Kontrakt i prezes MZK nie do ruszenia

    Kontrakt i prezes MZK nie do ruszenia

    Marcin Kamiński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Jak zwolnić prezesa liczącej się w mieście spółki tak, aby nie poniosła ona zbyt wielkiej straty finansowej? Odpowiedzi na to niełatwe pytanie szukają władze Słupska, które chcą się pozbyć Januarego Senki, dotychczasowego prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji. Okazuje się jednak, że ręce wiąże im zawarta z Senką przez poprzednie władze umowa.
    W ubiegłym miesiącu January Senko został wysłany na urlop. Po powrocie miał dostać wypowiedzenie z pracy. Powodem zwolnienia go są kiepskie wyniki finansowe spółki. Tymczasem okazuje się, że nie będzie to sprawa prosta. Senko ma tak podpisaną umowę o zatrudnieniu, że spółka musiałaby zapłacić mu wysokie odszkodowanie i dać roczną odprawę w wysokości połowy miesięcznej pensji, która wynosi ok. 14 tys. zł. Byłoby to ponad 80 tys. zł (ponad 7 tys. zł za miesiąc).

    Co więcej - umowa gwarantuje Sence po zwolnieniu z funkcji prezesa stanowisko dyrektora naczelnego MZK. Miejscy prawnicy głowią się więc, jak rozwiązać tę umowę o pracę, bo obecny tryb zwolnienia zapisany w statucie spółki nie jest do końca zgodny z prawem. Aby to zrobić, niezbędna jest zmiana umowy spółki MZK, bo obecne zapisy są korzystne wyłącznie dla prezesa.

    - Władze miasta wystąpiły już do Krajowego Rejestru Sądowego o zmianę umowy spółki MZK, która umożliwiłaby bezbolesne rozstanie z prezesem - informuje Mariusz Smoliński, rzecznik prasowy prezydenta.

    Czy to się uda? Zdaniem przewodniczącego Rady Nadzorczej Miejskiego Zakładu Komunikacji Andrzeja Pietronia, umowa z prezesem jest tak skonstruowana, że praktycznie nie można jej rozwiązać. - Gdy zostanie odwołany ze swojego stanowiska, automatycznie dostanie inne. Będzie wtedy dyrektorem naczelnym w spółce. Jeśli damy mu wypowiedzenie, to będziemy płacić mu połowę wynagrodzenia przez rok - dodaje przewodniczący.

    Umowę z Januarym Senką zawierał poprzedni prezydent Jerzy Wandzel. - Już od dawna jestem poza tymi sprawami, a o tej nie chcę rozmawiać - ucina pytania były prezydent.
    Sam January Senko nie widzi niczego złego w podpisanym kontrakcie. - Jest ważny i nie będę tego komentował - stwierdza krótko.

    Zadłużenie spółki sięga już 4 mln zł. Jeżeli MZK wejdzie z ujemnym wynikiem finansowym w przyszły rok, straci zdolność kredytową. Nawet jeśli w budżecie miasta znalazłyby się pieniądze, by wspomóc zakład, to nie wiadomo, w jakiej formie je przekazać, bo jest on spółką prawa handlowego. Ewentualne podwyższenie kapitału zakładowego nie likwiduje zadłużenia.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo