Komendant SG Człuchów nie miał prawa przekraczać prędkości. Legalizacja fotoradarów bezprawna

Beata Gliwka
Archiwum PP
Podczas legalizacji fotoradarów w Stołcznie, w pow. człuchowskim popełniono wiele błędów - taką opinię wydała Komenda Główna Policji w Warszawie. Chodzi o zdarzenie z 25 października br., kiedy inspektorzy Okręgowego Urzędu Miar w Gdańsku oraz strażnicy gminni legalizowali fotoradary Straży Gminnej w Człuchowie oraz Straży Miejskiej w Debrznie.

Legalizacja polegała na tym, że Krzysztof Bulwan, komendant SG Człuchów, jeździł w tę i z powrotem swoim prywatnym samochodem, a prędkość, z jaką się poruszał, była rejestrowana jednocześnie przez cztery urządzenia. Najazdy wykonywał z siedmioma różnymi prędkościami. Najwyższa wynosiła 140 km/h.

Podstawowe błędy, jakie wymienia Komenda Główna Policji, to brak zgody zarządcy drogi na zajęcie pasa drogowego i odpowiedniego jej oznakowania. Legalizacji powinien zaś dokonywać uprawniony podmiot, on powinien też zapewnić kierującego i pojazd.

Jak zapewnia z kolei komendant Bulwan, o planowanej legalizacji powiadomił zarówno zarządcę drogi i policję, jak i straż pożarną oraz pogotowie. Droga była zaś w tym czasie zamknięta dla ruchu. Również przedstawiciele OUM w Gdańsku są przekonani, że legalizacja odbywała się zgodnie z przepisami.

Tymczasem według opinii KGP bez formalnej zgody zarządcy żaden organ kontroli ruchu, w tym policja, nie miał kompetencji do zamknięcia drogi, a żaden kierowca nie miał prawa poruszać się po niej z nadmierną prędkością.

Bardzo możliwe, że kwestię legalizacji fotoradarów rozstrzygnie sąd.

Cały artykuł na ten temat przeczytasz w papierowym, środowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 20.11.2013 r. albo kupując e-wydanie gazety

b.gliwka@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosciu

Ludzie nie macie zielonego pojecia o co w tym wszystkim chodzi... na stronie OUM Gdansk zamieszczono sprostowanie. Może autorzy DB niech też się zapoznają z ta informacja.

c
ciiii

oj tam, oj tam, wóz w akcji, komendant w akcji, nie czujesz bluesa

l
losot

oj tam, oj tam, przekroczył, ale w stanie wyszszej konieczności, przeciesz miał za to płacone pszes Urzą Miar i Wag

G
Gość

nieorawdopodobne zagrozenie sie stwarza na terenie zabudowanym i jeszzcze to idiotyczne tlumaczenie w telewizji. wstyd i hanba. jakby komendant mial troche honoru i chcial zachowac resztki powazania dla instytucji ktora kieruje zlozylby rezygnacje ze stanowiska.

A
Andrzej

Rozumiem że fotoradary w gminie żondzonej przez Adama Jana Marciniaka zostały zalegalizowane do wykonywania zadania polegającego na pokazywaniu tego co pokazuje prędkościomierz samochodu który jest aktualnie własnością niejakiego Krzysztofa Bulwana ?Tylko po co ? Przecież kodeks drogowy nie przewiduje odpowiedzialności za sam fakt wskazywania jakiejkolwiek wartości przez prędkościomierz prywatnego samochodu niejakiego Krzysztofa Bulwana.

w
wielbicielka

Brawo panie Bulwan normalnych spokojnych obywateli jadących 60 km na h karzesz mandatami 80zl i 2 punkty ale pan to możesz jechac 140 km/h i jest o.k zero zagrożenia na terenie zabudowanym z tą prędkością i jak znam życie uda sie panu wyjść na czysto z tego !!!bo komendant z pana wielki !!!żenada komendancie Bulwan !!!!!!!!!

a
anna

ale średniowiecze

Dodaj ogłoszenie