Koniec monopolu PKP

    Koniec monopolu PKP

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Takie szynobusy będą dojeżdżać do Malborka
    1/2
    przejdź do galerii

    Takie szynobusy będą dojeżdżać do Malborka ©Materiały prasowe

    Władze woj. pomorskiego nie ukrywają, że wprowadzenie na tory prywatnej firmy ma zmotywować pozostałych przewoźników, czyli PKP PR i SKM, do podniesienia jakości i zmniejszenia kosztów. Dla Arrivy to z kolei rozszerzenie jej oferty. Od grudnia 2007 r. pociągi tego przewoźnika obsługują ruch na kilku liniach w woj. kujawsko-pomorskim. W przetargu okazali się tańsi od PKP PR - zażądali stawki o ok. jedną trzecią niższej od rywala.

    W przypadku linii Malbork - Kwidzyn - Grudziądz przetargu nie było.
    Władze województwa skorzystały z formuły prawnej "zaproszenia do negocjacji". Jedynym zaproszonym była Arriva. Był to bowiem jedyny przewoźnik, który był w stanie zapewnić ruch na tej linii szynobusami.
    PKP PR nie mają na Pomorzu własnych szynobusów, lecz "pożyczają" je od województwa.

    Skierowanie ich na trasę do Grudziądza spowodowałoby zabranie ich z innych linii. Eksploatacja szynobusów jest blisko o połowę tańsza od składów tradycyjnych, są też lżejsze, dzięki czemu mogą rozwinąć prędkość do 70 km/godz. na będącym w złym stanie odcinku Gardeja - Grudziądz. Składy tradycyjne poruszałyby się tam z prędkością nawet do 10 km na godzinę!

    Ale o wyborze Arrivy zdecydowało nie tylko to, iż ma własne szynobusy. - Konkurencja na torach podnosi jakość i pozwala racjonalizować koszty - mówi Mieczysław Struk, pomorski wicemarszałek.
    Ruch lokalny na wszystkich innych liniach na Pomorzu prowadzą SKM i PKP PR. Konsorcjum zawiązane przez te spółki zażądało na 2009 r. ok. 30 proc. większej dotacji niż w 2008 r. przy zachowaniu podobnej liczby pociągów. Tłumaczono to wzrostem kosztów, m.in. podwyżką cen energii.

    - Dla pasażera wprowadzenie Arrivy nie powinno mieć wielkiego znaczenia - uważa dr Marcin Wołek z Katedry Rynku Transportowego UG. - Ale w perspektywie otwarcia rynku znaczy to dużo. Pojawi się możliwość organizowania przetargów z prawdziwego zdarzenia, a o tym, czyje pociągi pojawią się na szlaku, będzie decydować ekonomia.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo