Koronawirus na Pomorzu 10.07.2020. Aż 9 nowych zakażeń SARS-CoV-2: u 7 osób z jednostki wojskowej w powiecie puckim i 2 gdańszczan

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Marlena Klepacz
Marlena Klepacz
Liczba potwierdzonych dotąd przypadków zakażenia koronawirusem na Pomorzu wzrosła do 702
Liczba potwierdzonych dotąd przypadków zakażenia koronawirusem na Pomorzu wzrosła do 702 Przemysław Świderski
Aż 9 nowych zakażeń koronawirusem potwierdzono w piątek 10.07.2020 r. na Pomorzu. Najwięcej nowych przypadków to mężczyźni z jednostki wojskowej w powiecie puckim.

Koronawirus na Pomorzu 10.07.2020

W piątkowym (10.07.2020) komunikacie Ministerstwa Zdrowia poinformowano o 9 nowych, potwierdzonych zakażeniach SARS-CoV-2 na Pomorzu.

Koronawirusa wykryto u:

  • 7 mężczyzn w średnim wieku z jednostki wojskowej w powiecie puckim, objętych kwarantanną,
  • 2 osób z Gdańska: kobiety objętej kwarantanną w związku z kontaktem z osoba zakażoną spoza Pomorza i mężczyzny w średnim wieku będącym pod nadzorem epidemiologicznym w związku z pobytem za granicą.

Czytaj także

- W jednej z jednostek wojskowych z powiatu puckiego potwierdzono 7 przypadków zakażenia koronawirusem. Żołnierze z pozytywnym wynikiem testu na COVID19, jak i osoby mające z nimi kontakt, zostały odizolowane lub poddane kwarantannie - poinformował nas Wydział Prasowy Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej. - Stan zdrowia żołnierzy jest dobry. Jedna osoba posiada objawy choroby pozostałe przechodzą ją bezobjawowo.

Liczba potwierdzonych dotąd przypadków na Pomorzu wzrosła do 702.

Koronawirus w Polsce 10.07.2020

W Polsce w piątek 10 lipca 2020 r. potwierdzono 265 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej na Śląsku. Niestety, na COVID-19 zmarło kolejnych 11 osób.

Dotąd wirusa SARS-CoV-2 potwierdzono w sumie u 37 216 osób.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Koronawirus: sprawdź czy Twój powiat jest "czerwony".

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"...Przypominamy, że środowisko lekarskie i naukowców – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – coraz głośniej podważa sensowność działań rządów, które ogłaszały drakońskie restrykcje. Mówił o tym dr Zbigniew Martyka, prof. Włodzimierz Gut, Przewodniczący Rady Światowego Towarzystwa Medycznego prof. Frank Ulrich Montgomery czy dr Wolfgang Wodarg, który za raportami amerykańskich naukowców wskazuje na fałszywość testów PCR. Nawet dr Maria Van Kerkhove ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stwierdziła, że rządy powinny izolować jedynie osoby z ciężkim przebiegiem Covid-19..."

https://wprawo.pl/dr-martynowska-nie-mamy-do-czynienia-z-pandemia-ale-z-obledem-izba-lekarska-wszczyna-postepowanie/
G
Gość

Profesor Gut

"Chorowaliśmy na koronawirusa już dawniej i nawet o tym nie wiedzieliśmy?"

https://www.youtube.com/watch?v=IH3LqtivbAg

G
Gość

"Kieruję się PRAWDĄ – z medycznego punktu widzenia NIE MA PANDEMII

Dr n. med. ZBIGNIEW MARTYKA, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, stwierdzając, że pandemia koronawiorusa to kreacja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), dołączył do grona KONTROWERSYJNYCH LEKARZY. W rozmowie z nami wyjaśnia, że nie jest kontrowersyjnym, ale ZWYKŁYM lekarzem kierującym się ZDROWYM ROZSĄDKIEM.

„Super Express”: Jest Pan od kilkunastu dni słynnym lekarzem. W internecie krążą wieści, że kwestionuje Pan zagrożenie wynikające z SARS-Cov-2/COVID-19. Wielu komentujących bije Panu brawo...

Zbigniew Martyka: Po pierwsze: jestem zwykłym lekarzem. Po drugie: wypaczone zostały moje wypowiedzi z wywiadu dla „Gazety Krakowskiej”. To przy okazji prostuję: nigdy nie twierdziłem, że w Polsce nikt nie umarł na koronawirusa. Stwierdziłem, że znam opinię dyrektora Instytutu Medycyny Sądowej Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Hamburgu, prof. Klausa Puschela. On przeprowadził ok. 100 sekcji zwłok zmarłych pacjentów, w wieku 50 do 99 lat, zakażonych koronawirusem. I na podstawie tych autopsji stwierdził, że żaden ze zmarłych nie chorował jedynie na COVID-19. Wśród towarzyszących schorzeń najczęściej występowały: problemy z sercem, nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca, rak, choroby płuc i nerek oraz marskość wątroby. Tak więc ryzyko zgonu przy zarażeniu jakimkolwiek wirusem dla takich osób jest duże. Ten patolog, w wywiadzie dla „Hamburger Morgenpost” z 6 kwietnia, stwierdził, że śmiertelność spowodowana SARS-CoV-2 nie stanie się nawet szczytem rocznej śmiertelności. Nie znam wyników podobnych badań w Polsce, mogę jedynie domniemywać, iż u nas sytuacja jest analogiczna.

To dlaczego u nas choćby nie robi się autopsji, u których w karcie zgonu podaje się, że wyjściową przyczyną zgonu był COVID-19?

Nie wiem, ile robi się autopsji w Polsce, nie znam takich danych. Sądzę, że np. w przypadku nałożenia się koronawirusa na ciężką niewydolność krążenia, lekarz wystawiający świadectwo zgonu wpisze „niewydolność krążenia”. Tak przynajmniej być powinno.

Powołując się na inne badania, z których wynika, że wyłącznie przez koronawirusa zmarło kilka osób, głośno twierdzi Pan, że z medycznego punktu widzenia nie mamy pandemii. To WHO, Światowa Organizacja Zdrowia, ogłosiła stan pandemii, a nie jakaś tam organizacja!

Bo WHO zmieniło kryterium rozpoznania pandemii, za co zresztą była krytykowana. 4 czerwca 2010 r. na łamach brytyjskiego czasopisma medycznego „BMJ” oraz na posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE) niemal równocześnie opublikowano bardzo krytyczne, względem WHO, raporty związane z ogłoszeniem pandemii grypy H1N1, zwanej świńską. Głównym oskarżeniem, jakie znaleźć możemy w raportach na www.nature.com, jest informacja o tym, że pandemii grypy nie było wcale i została ona ogłoszona na potrzeby koncernów farmaceutycznych. W raportach można też wyczytać o tym, że w grupie, która w 2004 r. przygotowywała dokument w sprawie stosowania szczepionek i środków przeciwwirusowych pracowało trzech naukowców, którzy otrzymywali wypłaty od firm farmaceutycznych. Co to ma wspólnego z SARS-CoV-2/COVID-19?

Przyjęte wtedy kryteria pozwalają WHO ogłosić pandemię nawet w przypadku zgonów w ilości wyrażanej w promilach, jak to ma właśnie miejsce w przypadku COVID-19. To przed 2009 r. było nie do pomyślenia. A o badaniach prof. Puschela i o wątpliwościach co do decyzji WHO o ogłoszeniu pandemii mówiłem i mówię, by zredukować rozszerzającą się panikę. Ona ma szkodliwe następstwa, zarówno zdrowotne, jak i społeczne. Jako lekarz uważam, że gdy się chce ludziom pomóc, to powinno się ich skłonić do racjonalnego, spokojnego spojrzenia na problem, a nie wywoływać w nich, fatalnego w skutkach, przerażenia..."

https://www.se.pl/zdrowie/kieruje-sie-prawda-z-medycznego-punktu-widzenia-nie-ma-pandemii

Dodaj ogłoszenie