowiada 4 falę świrusa a tak naprawdę falę zgonów z powodu "szczepień".

P
Piotr

Plandemiści korzystając ze szklanej kuli zapowiadają 22-gą falę. Wyłącz TV-włącz myślenie, zapomnisz o srowidzie!

P
Pytam

Po jaki h..... te maski ?

Komu i po co potrzebne ?

Dalej robić popłoch i trzymać ludzi w strachu jak plebany .."piekłem " ?

Dodaj ogłoszenie