Koronawirus w Polsce. Nie ma masowych próśb o eutanazję zwierząt. Pomagajmy właścicielom psów, którzy przebywają na kwarantannie

Anna Szałkowska, wsp. Magdalena Gębka - Scuffins
Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia i Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt nie ma obecnie dowodów, iż człowiek może się zarazić koronawirusem od zwierzęcia domowego
Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia i Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt nie ma obecnie dowodów, iż człowiek może się zarazić koronawirusem od zwierzęcia domowego Pixabay
W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że do weterynarzy coraz częściej trafiają zwierzęta domowe, których właściciele próbują je uśpić z obawy przed koronawirusem. Mówi się też, że schroniska dla bezdomnych zwierząt pękają już w szwach. Takie informacje nie tylko oburzyły miłośników zwierząt, ale wprowadziły też sporo niepokoju wśród właścicieli domowych czworonogów. Na szczęście mamy do czynienia z typowym fake newsem.

- Nie zaobserwowaliśmy takiego zjawiska w zakładach leczniczych dla zwierząt - czytamy w komunikacie, który wydała Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna. - Przeprowadziliśmy rozmowy z kilkudziesięcioma lecznicami dla zwierząt z całej Polski. Wielu właścicieli słyszało o tej plotce, ale nikt nie potwierdził, żeby takie sytuacje miały miejsce. Również hurtownie leków weterynaryjnych nie odnotowały zwiększonego zapotrzebowania na środki używane do eutanazji zwierząt.

W pomorskich schroniskach spokój

- Nie trafiła do nas większa liczba psów czy kotów - wyjaśnia Piotr Świniarski ze Schroniska dla bezdomnych zwierząt Promyk w Gdańsku. - Minął jednak dopiero krótki czas ograniczeń, więc wszystkich prosimy o rozwagę. Panika nie jest dobrym doradcą. I pamiętajmy, od zwierząt nie można się zarazić koronawirusem.

W gdyńskim Ciapkowie również nie było lawiny porzuceń czworonogów.

- Trafiło sporo psów, ale zostały odebrane przez właścicieli – mówi Jarosław Florek z OTOZ Animals Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt „Ciapkowo” w Gdyni. - Informujemy na naszej stronie, że zwierzęta nie przenoszą koronawirusa, nie są zagrożeniem dla człowieka.

Spokojne wieści płyną z tczewskiego schroniska. - Praca przebiega normalnie, nie trafia do nas więcej zwierząt niż zwykle - tłumaczy Joanna Sobaszkiewicz ze schroniska w Tczewie. - Mamy trochę więcej zajęć, bo nie ma wolontariuszy, ale radzimy sobie.

Zwierzęta nie zakażają!

Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia i Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt nie ma obecnie dowodów, iż człowiek może się zarazić koronawirusem od zwierzęcia domowego. Zawsze jednak dobrze jest umyć ręce mydłem i wodą po kontakcie ze zwierzętami. Chroni to przed innymi patogenami, które mogą się przenosić ze zwierząt domowych na ludzi. I właściciele psów oraz kotów o tym raczej wiedzą. Zadzwoniliśmy we wtorek (17 marca) do kilkunastu gabinetów, m.in. w Gdańsku, Sopocie, Gdyni, Tczewie, Pucku, Gdyni, Żukowie, Gniewie, Lęborku. Nikt nie pytał weterynarzy o eutanazję czworonogów. Zdarzały się pytania o profilaktykę, czy prośby o więcej informacji na temat zakażenia.

- Nawet gdyby ktoś o to poprosił, to byśmy tego nie zrobili, bo nie jest to powód do uśpienia zwierzęcia - mówi dr Lipski z przychodni weterynaryjnej w Pucku.

O takich prośbach nie słyszeli także lokalni „animalsi” w powiecie puckim.

- Nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnych skarg - mówi inspektor OTOZ Animals w Pucku Maria Antoniewicz. - Obowiązkiem każdego właściciela zwierzęcia, jest opieka nad nim, a weterynarze, pod względem etycznym, nie powinni ich usypiać z tego powodu.

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Pucku wyjaśnia, że ich instytucja nie otrzymała żadnych skarg związanych z usypianiem zwierząt z obawy o zarażenie wirusem SARS-Cov-2.

- Nie słyszeliśmy o takich przypadkach - mówi lek. wet. Marek Karwacki. - Nikt się do nas w tej sprawie nie zgłosił.
Takich sygnałów nie było też w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynaryjnym w Gdańsku.

Nie ma eutanazji na życzenie

Polskie prawo nie przewiduje przeprowadzenia eutanazji na życzenie. Zwierzę towarzyszące możemy poddać takiemu zabiegowi w ostateczności, gdy jego stan zdrowia jest bardzo zły, prowadzący do cierpienia przy braku możliwości jego wyleczenia lub poprawy komfortu życia. Prawo zezwala też na eutanazję zwierzęcia bardzo agresywnego zagrażającego ludziom. Każdy przypadek lekarz weterynarii rozpatruje indywidualnie.

Kwarantanna a zwierzęta domowe - WAŻNE

Wojewódzki Inspektorat Weterynaryjny w Gdańsku wydał 17 marca komunikat z zaleceniami, jak postępować z czworonogiem w czasie kiedy obowiązuje stan zagrożenia epidemiologicznego.
Wojewódzki Inspektorat Weterynaryjny zaleca:
- Pamiętaj, że według oficjalnych komunikatów WHO nie ma żadnych dowodów na możliwość zarażenia się wirusem od zwierząt domowych, nie panikuj nie porzucaj zwierzęcia.
- Jeśli możesz #zostańwdomu, pracuj z domu.
 - Nie puszczaj psa ze smyczy, żeby ograniczyć możliwość ucieczki i konieczność poszukiwania zwierzaka.
 - Ogranicz spacery z psami, zachowuj bezpieczny odstęp od innych spacerujących.
 - Jeśli planujesz wizytę u weterynarza, która nie jest pilna, odłóż ją w czasie.
 - Jedzenie i akcesoria dla zwierząt zamawiaj najlepiej przez internet, unikaj sklepów zoologicznych w centrach handlowych
 - Myj ręce często i dokładnie.
 
Jeżeli przebywasz na kwarantannie domowej:
- w takiej sytuacji - radzi minister zdrowia - należy poprosić o pomoc w wyprowadzeniu psa sąsiadów, znajomych lub rodzinę. Ważne, by przy przekazywaniu psa nie dochodziło do kontaktu pomiędzy osobą poddaną kwarantannie lub samoizolacji oraz osobą, która wyprowadza psa. Najlepiej więc wystawić za drzwi psa z już założoną obrożą i przypiętą do niej smyczą.
- osoba wyprowadzająca psa nie może dotykać smyczy, obroży i samego psa bezpośrednio. Ważne więc, by osoba wyprowadzająca psa czyniła to w rękawiczkach, najlepiej jednorazowych. Należy też unikać całowania i przytulania się do psa.

Nie możesz sam wyprowadzić psa?
Pisz i dzwoń do rodziny, znajomych, przyjaciół. Pamiętajcie o sąsiadach o grupach wsparcia, na facebooku działa m.in. Widzialna Ręka Trójmiasto. Nie bójcie się prosić o pomoc. Znajdziecie tam wielu miłośników zwierząt, którzy chętnie wyprowadzą wasze zwierzęta.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Telefony do sanepidu:

Czy Polacy chcą się szczepić, bo zaczęli się bać?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasia

Ludzie to debile....wszystkich ktorzy oddaja albo porzucaja teraz swoich malych przyjaciol rozstrzelalabym...Zdradzieckie szuje

M
Margit

Moje zwierzaki są dla mnie pocieszeniem i radością w tym czasie. Ich kojąca obecność jest bezcenna...

N
Normalna

Jednak głupota i bezmyślność ludzka nie mają granic! Może niech ta ciemnota siebie wzajemnie usypia, a nie wymyśla bzdurne teorie!

g
graf

A już myślałem że ludziom odbiło ! One was nie opuszczą i was pocieszą w trudnych chwilach one z wami zawsze zostaną !

Dodaj ogłoszenie